Powroty książkowe
Do jakich pozycji wracamy? Które książki nie zawiodą nas nigdy? Macie takie, które ratują w każdej sytuacji?
Do jakich pozycji wracamy? Które książki nie zawiodą nas nigdy? Macie takie, które ratują w każdej sytuacji?
Tak to już bywa. W zeszłym roku przeczytałam książek z nawiązką. W tym roku zabrakło mi jednej. Pewnie gdybym skupiała się na króciutkich formach, to bym dała radę. Ale dosyć już smucenia. Co się czytało w grudniu.
Znalezienie idealnego kalendarza czy plannera wbrew pozorom nie jest takie proste. Czy tylko jak tak mam? Czy Wam też sen z powiek spędza ta ważna decyzja?
Nasza przestrzeń życiowa nie rozciąga się, wbrew pozorom. Dlaczego, więc ciągle czujemy potrzebę kupienia czegoś? Dlaczego chęć posiadania na własność jest w nas tak wielka?
Za oknem śnieg. Coraz bliżej koniec roku,a mi aby osiągnąć cel brakuje 9 książek do przeczytanie/ przesłuchania… Na dziś listopadowe pozycje. W bardzo wielkim skrócie.
Czasami to uczucie samo wpełza do nas. Niechciane, ale nieuchronne. Zamówiłam kolejne pudełka rozwojowe ze Skillsbox. I po zmianie formuły trochę mnie rozczarowały. Zdecydowanie bardziej odpowiadał mi ten dreszczyk niepewności.
Miesiąc październik stał pod znakiem kryminału. Nie wiele tego było, ale z racji zwolnienia lekarskiego, spokojnie nadgonię.
Post książkowy dziś będzie. Trochę krótki, ale w tym miesiącu moja uwaga była bardzo rozproszona. Ciężko mi było się na chwilę skupić. Udawało mi się jedynie dorwać parę stron dziennie. A, żeby było śmieszniej, zapomniałam zrobić zdjęcie książki, a oddałam … Czytaj więcej
Było ich siedem. Naprawdę? Aż tyle było czytania w tym miesiącu. Nie wiem, od czego zacząć. Może od stwierdzenia, że jednak e-booki czyta mi się dużo szybciej. Takie wrażenie subiektywne czy takie wciągające książki? Dziś ostatni dzień urlopu. Na spokojnie … Czytaj więcej