Niemoc twórcza.
Chciałoby się wzbić na wyżyny, ale ciągnie „coś” w dół… Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nie znamy tego „coś”. Nie potrafimy mu zaradzić.
Chciałoby się wzbić na wyżyny, ale ciągnie „coś” w dół… Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nie znamy tego „coś”. Nie potrafimy mu zaradzić.
Zniechęcenie dopada nas wszystkich. Wcześniej czy później je odczuwamy. Czujemy się z tym źle… Co zrobić?
Jest wiele rzeczy, których nie zauważamy. Przemykają na obrzeżach naszej świadomości. Czy były istotne, czy też nie; dowiadujemy się, gdy jest już za późno.
Dlaczego uwielbiam Nesbø? Nigdy mnie nie zawiódł. Jego każda powieść jest zaskakującą opowieścią zgłębiające mroczne zakątki umysłu Harry-ego Hole-a.
Jak uniezależnić się od tego, jakie stanowisko zajmujemy czy jakie mamy wykształcenie na rzecz tego, KIM jesteśmy? Co sprawia, że jesteśmy tym, kim jesteśmy? Na te pytania znajdziemy odpowiedź w dwóch źródłach. Jedno z nich to książka, a drugie to blog. Autorką jest Joanna Malinowska-Parzydło.
Mróz w styczniu nas nie oszczędza. A dodatkowo smog nas truje. W takich momentach cieszę się, że po odprowadzeniu młodego do przedszkola, mogę zakopać się w koce i nie wychylać nosa z domu przez pół dnia. 😉
Jak wiecie planować lubię, a do tego rozpisywać co i jak. Dlatego powstała mapa myśli zatytułowana „Rok 2017” To nawet nie plany, ale zdarzenia, które będą miały miejsce w tym roku.
Medytacja. Słyszysz to słowo i co widzisz? Mnicha siedzącego w pozycji kwiatu lotosu? Słyszysz dźwięk mis medytacyjnych? Nienatarczywe dźwięki natury? Jogini powyginani wręcz niemożliwie w bardzo skomplikowanych pozach? Takie jest stereotypowe postrzeganie medytacji. Że trzeba się tego uczyć, że to coś dla wtajemniczonych, że ktoś bardzo energiczny nigdy nie będzie medytować.
Do jakich pozycji wracamy? Które książki nie zawiodą nas nigdy? Macie takie, które ratują w każdej sytuacji?