Życie jest ulotne. Wszystkie chwile, które chcielibyśmy zachować na zawsze, niknął, ulegają zapomnieniu. Często w trakcie miłego momentu myślimy sobie: „Chwilo trwaj!”. To uczucie, że nic już nie ma po tej konkretnej chwili…
I po krzyku. Już dziś wracam do codziennej rutyny – coś bardzo mi ciężko. Czas uciekał w zawrotnym tempie jakby był jakimś Pendolino 😉 Dodatkowa korzyść z tego? Jest, a jakże. Prawie offline przez cały tydzień. Brak zasięgu nigdy jeszcze … Czytaj więcej
Wiele planów poszło w łeb. Masę się poprzesuwało, a jeszcze więcej wypadło w ogóle. Jak to się przedstawia teraz? Nie najlepiej. Ale trzeba jakoś dopasować się do rzeczywistości.
Macie swoje wyrobione i sprawdzone metody, aby ogarnąć codzienność? Ale tak, żeby zminimalizować stres związany z presją czasu i … co najgorsze … oczekiwań co do Was.