<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa dzieci | To co najważniejsze</title>
	<atom:link href="https://www.danuta-cybulska.com/tag/dzieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/dzieci/</link>
	<description>Blog o wszystkim tym co jest dla mnie najważniejsze w życiu.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Oct 2018 09:30:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2025/06/3-150x150.png</url>
	<title>Archiwa dzieci | To co najważniejsze</title>
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/dzieci/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak nie sfiksować?</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/jak-nie-sfiksowac/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/jak-nie-sfiksowac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Oct 2018 08:00:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[bez pośpiechu]]></category>
		<category><![CDATA[bloki czasowe]]></category>
		<category><![CDATA[cierpliwość]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Jasper Juul]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoce wychowawcze]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywna dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywna dyscyplina dla przedszkolaków]]></category>
		<category><![CDATA[reguły]]></category>
		<category><![CDATA[rodzicielstwo bliskości]]></category>
		<category><![CDATA[rytuały]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[wybierz spacer]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zajęcia dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[zasady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.danuta-cybulska.com/?p=1784</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak nie zwariować w domu z małymi dziećmi? Przede wszystkim przyda się kilka zasad oraz morze cierpliwości. Zasady dobra rzecz. Kiedy było się singlem &#8230;. hmmm, kiedy to było??? Inne życie, inne priorytety. Gorzej  czy lepiej? Z pewnością całkowicie inaczej. Co mnie ratuje w nowej rzeczywistości? Nie zadziwię Cię. To zasady i pewne ramy, których...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/jak-nie-sfiksowac/">Jak nie sfiksować?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<figure class="wp-block-image alignwide"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="768" height="512" src="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-768x512.jpeg" alt="woman, head, lips, headphones" class="wp-image-1785" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-768x512.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-300x200.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-1024x683.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-680x452.jpeg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-340x226.jpeg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-740x492.jpeg 740w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945-370x246.jpeg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/pexels-photo-373945.jpeg 1050w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Jak nie zwariować w domu z małymi dziećmi? Przede wszystkim przyda się kilka zasad oraz morze cierpliwości.</p>



<span id="more-1784"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zasady dobra rzecz.</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy było się singlem &#8230;. hmmm, kiedy to było??? Inne życie, inne priorytety. Gorzej  czy lepiej? Z pewnością całkowicie inaczej. Co mnie ratuje w nowej rzeczywistości? Nie zadziwię Cię. To zasady i pewne ramy, których się trzymam i których uczę chłopców. Bez tego pewnie bym już przepadła.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdarza mi się bardziej sfiksować na pewnym punkcie. Na przykład pójście do przedszkola traktuję jako obowiązek Starszaka. Wiem, że jeszcze spokojnie można mu odpuścić, ale chcę dać mu pewien jasny przekaz &#8211; pewne rzeczy TRZEBA zrobić. I nie ma zmiłuj się. Tak samo jest z zajęciami terapeutycznymi. Tu nie odpuszczę. Ale czasami przeginam i zostaje mi tylko zrobienie kroku wstecz. I popukanie siebie w czoło. &#8222;Co ja takiego wyprawiam?&#8221;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zasady są po to (nie, nie &#8211; nie, żeby je łamać. Hehehe), aby mieć pole manewru. To pewien obszar, w jakim się poruszamy, aby wszystko miało jakieś ramy czasowe i przestrzenne.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Rytuały.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Rytuały bardzo nam pomagają tam, gdzie robimy ciągle to samo. I ratują, gdy nie możemy, my jako matki, &#8222;kontrolować&#8221; dzieciaki. Jak? </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ze starszakiem mam ustalony plan poranka i wieczoru. Doskonale wie, co ma robić po kolei. W sumie to już się nie zastanawia nad kolejnymi czynnościami.<br/>Rano wstaje i idzie do łazienki, tam szybka toaleta. Wraca do pokoju i wypija &#8222;witaminki&#8221; (daję mu Vibovit Junior). Wybiera sobie ubrania do przedszkola. Ja jedynie mówię mu, czy jest ciepło, czy raczej powinien ubrać coś z długim rękawem (;)). Ubiera się. Śniadanie je dopiero w przedszkolu, bo w sumie w ciągu półgodziny z głodu nie padnie, a dodatkowo do przedszkola mamy 5 minut. <br/>W czasie, gdy starszak sam działa, ja mam czas przygotować siebie i malucha. Wszystko to układa nam się w miarę sprawnie i bez dodatkowego stresu. Choć czasem zdarza się, że starszak &#8222;staje okoniem&#8221;. Wtedy trzeba trochę  po drążyć, o co chodzi (tym razem). Zazwyczaj rozmowa pomaga.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Rytuał usprawnia codzienność. Zapobiega dodatkowym stresom i uczy samodzielności.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Zajęcia dla dzieci.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Chcesz mieć czas dla siebie? Znajdź odpowiednie zajęcie dla dzieciaków. Wbrew pozorom, nawet gdy muszą być przymusowo w domu, jest opcja. <br/>Choroby dzieciaków zawsze powodują stres u rodziców. Przede wszystkim z dwóch powodów. <br/>Po pierwsze dzieciak jest chory. Ha! Rodzice są dziwni, bo chcieliby, aby ich dzieci NIGDY nie chorowały, ale z drugiej strony muszą chorować, aby popracować nad swoją odpornością. Błędne koło.<br/>Nie lubimy patrzeć bezradnie, jak one cierpią. Taka prawda.  Cierpimy razem z nimi. <br/>Po drugie dzieciak chory jest marudny i siedzi w domu. Ciężko nam cokolwiek zrobić, bo ciągle tylko słyszymy marudzenie i jojczenie&#8230;. wrrrr&#8230;.. Trzeba na to mieć anielską cierpliwość.<br/></p>



