depresja

  • Demony

    Wyszły na powierzchnię. Od poniedziałku rozpanoszyły się na dobre w mojej głowie. Dopóki grzecznie spały pod powierzchnią – miałam nad nimi kontrolę. Teraz szaleją na wolności. Nie daję rady ich powstrzymać. Demony, które dręczą mnie od bardzo dawna – dręczą mnie i powodują kłopoty w świecie rzeczywistym. Robię nieprzemyślane rzeczy przez ich podszepty. Demony wyrwały…