Blue Monday
Kolejna nazwa, która ma prowokować jakieś zachowania. Albo też usprawiedliwiać je. Czy Ciebie to nie wkurza? Najgorsze jest to, że zwłaszcza marketingowcy to wykorzystują….
Kolejna nazwa, która ma prowokować jakieś zachowania. Albo też usprawiedliwiać je. Czy Ciebie to nie wkurza? Najgorsze jest to, że zwłaszcza marketingowcy to wykorzystują….
Jedno słowo za dużo. Krzywe spojrzenie spod drwiących brwi. Mimochodem puszczony ironiczny uśmieszek. Wszystko to może stać się punktem zapalnym. Punktem, od którego poczujemy, że rozsypujemy się na maluteńkie kawałeczki. Niemożliwe do złożenia z powrotem.