<p class="wp-block-paragraph">Co robimy? Znajdź dzieciakowi domowe rozrywki. OK. Czytanie książeczek, malowanie farbkami, rysowanie/kolorowanie, klejenie z plasteliny, zabawa klockami, autkami&#8230; To tylko kilka propozycji. I większość tych zabaw, jeśli rodzic sam zagai, to dzieciak sam później się będzie bawił. <br/><em>(Przynajmniej tak mam ze Starszakiem. Mama jest OK do pewnego momentu, a później już niekoniecznie potrzebna.) </em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Zajęcia dla dzieciaków znajdziecie nawet w internecie. Wystarczy wpisać: &#8222;zajęcia dla dzieci w domu&#8221;. Poniżej kilka linków, które mi wyskoczyły:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="http://Zabawy dla dzieci w domu 30 propozycji - Moje Dzieci Kreatywnie">http://Zabawy dla dzieci w domu 30 propozycji &#8211; Moje Dzieci Kreatywnie</a></li><li><a href="http://9 sposobów jak kreatywnie zająć dziecko bez telewizora - eDziecko">http://9 sposobów jak kreatywnie zająć dziecko bez telewizora &#8211; eDziecko</a></li><li><a href="http://20 sprawdzonych pomysłów na kreatywne zabawy z dzieckiem w ...">http://20 sprawdzonych pomysłów na kreatywne zabawy z dzieckiem w &#8230;</a></li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">To trzy pierwsze linki, jakie mi się pokazały. I warto pamiętać, że telewizja u dzieciaków powinna być ostatecznością. Wiem i nie neguję tego, że czasami mamy tak wszystkiego dość, że  &#8230; machamy na to ręką i puszczamy tę Świnkę Peppę czy coś podobnego. Ważne, aby nie było to regułą, a jedynie wyjątkiem.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Spacery.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Zawsze, kiedy tylko możemy &#8222;wyprowadzajmy&#8221; dzieciaki na spacer. Park, pac zabaw, rower &#8230; wszystko, co tylko możliwe. Z drugiej strony rajd po galeriach to nie spacer. Przynajmniej u mnie. Chodzi o kontakt z naturą. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedyś usłyszałam takie powiedzenie (chyba szwedzkie? norweskie? No dobra, na pewno skandynawskie). </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-style-large is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Nie ma złej pogody, są nieodpowiednio ubrane dzieci.</p></blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">I tego będę się trzymać. Ubieranie na cebulkę, odpowiednie obuwie i można praktycznie spędzić na dworze cały dzień.<br/>W przypadku Starszaka wszelkie aktywności fizyczne pozwalają mu się uspokoić i obywa się bez marudzenia wieczorem. Trzeba pozwalać dzieciakom, aby się wyszalały, wyszumiały na dworze. Dla nas to też dobre strony. Wieczorem  możemy liczyć na &#8222;Czas dla rodziców&#8221; Yay!  </p>



<h3 class="wp-block-heading">Bloki czasowe.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Trzeba sobie uświadomić pewną rzeczy. Nie masz co liczyć, że przez 2 godziny siądziesz i np. napiszesz kilka artykułów na blog. Hehehe! Nic z tego! Kiedy nie możesz &#8222;sprzedać&#8221; nikomu dzieciaków, musisz nauczyć się działać w &#8222;blokach czasowych&#8221; O co chodzi? Wybierasz jakiś okres czasowy np. 15 minut i wtedy co 15 minut np. układasz ciuchy w szafie, myjesz gary itp. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdziwisz się, jak w ciągu całego dnia dużo zrobisz.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Włącz maluchów.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejny pomysł, jak nie zwariować w domu z dzieciakami. Włączaj (w miarę ich możliwości) do obowiązków domowych. Pomyślisz, że nic z tego? Ha! Bo to trzeba robić w ramach zabawy lub rywalizacji. Na przykład sprzątanie zabawek z podłogi. Konkurs pt.: &#8222;Kto więcej i szybciej pozbiera czerwone samochodziki?&#8221; U mnie działa. Acha. Nagroda musi być. U nas zazwyczaj gofry. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Rozmawiaj cierpliwie.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Wiem, wiem, że cierpliwość (obok czasu) to jedna, z rzeczy której nigdy dość rodzicom. Warto ją ćwiczyć zawsze. Rozmawiaj z dzieckiem cierpliwie i odpowiadaj na stutysięczne pytanie: &#8222;A dlaczego?&#8221;. Ileż to razy chciało się głupio odpowiedzieć. hehehe&#8230; Pytania uczą dzieci. Nie możemy być wkurzone na to, że nasze dzieci chcą się rozwijać. Robią to intuicyjnie, a nie złośliwie. Taki etap rozwoju, że musi pytać i już. Powzdychaj sobie w duchu i odpowiadaj na pytania.  </p>



<h3 class="wp-block-heading">Nie śpiesz się.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">W sumie to jest to punkt połączony z punktem powyżej. Jak to zrobić, aby się ciągle nie śpieszyć? W miarę możliwości zaplanuj, co się da i przewiduj niektóre sytuacje. <br/>Jeśli wiesz, że twoje dziecko ciężko/długo wstaje rano, to nie oczekuj, że w ciągu 20 minut będzie gotowe do wyjścia do przedszkola. Co zrobić? Proste &#8211; budzić odpowiednio wcześniej. Tak, Ty też wstajesz wcześniej. Coś za coś.<br/>Zaprowadzając dziecko do przedszkola, nie gnaj z nim. On musi wszystko pooglądać, bo a nuż przez noc coś się zmieniło?<br/>Pośpiech zawsze wyzwala stres oraz złość. Może lepiej nie stwarzać takich sytuacji, co? Denerwujesz się TY, a dziecko też nie najlepiej się czuje. Sytuacja bez sensu. </p>



