Szalona
Niestandardowa, szalona, niebezpieczna, indywidualistka … te wszystkie określenia odnoszą się do kogoś, kto odważy się mieć własne przekonania i tok działania. A co najważniejsze – głośno o tym mówi i działa zgodnie z tym.
Niestandardowa, szalona, niebezpieczna, indywidualistka … te wszystkie określenia odnoszą się do kogoś, kto odważy się mieć własne przekonania i tok działania. A co najważniejsze – głośno o tym mówi i działa zgodnie z tym.
Jest już blisko. I cieszę się na niego jak wariatka. Tym bardziej że będzie bardzo rodzinnie…
Czasami w życiu trafiają się nam malutkie pstryczki w nos. I tylko od nas zależy, w jaki sposób wykorzystamy te małe podpowiedzi. Czy zaczniemy zmieniać coś, czy też uniesiemy się honorem i zignorujemy podpowiedzi.
Kto z Was cierpi na ten syndrom? Byle do… piątku, byle do świąt, wakacji; byle już zaczął chodzić, mówić, przesypiać całą noc … Znacie?
Dla wszystkich pracujących rodziców poranek jest najbardziej newralgicznym i stresującym momentem całego dnia. Dlaczego? Bo {wydaje nam się } nie panujemy nad sytuacją. Zazwyczaj się śpieszymy, a nasze maleństwo … no cóż ma swoje priorytety o tej porze dnia. Na … Czytaj więcej
Wiele planów poszło w łeb. Masę się poprzesuwało, a jeszcze więcej wypadło w ogóle. Jak to się przedstawia teraz? Nie najlepiej. Ale trzeba jakoś dopasować się do rzeczywistości.
Sama sobie sterem, okrętem i kapitanem… Wiecie jak to jest? Trochę niepokoi mnie to co ostatnio dzieje się w mojej głowie. Spoko – psychiatry jeszcze (chyba) nie potrzebuje. Po prostu coraz bardziej zaczyna mi ciążyć praca. Tak, wiem chciałam pracować … Czytaj więcej
Dziś Dzień Dziecka. Niestety nie tak wyobrażałam sobie, że będę go spędzać. Prezenty były dawno kupione. Miałam mieć pierwszą zmianę, więc odprowadzała bym małego i przyprowadzała z przedszkola… miał być po drodze plac zabaw i sklep, aby kupić coś dobrego… … Czytaj więcej
A gdyby tak stanąć na zewnątrz i spojrzeć. Całkowicie inne spojrzenie na to co nas spotyka, co nas otacza, czego doświadczamy.
Padamy na twarz. Ostatkiem sił próbujemy dobrnąć do końca tygodnia, aby złapać oddech przez dwa dni. A już w niedzielny wieczór głowa zajęta czarnymi myślami… znowu muszę tam iść. Racjonalizujemy sobie powody – bo człowiek potrafi wszystko sobie wytłumaczyć jeśli … Czytaj więcej