Czas zadumy

with Brak komentarzy

W listopadzie lubię się zastanowić nad tym co dotychczas robiłam i z jakich pobudek. Przyglądam się moim emocjom i czym mnie one informują. Za dwa miesiące znów mamy kolejne “zamknięcie” i czas postanowień. Można jednak nad sobą podumać już teraz.

Małe podsumowania

Lubię małe podsumowania. Raz na tydzień przeglądam co się działo i co robiłam. Raz tego jest więcej, raz mniej, ale … zawsze warto się temu przyjrzeć. Przyglądam się i przyglądam, a czasem nie jestem zadowolona z tego co widzę.

Co mówi mój brak zadowolenia? Pewnie, że za często pozwalałam sobie na odpuszczanie pewnych spraw, a czasem że za dużo wzięłam na swoje barki (ponownie).

Jak robić takie podsumowania? Najlepiej na piśmie i w miarę często. Raz na tydzień weź kalendarz lub terminarz, w którym zapisujesz wszystko. Przejrzyj wszystko i zastanów się, czy to co robiłaś przez ten czas zbliża Cię do Twojego celu? Zapisz wnioski.

Jeśli jesteś z efektów niezadowolona – pewnie będzie trzeba zmienić swoje nastawienie lub taktykę działania. Może robisz nie te działania, które powinnaś i dlatego nie ma efektów?

Czas na rozwój

Nigdy nie jest za późno, aby coś w sobie zmienić. Zmiana nas czasem przeraża, a czasem nęci pożądanymi efektami. Sęk w tym, że aby coś zmienić trzeba pamiętać o dwóch poziomach tych zmian: fizycznym i psychicznym.

Wprowadzając zmianę tylko w aspekcie fizycznym (np. dieta) bez zapewnienia podbudowy w sferze mentalnej, nie zapewnisz sobie trwałych efektów. Po zakończeniu diety wrócisz do dawnych nawyków np. objadania się czekoladą lub pączka do kawy na co dzień. W ten sposób torpedujemy każdą podejmowaną próbę schudnięcia.

A jeśli nastawimy się na to, że dieta to nie wyrzeczenia, ale zdrowe i wartościowe jedzenie, sprawy mogą przybrać całkiem pozytywny obrót. Twoje nastawienie zmienia wszystko, bez niego nigdy nie osiągniesz efektów o jakich zawsze marzłaś.

Realizacja marzeń

Masz swoje marzenia? Pozwalasz sobie na nie? Nawet jeśli podskórnie wiesz, że na obecnym etapie życia nic z danego marzenia nie wyjdzie – warto o nim rozmyślać. Dlaczego? Sprawa jest całkiem prosta – czasem zdarzy Ci się wpaść na jakiś podobny pomysł, który będzie podwaliną do realizacji tego marzenia. Tajki pomysł może okazać się realny do zrealizowania, a to przybliży Cię do marzenia. Świetna sprawa, prawda?

Kiedyś nie sądziłam, że będę mogła realizować się jako programistka. A dziś? Właśnie to robię! Mam własną firmę, stałe klientki i działam! Do tego wszystkiego robię to co lubię i mogę dalej się rozwijać. Czy to nie fantastyczne? A od czego się zaczęło? Z wielkimi przeszkodami, ale zdobywałam doświadczenie najpierw jako wirtualna asystentka, a dziś jestem specjalistką od kodu!

Marzenia trzeba spełniać choćby po kawałku, ważne że ciągle w jednym kierunku.

Listopad to dobry czas, aby się rozliczyć z własnych marzeń i przedsięwziąć odpowiednie kroki prowadzące do ich realizacji.


Prostujemy i wygładzamy własne myśli, uczucia i emocje. Przyglądamy się własnym działaniom i eliminujemy, modyfikujemy lub dodajemy odpowiednie – takie, które nam służą.

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz

Solverwp- WordPress Theme and Plugin