Ciśniesz?
Pomysł na ten wpis przyszedł do mnie sam. Zgodnie z gorącą aurą za oknem coraz trudniej jest się w sobie zebrać i … ruszyć się. Oj, lenistwo i „nie chce mi się” są naszymi dyżurnymi wymówkami. A wystarczy się trochę … Czytaj więcej
Pomysł na ten wpis przyszedł do mnie sam. Zgodnie z gorącą aurą za oknem coraz trudniej jest się w sobie zebrać i … ruszyć się. Oj, lenistwo i „nie chce mi się” są naszymi dyżurnymi wymówkami. A wystarczy się trochę … Czytaj więcej
Lubię przewidywalność. Zawsze układam cykliczne rzeczy w pewien porządek czasu. Mam wtedy poczucie bezpieczeństwa i sprawczości. Jednak życie ciągle zaskakuje, raz mile, a innym razem troszkę mniej miło. Radzę sobie z tymi niespodziankami, jak potrafię najlepiej. Lecz efekt nigdy nie … Czytaj więcej
Sylwestrowy dzień. Taki sam jak każdy inny odchodzącego roku 2018. A co w mojej głowie? Sporo myśli nieładnych. Kilka spraw poszło nie tak, jak chciałam. Oczywiście, w swej naiwnej koncepcji egocentrycznej, utwierdziłam się, że nie jestem DOŚĆ dobra do tego … Czytaj więcej
Dopadła mnie. Przyznaję. Choć nieoczekiwanie pozwoliła mi przejrzeć na oczy. Ponownie. Czasem zapominamy o rzeczach, jakie mam tuż pod nosem. Przydaje się takie uderzenie obuchem w głowę. O czym piszę? O dwóch wrednych panach, którzy przesiadują mi na ramionach i … Czytaj więcej
O tej sprawie wiedziałam już od jakiegoś czasu. Czysty przypadek sprawił, że zetknęłam się z zagadnieniem. Było zwykłe (marnujące czas) scrollowanie Facebooka i ogłoszenie o live’e. Typu: przyjdź i dowiedz się, dlaczego Twoje dziecko coś tam…Szczerze miałam ochotę przescrollować dalej… … Czytaj więcej
Maj u mnie był wyjątkowo edukacyjny. Zapisałam się na parę webinarów, przeczytałam huk książek (nie zawsze poradnikowych, raczej „rozrywkowych”). Co jeszcze? Kupiłam jeden kurs. I sporo nowinek programistycznych też testowałam. 😉 Maj był pod tym względem intensywny. Ale, cóż zrobić … Czytaj więcej
Święta były i minęły…. Mam nadzieję, że spędziliście ten czas rodzinnie. U nas minęły one pod znakiem lekkiego zatrucia młodego, przeczytanych dwóch książek (nigdzie nie wychodziliśmy przez dwa dni 😉 ) oraz powiększającego się brzuszka (skurcze przepowiadające i dodatkowy ciężar). … Czytaj więcej