Na uboczu
Odsunęłam się od ludzi. Tak bezpieczniej i mniej stresu. Jedynie praca wymaga ode mnie nieustannej gotowości do reakcji. Człowiek im starszy, tym mniej wymaga od innych, a więcej od siebie.
Odsunęłam się od ludzi. Tak bezpieczniej i mniej stresu. Jedynie praca wymaga ode mnie nieustannej gotowości do reakcji. Człowiek im starszy, tym mniej wymaga od innych, a więcej od siebie.
To, co obserwujemy w internecie to skrawki, urywki życia. Ani dobre, ani złe. Jednak człowiek podświadomie składa sobie je w całość. Powstaje całkowicie fałszywy obraz. Nikt (a zwłaszcza młoda mama) nie ma tak wysprzątanego mieszkania. Chyba że gosposia zasuwa na … Czytaj więcej
Koniec kwartału to najgorętszy czas. Wszyscy nerwowi, stają na rzęsach, aby dobić, choć do 80% planu. A ja? Nie mam widoków, aby tego dokonać. Raczej przestaje sobie wmawiać, że dam radę. Raczej uzmysławiam sobie, że w tym, co obecnie robię, … Czytaj więcej
Moje podejście do zmian jest jak najbardziej pozytywne. Ze wszystkiego, czego doświadczam, próbuję jak najwięcej się nauczyć. Zmian dobra czy zła – to pojęcia względne. Co dla jednych jest katastrofą, dla innych może się okazać łutem szczęścia.
Czasami warto odpuścić, a czasem należy trwać niewzruszenie w swoim stanowisku. Macierzyństwo szybko nas uczy, kiedy jak postąpić. Trzeba tylko uważnie słuchać i patrzeć. Ograniczenia Z każdej strony otaczają nas ograniczenia. Jedne granice są dla nas dobre, a inne, jak … Czytaj więcej
Mały ma już trzy i pół roku. Szok!. Od dwóch lat odwiedza przybytki opieki zbiorowej.Ktoś by mógł uznać, że jestem wygodnicka… Od roku i dziewięciu miesięcy pracują…Kiedy to minęło? Pytam się. Obracamy głowę wstecz i przeraża nas ogrom tego, co … Czytaj więcej
Znienawidzone słowo. Kiedy je słyszę, to wszystko we mnie się skręca i stawia. A jeszcze w zestawieniu, że jako kobieta powinnam …. To już przekracza wszelkie pojęcie.
Wiele rozmyślałam nad tym co się we mnie dzieje. Jaki to ma wpływ na innych. Nie przebierając w środkach ostatnio byłam w stosunku innych po prostu wredna. To jest niepodważalny fakt. Znacie to powiedzenie, że czasem trzeba sięgnąć dna, aby … Czytaj więcej
Znacie to uczucie, kiedy późno wracacie do domu, a tam … wybuchła bomba? Oczywiście dodajmy jeszcze nerwowe pięć z ośmiu godzin na obsłudze. Zastygamy na chwilę. Przez głowę przebiega myśl, aby uciec. I następna – „nie ma dokąd uciec!” Robimy … Czytaj więcej
Coraz trudniej mi się zmobilizować, aby pozytywnie patrzeć w przyszłość. Wszelkie takie malutkie przykrości wyrastają do rozmiarów Mont Everest. A najbardziej wkurza mnie zdanie zaczynające się od: „Ja rozumiem, że …, ale… ” Otóż wielkie „G” rozumie. Trzy, cztery takie informacje … Czytaj więcej