Sztuka robienia mniej

with Brak komentarzy

O minimalizmie pisałam już nie raz. Trend robienia mniej bez uszczerbku dla funduszy, zdrowia i innych obszaru życia, wybrzmiewa wszędzie.

Standardowe: “zarobić, a nie narobić się” jest powszechnie znane i kojarzone z cwaniactwem i lenistwem. Pokarzę Ci, że sztuka robienia mniej jest na wyciągnięcie ręki.

Pracujesz mniej?

Podejście do obszaru zawodowego jest obarczone masą złych, szkodliwych przekonań. Znasz “dupogodziny”? Musisz być obecna w miejscu pracy przez 8 godzin, ale to niekoniecznie oznacza, że pracujesz te 8 godzin.

A to, że jeśli pracujesz mniej godzi to nie należy Ci się godziwa zapłata? Bo trzeba było pracować więcej!

Nie będę się zagłębiać w to zbytnio, bo to naprawdę nie są proste rzeczy. W tym momencie chciała bym Ci zwrócić uwagę, abyś częściej zadawała pytanie: “ale dlaczego?”

Możesz przecież pracować efektywniej, co oznacza skrócony czas tej pracy, prawda? A jeśli jeszcze do tego wypróbujesz jakąś automatyzację? Ty nie będziesz musiała nic robić, a praca się wykona.

A co za zapłatą? Tu warto rozstać się z rozliczeniem godzinowym – ile godzin taka wypłata. Fakt: przedsiębiorcy czy freelandcerzy będą mili prościej. Ale może warto porozmawiać na ten temat z szefem (jeśli masz umowę o pracę), zawsze może zaoszczędzić na dodatkowych kosztach.

Zmień swoje nastawienie do wynagrodzenia. Nie płaci Ci się za same godziny siedzenia na tyłku, ale za Twoją wiedzę, doświadczenie, kreatywność, umiejętności…i wiele innych talentów, o których myślisz że nimi nie są😊.

Zdrowie? Jak tu robić mniej?

To obszar bardzo rozległy, bo wychodzą w jego skład odżywianie, sen, aktywność fizyczna, a także wizyty lekarskie (te profilaktyczne, jak i okresowe, jeśli chorujesz przewlekle).

To, z czym się z Tobą teraz podzielę to moje doświadczenia w tym obszarze. Zdrowie znacząco poprawiło mi się kiedy zaczęłam regularnie medytować i nie zarywać nocy. Sen i przeciwdziałanie stresowi to dla mnie podstawa. Co ciekawe wstaję dosyć wcześnie rano, bo o 5-6 godzinie, a nie oznacza to, że jestem niewyspana. Kluczem jest tu kładzenie się spać przed 22 godziną i tyle.

Zanim wszyscy rano wstaną mam chwilę na medytację i pobycie sama ze sobą. W ciągu dnia nie mamy za bardzo czasu wsłuchać się w siebie – a to ważne! Ciało reaguje jako pierwsze, jeśli coś jest nie tak, zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej.

Odżywianie – rezygnacja z fast food i słodzonych napoi. Jest masa zdrowych potraw, które są i smaczne i szybkie do zrobienia. Wystarczy poszukać w internecie. Bez dziwnych i drogich dodatków oraz produktów żywnościowych można dobrze się odżywiać.

Aktywność fizyczna? Wszyscy chyba zapominają o spacerach. Nie musisz biegać na siłownię i tracić siódme poty na niej. Przy każdej okazji wykonuj jakieś ćwiczenie. Chcesz przykład? Kiedy myję zęby – robię przysiady.😎 Pomyśl – zęby myjesz minimum 2 minuty – ile w tym czasie zrobisz przysiadów?? Do tego minimum dwa razy na dzień…

Ja po medytacji rano robię jeszcze “powitanie słońca”, to kilka pozycji, a bardzo łatwo mnie rozbudzają i rozruszają.

I ostatnie wizyty lekarskie – osobiście nie znoszę chodzić po lekarzach, ale czasem trzeba. Jeśli potrzebuję recepty, piszę maila do mojej lekarki – bez sensu tracić nie wiadomo ile czasu, jeśli potrzebujesz jedynie numeru recepty…

Planuję wszystkie wizyty profilaktyczne z wyprzedzeniem: ginekolożka, okulista, dentysta…itd. Badania krwi robię prywatnie i to od razu cały pakiet: hormony tarczycowe, ogólne krwi, cukier, witamina D. Pamiętaj, że nic nie suplementujemy bez konsultacji z lekarzem! Jeśli potrzebujesz porady – wykorzystaj teleporadę. Zaoszczędzisz czas na siedzenie w przychodni.

Jak robić mniej?

Z każdą rzeczą staraj się podyskutować (tak wewnętrznie). Jeśli wykonujesz coś – zadaj sobie pytanie jak możesz to zmodyfikować, aby nie było aż tak czasochłonne. Sprzątanie domu mimochodem zaoszczędza wiele czasu – jednego dnie nie masz aż tylu rzeczy do uporządkowania. Druga sprawa – utrzymywanie porządku może wejść w nawyk i nawet możesz nie zauważać, że np. odnosisz jakąś rzecz na jej miejsce, ubrania po wysuszeniu od razu składasz i układasz w szafie.

Robisz mniej i w końcu masz czas? Na co go przeznaczysz? Jeśli pozwolisz sobie nie zaplanować tego, nie podejmiesz decyzji, to niestety ten czas mienie bezpowrotnie – utracisz tak sprytnie uzyskany dodatkowy czas.

Jaka powinna być decyzja? To musi być tylko Twoje. Jeśli chcesz – przeznacz ten czas dla rodziny lub dzieci. Możesz też postanowić, że przeznaczysz ten czas na “nic nie robienie” – i to też jest OK. To musi być Twoja decyzja, a nie zostawić to losowi, biegowi wydarzeń…

Bądź mądra – rób mnie!

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz

Solverwp- WordPress Theme and Plugin