Rób swoje!
Dzieci już śpią. Po raz kolejny uzmysławiam sobie sprawę, że daje radę ogarnąć tę sytuację. Fakt czasami jest bardzo nerwowo i nieprzyjemnie. Zwłaszcza gdy wszyscy uważają się za ekspertów od wychowania TWOICH dzieci.
Dzieci już śpią. Po raz kolejny uzmysławiam sobie sprawę, że daje radę ogarnąć tę sytuację. Fakt czasami jest bardzo nerwowo i nieprzyjemnie. Zwłaszcza gdy wszyscy uważają się za ekspertów od wychowania TWOICH dzieci.
Nauczyłyśmy się my, kobiety, samowystarczalności. Źle pojmowanej od samych podstaw. Tworzymy związki oparte o wyobrażenia stworzone na podstawie ckliwych romansideł i innych bajek. Nierealne wymagania chcemy realizować w naszym prawdziwym życiu. Ileż to razy miałaś za złe facetowi, że się … Czytaj więcej
To jak? Afera z umięśnionym brzuchem Ani Lewandowskiej przycichła i można mówić o czymś innym? Ale ja dalej w podobnym temacie. Nie, nie mam brzuszka Lewandowskiej… ale też nie aspiruję do tego. Daleko mi było do idealnej figury przed ciążą … Czytaj więcej
Jedno słowo za dużo. Krzywe spojrzenie spod drwiących brwi. Mimochodem puszczony ironiczny uśmieszek. Wszystko to może stać się punktem zapalnym. Punktem, od którego poczujemy, że rozsypujemy się na maluteńkie kawałeczki. Niemożliwe do złożenia z powrotem.
Nowe życie, początek nowej historii… Wszystkie nadzieje, obawy i marzenia … Jeszcze w pełni nie uświadomione, ale już zbliżające się do tej kruszynki.
Za oknem ponuro i szaro. Gdzie ta wiosna. Humor chyba nikomu nie dopisuje… Większość z nas, gdyby tylko mogła, nie wychylałaby nosa z domu, a co dopiero spod kołdry.
Chciałoby się wzbić na wyżyny, ale ciągnie „coś” w dół… Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nie znamy tego „coś”. Nie potrafimy mu zaradzić.
Każdy z nas inaczej definiuje szczęście. Zdarza się nawet, że to, co my uważamy za pełnie szczęścia, dla innych jest bezmiarem tragedii.
Robienie wyprawki dla dziecka to niebezpieczny okres. Zwłaszcza jeśli to pierwsze dziecko. Wtedy wszystko wydaje się takie potrzebne, a lista zakupów jest taka długa….. Można przeholować.
Od którego momentu zacząć liczyć? Kiedy stało się to „coś”, co zmieniło całe nasze życie?