webinar

  • Klątwa

    Dopadła mnie. Przyznaję. Choć nieoczekiwanie pozwoliła mi przejrzeć na oczy. Ponownie. Czasem zapominamy o rzeczach, jakie mam tuż pod nosem. Przydaje się takie uderzenie obuchem  w głowę. O czym piszę? O dwóch wrednych panach, którzy przesiadują mi na ramionach i gderają. A oświecenia doznałam na webinarze niezwykłej, jak zawsze, Oli Budzyńskiej, czyli Pani Swojego Czasu. 

  • |||

    Bierny kołek

    Maj u mnie był wyjątkowo edukacyjny. Zapisałam się na parę webinarów, przeczytałam huk książek (nie zawsze poradnikowych, raczej „rozrywkowych”). Co jeszcze? Kupiłam jeden kurs. I sporo nowinek programistycznych też testowałam. 😉 Maj był pod tym względem intensywny.  Ale, cóż zrobić jak kolejne matury mnie tak natchnęły.