I po strachu
Obawiałam się tego dnia. Naprawdę przed każdym słowem lekarza powtarzałam sobie: „oby było dobrze”.
Obawiałam się tego dnia. Naprawdę przed każdym słowem lekarza powtarzałam sobie: „oby było dobrze”.
Jestem okropna. Od wczoraj myślę, o czym Wam napisać i nadal nie mam myśli przewodniej. Jedynie co mnie obecnie zajmuje to dzieci i praca zdalna. Chyba już trochę wpadłam w rytm.
Jest kilka wieści, które bym chciała Wam przekazać. Dlatego też tu było tak pusto przez ostatnie (chyba) trzy tygodnie. Musiałam trochę przemyśleć. Parę rzeczy musiało się wyjaśnić, abym mogła o nich na spokojnie napisać.