Ciągle jest …
Wiele planów poszło w łeb. Masę się poprzesuwało, a jeszcze więcej wypadło w ogóle. Jak to się przedstawia teraz? Nie najlepiej. Ale trzeba jakoś dopasować się do rzeczywistości.
Wiele planów poszło w łeb. Masę się poprzesuwało, a jeszcze więcej wypadło w ogóle. Jak to się przedstawia teraz? Nie najlepiej. Ale trzeba jakoś dopasować się do rzeczywistości.
Sama sobie sterem, okrętem i kapitanem… Wiecie jak to jest? Trochę niepokoi mnie to co ostatnio dzieje się w mojej głowie. Spoko – psychiatry jeszcze (chyba) nie potrzebuje. Po prostu coraz bardziej zaczyna mi ciążyć praca. Tak, wiem chciałam pracować to proszę bardzo! Ale to nie o to chodzi. Czuje, że się duszę tam. Pewnie…
Dziś Dzień Dziecka. Niestety nie tak wyobrażałam sobie, że będę go spędzać. [icon icon=icon-frown size=14px color=#000 ] Prezenty były dawno kupione. Miałam mieć pierwszą zmianę, więc odprowadzała bym małego i przyprowadzała z przedszkola… miał być po drodze plac zabaw i sklep, aby kupić coś dobrego… Los płata figle. Coś czułam w kościach, ale nie chciałam tego…
A gdyby tak stanąć na zewnątrz i spojrzeć. Całkowicie inne spojrzenie na to co nas spotyka, co nas otacza, czego doświadczamy.
Padamy na twarz. Ostatkiem sił próbujemy dobrnąć do końca tygodnia, aby złapać oddech przez dwa dni. A już w niedzielny wieczór głowa zajęta czarnymi myślami… znowu muszę tam iść. Racjonalizujemy sobie powody – bo człowiek potrafi wszystko sobie wytłumaczyć jeśli zachodzi taka potrzeba. Z jednej strony cieszymy się, że jest – a z drugiej mamy…