<h3 class="wp-block-heading">Proś o pomoc.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Czujesz, że zaraz wybuchniesz? Tak, Ty też masz do tego prawo. Jesteś człowiekiem, a na dodatek matką. Nie czuj oporów, aby prosić o pomoc. A jeśli słowo &#8222;pomoc&#8221; nie przychodzi Ci łatwo, możesz oznajmiać, że teraz jest czas dla Ciebie i Pan Mąż ma zająć się dzieciakami. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego to takie ważne? Jeśli jedziesz na oparach, to w pewnym momencie wybuchniesz, ale w najmniej przewidywanym momencie. Co gorsza, jest duże prawdopodobieństwo, że oberwie się rykoszetem dzieciakom. Co będzie później? Twoje wyrzuty sumienia. Tak i znowu nie dałaś rady, prawda? To bardzo błędne koło. Lepiej nie dopuszczać do sytuacji, kiedy zmęczenie rzutuje na nasze emocje i relacje zwłaszcza z dziećmi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chyba prościej poprosić o pomoc? Prawda? Wiem, że nie wszyscy mają możliwość z korzystania Pana Męża/Partnera/Teściowej/Mamy. Ale nie sądzę, aby nie mieć ani jednej koleżanki, przyjaciółki. A nawet 30 minut co jakiś czas robi wielką różnicę. </p>



<h3 class="wp-block-heading">Ucz się rodzicielstwa.</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Wiecie, że wychowywania dzieci trzeba się uczyć? To  nie jest tak, że stając się rodzicami, to automatycznie wszystko na temat dzieci wiemy. Kiedy sobie to uświadomimy to mamy połowę roboty za nami. Grunt to wiedzieć, że trzeba czegoś się dowiedzieć. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Osobiście, od kiedy zostałam mamą za pierwszym razem, jestem za <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzicielstwo_blisko%C5%9Bci">Rodzicielstwem Bliskości</a>. Od niedawna poznaję kolejną koncepcję, jaką jest <a href="https://pozytywnadyscyplina.pl/">Pozytywna Dyscyplina</a>. Oba te dwa nurty bazują na szacunku do dziecka, jego emocji, ciała oraz na rozumieniu pewnych etapów rozwoju dziecka. Obalają mit &#8222;Buntu Dwulatka&#8221;. To nie bunt, a kolejny etap rozwoju. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Skąd czerpać informacje, jak się uczyć? Ja czytam książki (godny uwagi autor to Jesper Juul) oraz zapisałam się do odpowiednich grup na Facebooku. Społeczność zgromadzona przy konkretnym założeniu bardzo mocno może nam zrozumieć własne błędy i pokierować do rozwiązania kłopotów, jakie są naszym udziałem.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p class="wp-block-paragraph">Mam nadzieję, że te kilka rad pozwolą Wam poukładać sobie wszystko w głowie i nie zwariować z dzieciakami w domu. A najważniejsze to poczucie humoru, bo gdy wszystko inne zawodzi, pozostaje jednie śmiech. Powodzenia. </p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/jak-nie-sfiksowac/">Jak nie sfiksować?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/jak-nie-sfiksowac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dogadajmy się&#8230;</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/dogadajmy-sie/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/dogadajmy-sie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 08:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[afazja]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia logopedyczne]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia mowy]]></category>
		<category><![CDATA[czasem się nie udaje]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie książek]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jak pomóc dziecku]]></category>
		<category><![CDATA[Jason Hunt]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[książki jasona hunta]]></category>
		<category><![CDATA[logopeda]]></category>
		<category><![CDATA[metody]]></category>
		<category><![CDATA[nie ma tylko pięknych historii]]></category>
		<category><![CDATA[nieprawdziwe historie]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczanie telewizji]]></category>
		<category><![CDATA[opóźnienie mowy]]></category>
		<category><![CDATA[ostatnie dziecko lasu]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[praca z dzieckiem]]></category>
		<category><![CDATA[rówieśnicy]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Tomek Tomczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1656</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu wracam do książek o blogowaniu. Przypomniałam sobie parę książek Tomka Tomczyka, czyli Jasona Hunta. I uświadomiłam sobie kilka rzeczy. Pisząc o jakiś problemach i przypadłościach zazwyczaj mamy w zanadrzu ich rozwiązanie. &#8222;I żyli długo i szczęśliwie&#8221;. Nie jest to do końca prawdą. Nawet jeśli znaleźliśmy rozwiązanie problemu to do &#8222;długo i szczęśliwie&#8221; droga...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/dogadajmy-sie/">Dogadajmy się&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<figure class="wp-block-image alignwide"><img decoding="async" width="768" height="512" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-768x512.jpeg" alt="" class="wp-image-1657" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-768x512.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-300x200.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-1024x683.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-680x452.jpeg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-340x226.jpeg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-740x492.jpeg 740w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797-370x246.jpeg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/pexels-photo-346797.jpeg 1050w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Od jakiegoś czasu wracam do książek o blogowaniu. Przypomniałam sobie parę książek <a href="http://jasonhunt.pl/">Tomka Tomczyka, czyli Jasona Hunta</a>. I uświadomiłam sobie kilka rzeczy. Pisząc o jakiś problemach i przypadłościach zazwyczaj mamy w zanadrzu ich rozwiązanie. &#8222;I żyli długo i szczęśliwie&#8221;. <br/>Nie jest to do końca prawdą. Nawet jeśli znaleźliśmy rozwiązanie problemu to do &#8222;długo i szczęśliwie&#8221; droga długa, kręta i na każdym kroku można ją zgubić. Skręcenie karku w takiej podróży to standard. Tylko o tym się nie mówi, nie pisze, bo nie wypada.  </p>



