I po strachu
Obawiałam się tego dnia. Naprawdę przed każdym słowem lekarza powtarzałam sobie: „oby było dobrze”.
Obawiałam się tego dnia. Naprawdę przed każdym słowem lekarza powtarzałam sobie: „oby było dobrze”.
Czasami to uczucie samo wpełza do nas. Niechciane, ale nieuchronne. Zamówiłam kolejne pudełka rozwojowe ze Skillsbox. I po zmianie formuły trochę mnie rozczarowały. Zdecydowanie bardziej odpowiadał mi ten dreszczyk niepewności.
Jestem okropna. Od wczoraj myślę, o czym Wam napisać i nadal nie mam myśli przewodniej. Jedynie co mnie obecnie zajmuje to dzieci i praca zdalna. Chyba już trochę wpadłam w rytm.
To niebywałe jak czas zwalnia, jeśli mamy chwilę dla siebie. I tylko dla siebie. Teraz zaczynam to doceniać. Muszę się tymczasem nacieszyć, gdyż za rok może życie będzie się kręciło wokół moich mężczyzn. Jakie to niefeministyczne, prawda? Hahaha!
