Ola Budzyńska

  • Ciśniesz?

    Pomysł na ten wpis przyszedł do mnie sam. Zgodnie z gorącą aurą za oknem coraz trudniej jest się w sobie zebrać i … ruszyć się. Oj, lenistwo i „nie chce mi się” są naszymi dyżurnymi wymówkami. A wystarczy się trochę przemóc. Wystarczy umówić się ze sobą, że poćwiczysz raptem 5 minut. Po tym czasie będziesz…

  • Ład i porządek

    Lubię przewidywalność. Zawsze układam cykliczne rzeczy w pewien porządek czasu. Mam wtedy poczucie bezpieczeństwa i sprawczości. Jednak życie ciągle zaskakuje, raz mile, a innym razem troszkę mniej miło. Radzę sobie z tymi niespodziankami, jak potrafię najlepiej. Lecz efekt nigdy nie jest dla mnie … no, właśnie nawet nie wiem za bardzo jak to ująć w…

  • Doświadczenie uczy

    Sylwestrowy dzień. Taki sam jak każdy inny odchodzącego roku 2018. A co w mojej głowie? Sporo myśli nieładnych. Kilka spraw poszło nie tak, jak chciałam. Oczywiście, w swej naiwnej koncepcji egocentrycznej, utwierdziłam się, że nie jestem DOŚĆ dobra do tego co, bym chciała robić. I nagle olśnienie. Totalna kretynka, no przecież…

  • Klątwa

    Dopadła mnie. Przyznaję. Choć nieoczekiwanie pozwoliła mi przejrzeć na oczy. Ponownie. Czasem zapominamy o rzeczach, jakie mam tuż pod nosem. Przydaje się takie uderzenie obuchem  w głowę. O czym piszę? O dwóch wrednych panach, którzy przesiadują mi na ramionach i gderają. A oświecenia doznałam na webinarze niezwykłej, jak zawsze, Oli Budzyńskiej, czyli Pani Swojego Czasu. 

  • Karty prawdy.

    O tej sprawie wiedziałam już od jakiegoś czasu. Czysty przypadek sprawił, że zetknęłam się z zagadnieniem. Było zwykłe (marnujące czas) scrollowanie Facebooka i ogłoszenie o live’e. Typu: przyjdź i dowiedz się, dlaczego Twoje dziecko coś tam…Szczerze miałam ochotę przescrollować dalej… ale live zaczynał się za chwilę … Zostałam, patrzyłam i doznałam olśnienia. Pozytywna Dyscyplina Pomyślisz…

  • |||

    Bierny kołek

    Maj u mnie był wyjątkowo edukacyjny. Zapisałam się na parę webinarów, przeczytałam huk książek (nie zawsze poradnikowych, raczej „rozrywkowych”). Co jeszcze? Kupiłam jeden kurs. I sporo nowinek programistycznych też testowałam. 😉 Maj był pod tym względem intensywny.  Ale, cóż zrobić jak kolejne matury mnie tak natchnęły.

  • Dwie książki

    Święta były i minęły…. Mam nadzieję, że spędziliście ten czas rodzinnie. U nas minęły one pod znakiem lekkiego zatrucia młodego, przeczytanych dwóch książek (nigdzie nie wychodziliśmy przez dwa dni 😉 ) oraz powiększającego się brzuszka (skurcze przepowiadające i dodatkowy ciężar). Nie było lekko.