Plany na ten rok
Jak wiecie planować lubię, a do tego rozpisywać co i jak. Dlatego powstała mapa myśli zatytułowana „Rok 2017” To nawet nie plany, ale zdarzenia, które będą miały miejsce w tym roku.
Jak wiecie planować lubię, a do tego rozpisywać co i jak. Dlatego powstała mapa myśli zatytułowana „Rok 2017” To nawet nie plany, ale zdarzenia, które będą miały miejsce w tym roku.
Zostając rodzicami, w jednym momencie zostajemy obarczeni ogromną odpowiedzialnością. Nasz codzienny świat zostaje przetasowany i dostosowany, nie do dziecka, ale do całej rodziny. Od tego momentu powstaje konglomerat zwany rodziną. Na każdego inaczej wpłynęło to zdarzenie. Niektórym może się wydawać, … Czytaj więcej
To nie będzie zwykły post przed świąteczny/świąteczny/ bożonarodzeniowy. Nigdy nie celowałam w utarte schematy. Zawsze szukałam własnej drogi i własnych metod oraz działań. Tak, aby odpowiadało to mnie, a nie było kalką ogólnie przyjętego rygoru. Wrrr!
Znalezienie idealnego kalendarza czy plannera wbrew pozorom nie jest takie proste. Czy tylko jak tak mam? Czy Wam też sen z powiek spędza ta ważna decyzja?
Obawiałam się tego dnia. Naprawdę przed każdym słowem lekarza powtarzałam sobie: „oby było dobrze”.
Jestem okropna. Od wczoraj myślę, o czym Wam napisać i nadal nie mam myśli przewodniej. Jedynie co mnie obecnie zajmuje to dzieci i praca zdalna. Chyba już trochę wpadłam w rytm.
To niebywałe jak czas zwalnia, jeśli mamy chwilę dla siebie. I tylko dla siebie. Teraz zaczynam to doceniać. Muszę się tymczasem nacieszyć, gdyż za rok może życie będzie się kręciło wokół moich mężczyzn. Jakie to niefeministyczne, prawda? Hahaha!
Jest kilka wieści, które bym chciała Wam przekazać. Dlatego też tu było tak pusto przez ostatnie (chyba) trzy tygodnie. Musiałam trochę przemyśleć. Parę rzeczy musiało się wyjaśnić, abym mogła o nich na spokojnie napisać.
W życiu rodzica jest jedno pytanie, które zawsze się pojawia. Nawet jeśli nie chcemy go usłyszeć. Zadają je „swoi” jak i „obcy”. Czasami nie zdając sobie sprawy jakie to denerwujące. Bądź w niektórych przypadkach bolesne. Wiecie jakie to pytanie?
Licz na siebie. Znacie to powiedzonko? Mi bardzo często po głowie chodzi. Nikt mi niczego nigdy nie dał na złotej tacy. Na wszystko sobie zapracowałam. Na to złe co mnie spotkało i na te dobre.