<span id="more-1656"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Logopeda</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Problem mowy starszaka ciągnie się za nami od przeszło trzech lat. Ten problem zignorowaliśmy na samym początku. Miał dwa lata i nie szło się z nim porozumieć. Co wpłynęło na taką sytuację? Bardzo wiele &#8230; w większości to moje domysły, bo nikt konkretnie mi nie wytłumaczył: &#8222;Dlaczego?&#8221;.<br/>Filmiki na YouTube, które miały uczyć, puszczane przez Pana Męża. Wyręczanie młodego w mówieniu. Cesarka i problemy z napięciem mięśniowym. I jeszcze by się znalazło sporo powodów&#8230;.<br/>Pod koniec 2016 roku w końcu trafiliśmy do logopedy. Bo się uparłam. Bo wszyscy tylko powtarzali, że ma przecież czas, każde dziecko ma swoje tempo rozwoju. Jako rodzice nie mieliśmy sobie nic do zarzucenia. Przecież postępowaliśmy, jak jest przyjęte. </p>



<h3 class="wp-block-heading">Skierowanie</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Na bilansie dwulatka pediatra nie dociekała, dlaczego mały nic przy niej nie mówi. A późniejszy mój wymysł, gdy chciałam skierowanie, skwitowała pobłażliwym uśmieszkiem.<br/>To panie przedszkolanki dały mi namiary na logopedę i powiedziały co robić. Bo nie umiały się z małym porozumieć.<br/>Jeśli są ku temu powody możemy otrzymać skierowanie od pediatry do logopedy. Wtedy wizyty u tego specjalisty mamy zapewnione z NFZ-u. Ale, żeby nie było tak różowo. Są to maksymalnie dwa 15-minutowe spotkania w miesiącu. Jak można się domyślić jest to stanowczo za mało, aby jakiekolwiek rezultaty osiągnąć. Ale jest wyjście z tej sytuacji. Może nie najlepsze, ale jednak&#8230;. zawsze jakieś.  </p>



<h3 class="wp-block-heading">Praca</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Żeby zauważyć jakiekolwiek rezultaty w rozwoju mowy, trzeba ćwiczyć. Ciągle i ciągle. Same wizyty u logopedy to za mało. Dostajemy materiały od niej do pracy w domu. Jednakże tu zaczynają się przysłowiowe schody.<br/>Starszak, gdy jest w gabinecie w miarę się jeszcze umie skupić na ćwiczeniach. Powtarza za panią logopedą i wykonuje polecenia, choć często trzeba mu je przypominać.<br/>W domu jest całkowicie inna bajka.<br/>Są bajki do oglądania, inne zabawki i braciszek, którego trzeba co chwilę przetestować. Zawsze coś się znajdzie co rozprasza maksymalnie jego uwagę. Triki, by przeplatać ćwiczenia mowy jakąś aktywnością fizyczną nie zawsze działają. Tak bywa. Każdy z nas ma raz lepszy raz gorszy dzień. Do tego wszystkiego trzeba dodać również mój brak czasu. Drugie dziecko też mnie potrzebuje, a mieszkanie i inne takie rzeczy też trzeba ogarnąć. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Rozwiązanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest problem i potrzeba go rozwiązać. Z mojego doświadczenia wynika jedynie to, że nie ma jednego dobrego przepisu na sukces w tej materii.<br/>Cel jest jeden: starszak musi &#8222;nadgonić&#8221; rówieśników w mowie. Już teraz wiem, że nie będzie idealnie. Ale też tego nie oczekuję. Chcę, aby obcy ludzie mogli się z nim dogadać. My się dostosowaliśmy do jego specyficznego sposobu komunikowania się. Inni nie zawsze wiedzą, o co mu chodzi. Z perspektywy czasu widzę i słyszę, że jest o niebo lepiej. Nawet osoby, które na co dzień z nim nie mają styczności zauważają poprawę jego mowy.<br/> <br/>Co robimy, aby uzyskać ciągły progres? Mamy kilka stałych punktów.  <br/></p>



