I jak in….
Lekko przemeblowałam kuchnię, odkryłam, że najlepiej mi się siedzi w kącie, pomiędzy lodówką a stołem. Zasiadłam w tym miejscu i poczułam się bezpiecznie. Tak jakby schowana przed nierealnymi oczami innych. Zaczęłam myśleć dlaczego.
Lekko przemeblowałam kuchnię, odkryłam, że najlepiej mi się siedzi w kącie, pomiędzy lodówką a stołem. Zasiadłam w tym miejscu i poczułam się bezpiecznie. Tak jakby schowana przed nierealnymi oczami innych. Zaczęłam myśleć dlaczego.
Może to na wyrost stwierdzenie? Może to po prostu introwertyk? Albo indywidualista, nonkonformista….