Kiedy ciąża zbliża się ku końcowi, coraz więcej czasu spędza się nad różnego typu listami. Lubię listy. W ramach mojego doświadczenia z poprzedniego pobytu w szpitalu z racji CC napiszę co było tak naprawdę potrzebne, a co zawiozłam z powrotem, nieruszone ani razu, do domu.

Przejrzałam masę list wyprawkowych w internecie i … To czyste szaleństwo! Jakby wyprowadzała się na miesiąc.
Oto moja minimalistyczna lista do szpitala.
- DOKUMENTY.
– dowód osobisty,
– Karta NFZ
– karta ciąży i wszystkie badania, w tym: grupa krwi ( Krew-karta ), obecność przeciwciał anty-Rh ( w moim przypadku), poziom elektrolitów oraz krzepliwości krwi ( koagulogram ) – te badania konieczne są, gdy planowane jest CC, a mnie chyba to jednak nie ominie.
– skierowanie do szpitala – w przypadku CC – konieczne. - Rzeczy dla mnie.
– koszula
– kapcie / klapki pod prysznic
– biustonosz do karmienia
– szlafrok ( tu się zastanawiam, bo w sumie będę rodzić w maju. Może być już całkiem ciepło.Hmmm )
– podstawowe kosmetyki tj. szczoteczka do zębów, pasta, szczotka do włosów, gumka do włosów, żel do mycia itd. Z kosmetyków kolorowych proponuję jedynie jakiś krem BB i tusz do rzęs i to tylko na wyjście. W samym szpitalu będzie Cię to najmniej obchodziło czy masz makijaż, czy nie 🙂
– majtki jednorazowe – koniecznie min.6 szt. Poprzednim razem byłam w szpitalu 4 dni, więc wiadomo… A przy ranie po CC trzeba zachować naprawdę maksimum czystości, aby się nie paskudziła.
– podpaski poporodowe – najlepiej z dwa opakowania. W naszym szpitalu ( wiem szał! ) zapewniają je, ale są to ( wiadomo ) najtańsze na świecie … a tak jak mówiłam higiena ( a co za tym idzie bardzo częste zmienianie podpasek ) przede wszystkim przy CC.
– proza życia – kubek i sztućce! Uwierzycie, że ostatnim razem zapomniałam o nich! Pan Mąż dowoził na drugi dzień, hihihi….dobrze, że praktycznie pierwszą dobę po CC nic się nie je.
– telefon i ładowarka – po co? Pierwsze zdjęcia maluszka i zamienienie dwóch słów z Panem Mężem pozwoli nam spokojnie zająć się nowym członkiem rodziny… A każdy sms z gratulacjami to balsam na obolałe ciało.
– ciuchy na wyjście – pamiętajcie, że zaraz po porodzie nie wrócimy do figury, więc luźne ciuchy i najlepiej adidaski na nogi ( spuchnięte stopy ! ) - Rzeczy dla malucha.
– jednorazowe pieluszki – jedno opakowanie w zupełności wystarczy.
– chusteczki mokre
– krem na odparzenia – u nas to będzie Sudocrem, dlatego, że sprawdził się rewelacyjnie przy Adasiu. Najlepiej kupić od razu duże opakowanie, starczy na pół roku!
– ubranka. To temat rzeka. W naszym szpitalu zapewniają je młodym, nie trzeba ekstra ich zabierać ze sobą, chyba że się bardzo chce.
Zważywszy na moją decyzję, iż wszystkie te malutkie kaftaniki, śpioszki, body itd. i tak ( po wyrośnięciu ) powędrują właśnie do naszego szpitala na oddział noworodkowy ( jest taka możliwość ), ja nie będę brała ubranek na pobyt tam. Jedynie na wyjście przygotuję jedne body z długim rękawem, jakąś cienką czapeczkę, spodenki lub półśpiochy, no i kocyk, w który go owinę. Tyle.
Mimo wszystko wydaje się ta lista bardzo długa…
Minimalizm z przymrużeniem oka.:)
A kiedy się spakować? Najlepiej tak ok.31-34 tygodnia ciąży. Dlaczego tak wcześnie? Bo pewnie jeszcze z pięć razy będziesz tą torbę przepakowywać, sprawdzać, coś dorzucać, coś wyciągać i znowu wkładać…
Mój pierwszy poród był w 38 tc, a torba już czekała. Lepiej za wcześnie niż później na szybko i w stresie. 😉
Zostaw Komentarz