<h3 class="wp-block-heading">Ograniczamy </h3>



<p class="wp-block-paragraph">W miarę możliwości ograniczamy dostępność i styczność z telewizorem, telefonem, tabletem i filmikami na YouTube. Z tymi ostatnimi mieliśmy ogromny problem. Bardzo się przyzwyczaił do ich oglądania. Obecnie trwa u niego detox internetowy. Powiedzieliśmy starszakowi, że internetu nie ma i już. Nie działa. W zamian może przez godzinę oglądać bajki w TV. Pomyślicie sobie: &#8222;co za zmiana, phi!&#8217;.<br/>U starszaka zdarzało się tak, że kiedy oglądał te filmiki wpadał w ciąg. Wyłączenie ich wiązało się zawsze z awanturą, wrzaskami i łzami. Nie raz i nie dwa razy młody darł się jak opętany przez dwie godziny&#8230;. Możecie sobie tylko to wyobrazić. Ja szczerze mówiąc bywałam na skraju wyczerpania nerwowego, nie mówiąc już o cierpliwości.<br/>Nie pozwalajcie dzieciom siedzieć przed monitorami całe godziny. Ja wiem, że czasem to jest wyjątkowo wygodne. Można w końcu na spokojnie skorzystać z toalety czy ugotować obiad. Znam to, byłam w tym samym miejscu. Ale patrząc tylko na chwilowy spokój pogrążamy się w przyszłości.<br/>Nie zabraniajmy w stu procentach, ograniczajmy, stawiajmy jakieś realne ramy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Podwórko</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Jak najwięcej przebywajmy z dzieciakami na dworze. Dlaczego? Tam nie ma czasu na tablet, tam nie ma telewizora. A co jest? Inne dzieci, które mówią. Pamiętajmy, że dzieci najszybciej uczą się przez obserwację. Słuchają swoich rówieśników, muszą się z nimi porozumieć. To wszystko wymusza na nich uwagę i ćwiczenia. Dodatkowo kontakt z przyrodą działa na dzieciaki uspokajająco. Czytaliście <a href="http://lubimyczytac.pl/ksiazka/223891/ostatnie-dziecko-lasu">&#8222;Ostatnie dziecko Lasu&#8221; Richarda Louva?  </a>Jeśli nie, warto to nadrobić. Poza tym stara prawda głosi, że jak się wyszumi na dworze to będzie dobrze dzieciak spał. Z naszym tak to nie działa. Jego ruch tym bardziej pobudza i potrzebuje po powrocie z dworu masażu na uspokojenie oraz kąpieli.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Czytanie książek</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Od kiedy pamiętam czytałam starszakowi książki. Już, kiedy jeździliśmy na spacery wózkiem, czytałam mu &#8230; kryminały Mankella. Nasz codzienny wieczorny rytuał to czytanie książek. Między innymi to pozwoliło nam przejść bezproblemowo z zasypiania przy piersi do samodzielnego zasypiania. Twierdzenie, że tylko i wyłącznie czytanie książek dzieciom, uchroni je przed problemami z rozwojem mowy to bzdura. Sorry, ale tak prawda. Gdyby tylko to się liczyło to obecnie starszak byłby elokwentny jak mało kto. A nie jest. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br/>Czytamy książki. Pozwalajmy dzieciom wybierać, które i czasami warto też pozwolić im spróbować samym poczytać (na swój sposób).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Rozmawiajmy</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ignorujmy obecności dzieci i nie uciszajmy ich co chwilę. Rozmawiajmy z nimi. Niech uczy się używać słów. Nie poprawiajmy, ale jedynie potwierdzajmy dany fakt używając poprawnej wymowy danego słowa.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Ćwiczenia</h3>



<p class="wp-block-paragraph">I ostatnie, aby się nie rozpisywać. Ćwiczmy z dziećmi w domu, tak jak robi to logopeda. Te dwa spotkania na miesiąc to zdecydowanie zbyt mało. Tylko nasza praca w domu da jakieś rezultaty. Musimy pamiętać, że aby skupić uwagę dziecka na zadaniu, nie jest prostą sprawą. Róbmy ćwiczenia mimochodem.  Przy zabawie samochodzikami czy klockami, w kąpieli, przy gotowaniu obiadu. Każda chwila jest dobra.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rezultat</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nigdy nie będziemy pewni rezultatu naszych starań. Czasami może się wydawać, że to walka z wiatrakami. Ćwiczymy, próbujemy robić wszystko, co należy, a wynik marny. Tak bywa. Nie zawsze wszystko dobrze się układa i po naszej myśli. Czasem dostajemy od losu pstryczka w nos. Abyśmy nie byli tacy zadufani w sobie.<br/>W naszym przypadku zdaję sobie sprawę, że opóźnienie mowy i zaburzenia integracji sensorycznej  są ze sobą związane. Bez terapii jednego nie poradzimy sobie z drugim problemem. Słowo klucz to działanie kompleksowe.<br/><br/>W internecie jest cała masa historii trudnych, które skończyły się bardzo pozytywnie dla ich bohaterów. Brakuje niestety historii, które nie kończą się tak. Nikt nie lubi opisywać co się nie udało. Nikt nie lubi przyznawać się do popełnianych błędów. Myślę, że to niedobrze, bo nie otrzymujemy pełnego obrazu sytuacji. A mamienie wszystkich, że jeśli tylko będziemy robić to, to i to, to wszystko będzie dobrze, jest nie fair.<br/><br/>Życzę wszystkim trzeźwego spojrzenia na sytuację i nadziei na lepsze jutro. </p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/dogadajmy-sie/">Dogadajmy się&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/dogadajmy-sie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zintegruj się</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/zintegruj-sie/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/zintegruj-sie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Sep 2018 08:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[integracja sensoryczna]]></category>
		<category><![CDATA[SI]]></category>
		<category><![CDATA[terapia SI]]></category>
		<category><![CDATA[zabużenia SI]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1638</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie wspominałam zbyt dużo, jak to się stało, że zaczęliśmy ze starszakiem chodzić na terapię SI. Jak to się stało, że w ogóle powstała myśl o takim zaburzeniu. Jakoś nigdy się nie złożyło.  Człowiek, kiedy styka się z jakimś problemem, zazwyczaj najpierw panikuje i rwie włosy z głowy. Kolejny krok to szukanie rozwiązania, poszukiwanie wiedzy...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zintegruj-sie/">Zintegruj się</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph" style="text-align:center">Nie wspominałam zbyt dużo, jak to się stało, że zaczęliśmy ze starszakiem chodzić na terapię SI. Jak to się stało, że w ogóle powstała myśl o takim zaburzeniu. Jakoś nigdy się nie złożyło. <br/><br/>Człowiek, kiedy styka się z jakimś problemem, zazwyczaj najpierw panikuje i rwie włosy z głowy. Kolejny krok to szukanie rozwiązania, poszukiwanie wiedzy na dany temat.</p>



