Zdrowie! Nikt się nie dowie…
Zatrzymuję się w biegu i … słyszę coraz wyraźniej głos, który męczy i męczy.
Zatrzymuję się w biegu i … słyszę coraz wyraźniej głos, który męczy i męczy.
Ileż to razy ma się ochotę to wszystko piznąć w kąt i po prostu sobie pójść? Człowieka doprowadza do granic cierpliwości wszystko wokół.
To jak? Afera z umięśnionym brzuchem Ani Lewandowskiej przycichła i można mówić o czymś innym? Ale ja dalej w podobnym temacie. Nie, nie mam brzuszka Lewandowskiej… ale też nie aspiruję do tego. Daleko mi było do idealnej figury przed ciążą to dlaczego po ciąży ma być inaczej?
Jedno słowo za dużo. Krzywe spojrzenie spod drwiących brwi. Mimochodem puszczony ironiczny uśmieszek. Wszystko to może stać się punktem zapalnym. Punktem, od którego poczujemy, że rozsypujemy się na maluteńkie kawałeczki. Niemożliwe do złożenia z powrotem.
Każdy z nas inaczej definiuje szczęście. Zdarza się nawet, że to, co my uważamy za pełnie szczęścia, dla innych jest bezmiarem tragedii.
Zniechęcenie dopada nas wszystkich. Wcześniej czy później je odczuwamy. Czujemy się z tym źle… Co zrobić?
Dziś nie będzie niczego rozwojowego, nic podnoszącego na duchu… Wręcz przeciwnie. Moje mentalne zagubienie daje o sobie coraz bardziej znać.
Medytacja. Słyszysz to słowo i co widzisz? Mnicha siedzącego w pozycji kwiatu lotosu? Słyszysz dźwięk mis medytacyjnych? Nienatarczywe dźwięki natury? Jogini powyginani wręcz niemożliwie w bardzo skomplikowanych pozach? Takie jest stereotypowe postrzeganie medytacji. Że trzeba się tego uczyć, że to coś dla wtajemniczonych, że ktoś bardzo energiczny nigdy nie będzie medytować.
Znienawidzone słowo. Kiedy je słyszę, to wszystko we mnie się skręca i stawia. A jeszcze w zestawieniu, że jako kobieta powinnam …. To już przekracza wszelkie pojęcie.
Wiele rozmyślałam nad tym co się we mnie dzieje. Jaki to ma wpływ na innych. Nie przebierając w środkach ostatnio byłam w stosunku innych po prostu wredna. To jest niepodważalny fakt. Znacie to powiedzenie, że czasem trzeba sięgnąć dna, aby się odbić?