25/52
Jak koniec miesiąca się zbliża, to wiadomo, że będzie post o książkach. Czyli to, co uwielbiam. 😉 W tym miesiącu były dwa kryminały i dwie rozwojowe książki.
Licz na siebie. Znacie to powiedzonko? Mi bardzo często po głowie chodzi. Nikt mi niczego nigdy nie dał na złotej tacy. Na wszystko sobie zapracowałam. Na to złe co mnie spotkało i na te dobre.
Pustka i cisza. Siedzę przed otwartym laptopem i … nic. Cisza. Jeszcze wczoraj obmyślałam post na bloga. Był MEGA fajny. Ale popełniłam największy z możliwych grzechów.
Dziś będzie krótko i bardzo na temat. To ostatni post przed urlopem. Będziemy się resetować i chyba będzie mały elektroniczny detoks. Laptop zostaje w domu.
Byle szybciej, byle wszystko zrobić i do tego jeszcze sprawnie oraz ładnie. Nie zatrzymujemy się – pędzimy wytyczonym torem. Nie rozglądać się na boki! Nie rozpraszać się. W głowie mieć tylko jeden właściwy kierunek.