<figure class="wp-block-image alignwide"><img decoding="async" width="1000" height="676" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/photo-1453342664588-b702c83fc822.jpeg" alt="" class="wp-image-1639" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/photo-1453342664588-b702c83fc822.jpeg 1000w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/photo-1453342664588-b702c83fc822-300x203.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/photo-1453342664588-b702c83fc822-768x519.jpeg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Diagnoza</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od początku. Wspominałam o terapii SI w tym <a href="http://www.danuta-cybulska.com/2018/03/w-obliczu-wyzwania/">poście.</a> Sama sytuacja na samym początku przytłoczyła mnie. Kolejne kłopoty. Poniekąd. Te zaburzenia bardzo wiele wyjaśniły mi i pozwoliły określić jakiś plan działania. Aby do tego doszło, potrzebowałam jasnej diagnozy. Co to jest, dlaczego to jest i jak temu przeciwdziałać.<br/>Pierwszym naszym działaniem była terapia logopedyczna. Starszak bardzo długo niewiele mówił. Szczerze rzecz ujmując, chyba tylko ja przejmowałam się tym. Osoby z otoczenia machali na to ręką i kwitowali ten fakt, że &#8222;jeszcze zdąży&#8221;. Ja w tej kwestii nie byłam taką optymistką. Dziś zarzucam sobie jedynie, że nie upierałam się mocniej przy swoim. Do logopedy starszak trafił pod koniec 2016 roku &#8211; miał wtedy już 3,5 roku. Mówił bardzo niewiele i bardzo niezrozumiale. Chyba tylko ja i Pan Mąż go rozumieliśmy. Bardziej domyślając się o co może mu się rozchodzić. <br/>Później było załatwianie opinii o wczesnym wspomaganiu w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Bardzo nam to pomogło w przedszkolu. Starszak załapał się na specjalne zajęcia ukierunkowane na rozwój mowy.<br/>Pomimo terapii logopedycznej i wspomagania w przedszkolu, bardzo mnie niepokoiło jego zachowanie. Miałam wrażenie, że potrzebuje wszystkiego więcej. Mocniejszego przytulenia, głośniejszego głosu, szybszego spaceru, mocniejszego huśtanie &#8230; <br/>Tak trafiłam na stronę poświęconą zaburzeniu integracji sensorycznej. Tak zaczęła się moja droga po neurologach i terapeutach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Diagnozę uzyskaliśmy w marcu tego roku i od tego czasu co tydzień starszak uczęszcza na terapię. Żeby nie było zbyt fajnie, za wszystko muszę płacić, gdyż nie jest to refundowane z NFZ. No cóż&#8230;. <br/></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wskazaniem do diagnozy w kierunku zaburzeń SI była nadruchliwość, problemy z koncentracją i opóźniony rozwój mowy.</p>



<h4 class="wp-block-heading">To nie choroba, to zaburzenie</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Właśnie. To zaburzenie. Tego nie da się wyleczyć! Niektórzy myślą, że jak mały będzie chodził na terapię to w cudowny sposób &#8222;wyzdrowieje&#8221; i będzie się &#8222;grzecznie&#8221; zachowywał. Otóż &#8211; nie. To nie nastąpi nigdy. Terapia ma za zadanie polepszyć funkcjonowanie dziecka na co dzień. W domu czy w przedszkolu albo już niedługo w szkole. <br/>Czym są te zaburzenia?<br/>To brak umiejętności wykorzystywania otrzymywanych przez zmysły informacji w celu płynnego, codziennego funkcjonowania. Skutkuje to trudnościami z regulowaniem zachowania, z koncentracją, z koordynacją wzrok-ruch oraz wykonywaniem codziennych czynności.<br/>Zaburzenia te mają istotny wpływ na modulację sensoryczną (regulacja reakcji nadane wrażenia sensoryczne), kontrolę posturalną (wszystko to co wiąże się z położeniem ciała w przestrzeni) i około ruchową, różnicowanie sensoryczne (interpretacja bodźców) oraz na zaburzenia motoryczne(m.in. koordynacja ruchowa). </p>



<h4 class="wp-block-heading">Terapia SI</h4>



<p class="wp-block-paragraph">To nie tak, że, jak już zapisze się dziecko na terapię, to można sobie odpuścić. Aby zauważyć realną poprawę w funkcjonowaniu dziecka, trzeba pilnować tak zwanej &#8222;diety SI&#8221;. Nie chodzi tu broń Bosze, o jakieś konkretne specyfiki, które maluch powinien łykać. <br/>W przypadku naszego starszaka taka dieta obejmuje:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>kontrolę sytuacji zewnętrznych wokół dziecka pod kątem ilości bodźców (aby nie dopuścić do przeciążenia sensorycznego);</li><li>celowe dostarczanie dziecku stymulacji normalizujących pracę systemu nerwowego w codziennych sytuacjach (przez stosowanie programu domowego).</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Właściwie o to tu chodzi. ;), aby terapia prowadzona w ośrodku rehabilitacji była uzupełniana na bieżąco w domu. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla chcących poznać nasz program domowy zapraszam do ściągnięcia pliku.</p>



<div class="wp-block-file aligncenter"><a href="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/Program-Domowy.pdf" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Program Domowy</a><a href="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/09/Program-Domowy.pdf" class="wp-block-file__button" download="Program Domowy">Download</a></div>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zintegruj-sie/">Zintegruj się</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/zintegruj-sie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie patrz wstecz!</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2018 09:46:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[błędy]]></category>
		<category><![CDATA[cc]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kłopoty]]></category>
		<category><![CDATA[Lady Pank]]></category>
		<category><![CDATA[lata 90.]]></category>
		<category><![CDATA[maluszek]]></category>
		<category><![CDATA[Michaś]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[przygnębienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[starszak]]></category>
		<category><![CDATA[teraźniejszość]]></category>
		<category><![CDATA[trudne emocje]]></category>
		<category><![CDATA[walkazesresem]]></category>
		<category><![CDATA[wewnętrzny krytyk]]></category>
		<category><![CDATA[wybaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia integracji sensorycznej]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1301</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z przeszłości powinniśmy się uczyć, a nie żyć nią. Taka refleksja mnie naszła, kiedy siedzieliśmy sobie z Panem Mężem przytuleni na kanapie i słuchaliśmy muzycznych hitów z lat 90. Tak właśnie, tak&#8230; Tyle lat się uzbierało. I chciałoby się powiedzieć, że wtedy było lepiej. Nie. Nie było lepiej, bo było po prostu inaczej. Można powspominać...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/">Nie patrz wstecz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z przeszłości powinniśmy się uczyć, a nie żyć nią.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1278" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-300x201.jpeg" alt="" width="446" height="299" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-300x201.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-768x514.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-1024x685.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-848x567.jpeg 848w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503.jpeg 1046w" sizes="(max-width: 446px) 100vw, 446px" /></p>
<p><span id="more-1301"></span></p>
<p>Taka refleksja mnie naszła, kiedy siedzieliśmy sobie z Panem Mężem przytuleni na kanapie i słuchaliśmy muzycznych hitów z lat 90.<br />
Tak właśnie, tak&#8230; Tyle lat się uzbierało. I chciałoby się powiedzieć, że wtedy było lepiej. Nie. Nie było lepiej, bo było po prostu inaczej. Można powspominać te czasy, pobujać się przy jakieś &#8222;pościelówie&#8221; (<a href="https://youtu.be/fyoCXePXQF0">Lady Pank &#8222;Zawsze tam, gdzie ty&#8221;</a>) i poprzytulać.<br />
Ale żyć trzeba teraz. Pracować na przyszłe rezultaty. Ciągłe grzebane w przeszłości, jeśli niczego się nie uczymy z niej, jest stratą czasu i energii. A kosztuje nas jeszcze być może ciężkimi i nieprzyjemnymi emocjami.</p>
<hr />
<p>Nie grzebać w przeszłości, nie roztrząsać jej&#8230;. łatwo powiedzieć. Jest łatwy, ale trudny sposób na to. Trzeba wybaczyć. Sobie i innym. Wszystkie zaniechania, błędy, potknięcia&#8230;. Wszystko. I już. Tyle i aż tyle.</p>
<p>Od kiedy wybaczyłam innym (to było prostsze), poczułam się trochę mniej przytłoczona. Już tak bardzo nie ciążyły mi toksyczne emocje i wspomnienia. Mogłam w końcu oddychać.</p>
<p>Ale dopóki nie wybaczymy sobie (a jest to mega trudne, zwłaszcza kiedy jest się kobietą) przeszłość będzie rzucała na nasze życie cień. Co w takim przypadku zrobić? Nic pochopnie i na jeden raz. Tego by było zbyt wiele dla naszej psychiki. Lepiej działać krok po kroczku.<br />
Ja ciągle borykam się z jednym największym (według mnie) cieniem przeszłości, z którym nie mogę się pogodzić. Ktoś może się w tym momencie uśmiać. &#8222;Kobieto, ale ty masz problem. Inni ludzie &#8230; itd.&#8221;</p>
<p>Nie mogę sobie darować, że nie zauważyłam wcześniej, że Starszak ma problemy z mową, z motoryką, z integracją sensoryczną. Naprawdę jest mi bardzo ciężko to przełknąć, że tego nie widziałam. Znajduję setki wytłumaczeń i usprawiedliwień, ale i tak szpikulec, drzazga tkwi pod paznokciem. I boli.<br />
Próbuję sobie z tym poradzić w ten sposób, że działam teraz. Organizuję terapię, ćwiczę z nim w domu. Próbuję jak najwięcej spędzać z nim czasu. Jak dalece pozwala mi maluszek. Jednak ciągle z tyłu głowy słyszę głos, że to za późno, za mało i nie dość dobrze.</p>
<p>Z młodym już wcześniej zaczęliśmy działać, aczkolwiek nadal nie raczkuje, to wiem, że robię, co mogę, aby mu pomóc. Podobnie jest z jego rozszerzaniem diety. Mój sukces to buła zjedzona samodzielnie. I jedno jest pewne. Każde dziecko urodzone przez CC powinno być pod opieką neurologa. Ja tego nie wiedziałam przy Starszaku, przy maluszku już tak. I mogłam w porę zainterweniować. Pomijam już fakt samego doświadczenia związanego z wychowaniem i opieką nad dzieckiem.</p>
<p>Inny problem, już nie tak ciężki to CHLEB. Dobrze czytacie. Wymyśliłam sobie, że będę sama piekła chleb dla rodzinki. I co? Hahaha! Dobrze, że nie widzieliście  pierwszej próby. Zakalec gigant, tak mokry, że nie szło ukroić, a jak by się nim rzuciło, to można by było zabić (żarcik!). Tragedia. I co? Mój wewnętrzny krytyk na to: nie umiesz zrobić porządnie, to nie rób wcale. Często to zdanie słyszałam w dzieciństwie. I już miałam zamiar sobie darować, ale &#8230; ok spróbuję jeszcze raz. Poczytałam sobie, co mogłam poknocić po drodze i &#8230; drugi był ciut lepszy od pierwszego. Szło go nawet zjeść. Trzeci był już całkiem, całkiem. A dziś rano upiekłam czwarty &#8211; idealny! Warto wyciągać naukę ze swoich błędów i przeć mimo wszystko do przodu. Nagrodą jest satysfakcja, że nie daliśmy się przeciwnościom.</p>
<hr />
<p>Ok, nie czas roztrząsać błędy, ale na nich się uczyć. Warto wspominać jedynie miłe i przyjemnie chwile. Choćby moment, kiedy poznałam Pana Męża albo kiedy dałam radę obronić licencjat, nawet nie stresując się zbytnio, bo wiedziałam, że napisałam dobrą rzecz.</p>
<p>Takie rzeczy cieszą i pozytywnie nastrajają do działania. Bo jest efekt, trzeba tylko (AŻ) się w sobie zebrać i nie słuchać wewnętrznego krytyka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>p.s. Przepis na chlebek na zakwasie załączę, kiedy upiekę piąty i będzie doskonały. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/">Nie patrz wstecz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Osobisty wróg.</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/osobisty-wrog/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/osobisty-wrog/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2017 11:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Programowanie i Rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia fizyczne]]></category>
		<category><![CDATA[dysonans poznawczy]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[nastawienie]]></category>
		<category><![CDATA[pasje]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzicielstwo]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1143</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy z nas go ma. Nie zawsze sobie to uświadamiamy. Przeszkadza w życiu nieznośnie&#8230; Zastanawiacie się, jak wygląda codzienność z dwójką dzieci? Inne mają ciężej/ gorzej/ trudniej? Pewnie tak. Ale każda z nas jest inna, co innego doświadczyła w życiu i co innego oczekuje od życia. Codzienność matki dwójki dzieci &#8230; gdyby nie pewne zabiegi...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/osobisty-wrog/">Osobisty wróg.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy z nas go ma. Nie zawsze sobie to uświadamiamy. Przeszkadza w życiu nieznośnie&#8230;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1123" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-300x200.jpeg" alt="" width="450" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-300x200.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-768x512.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-1024x683.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-680x452.jpeg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-340x226.jpeg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-740x492.jpeg 740w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694-370x246.jpeg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-286694.jpeg 1050w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p><span id="more-1143"></span></p>
<p>Zastanawiacie się, jak wygląda codzienność z dwójką dzieci? Inne mają ciężej/ gorzej/ trudniej? Pewnie tak.<br />
Ale każda z nas jest inna, co innego doświadczyła w życiu i co innego oczekuje od życia.</p>
<p>Codzienność matki dwójki dzieci &#8230; gdyby nie pewne zabiegi pewnie mogłaby zdołować swoją powtarzalnością i zarazem nagłymi wypadkami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak to wygląda&#8230; Piszę to ja &#8211; matka, która &#8222;siedzi w domu&#8221;. I według większości naszego społeczeństwa &#8211; nic nie robi, ma sobie super i jeszcze do tego (O zgrozo!) &#8211; dostaje &#8222;500+&#8221;&#8230;.<br />
Te wszystkie sztywne opinie &#8222;ogółu społeczeństwa&#8221;* mnie po prostu śmieszą. Nie oddają ani drobiny tego, jak to naprawdę wygląda. A krzyczą najgłośniej (oczywiście) ci, którzy nie znajdują się w podobnej (już nawet nie piszę -tej samej) sytuacji życiowej.</p>
<pre>*<strong>Ogół społeczeństwa</strong> według mojej definicji to każda osoba, która poprzez swoją bytność w internecie (komentarze, artykuły, wpisy na FB itp.) narzuca niejako mi i innym mamą jak według nich powinnam   się zachowywać, co robić, jak wychowywać, w co ubierać, jak karmić i co najgorsze - co myśleć na   temat mojego macierzyństwa.</pre>
<p>Obecnie jestem na rocznym urlopie (głupia nazwa) rodzicielskim.<br />
No to co ja takiego robię na tym urlopie? He?</p>
<p>Czasami się zastanawiam, co ja robiłam, jak nie był tych dwóch urwisów na świecie&#8230; a no prawda &#8230; miałam masę czasu na czytanie książek i podczas kąpieli nikt nie łomotał w drzwi łazienki z wielki rykiem &#8222;mama&#8221;.<br />
Niestety czy też nie, większość obowiązków rodzicielskich i &#8222;obsługi&#8221; domu, spoczywa na moich barkach. Czy jest mi z tym źle? Czasami, kiedy już jestem mega zmęczona, niedospana i zirytowana pogodą&#8230;.<br />
Najgorzej, kiedy do głosu dochodzi mój osobisty wróg.</p>
<p>Kim jest mój osobisty wróg? Moje alter-ego. To ja sama, która mówi mi, co powinnam a co nie robić, myśleć, czuć&#8230; Znacie to.  Jak się poznałyśmy? Nie mam pojęcia &#8211; nie pamiętam. Czuję jakby była ze mną od zawsze.</p>
<p>Moje wyobrażenia o rodzicielstwie, macierzyństwie &#8230;. dzięki mojemu ukochanemu wrogowi musiałam wielokrotnie weryfikować. Dlaczego? Ponieważ to, co wchłonęłam na ten temat dotąd, nie za bardzo mi się podobało. Ale mój wewnętrzny wróg ciągle musiał mi wytykać to i owo. Ta wewnętrzna wojna męczy i to bardzo.</p>
<p>Kilka tematów do przedyskutowania.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4 style="text-align: center;"><strong>&#8222;Matką jest się na pełny etat. 24/dobę&#8221;</strong></h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>No jakby Wam to powiedzieć? Hmmm&#8230;. Mamą się jest. To nie praca. To nie obowiązek. To stan umysłu. Pewne rzeczy stają się oczywiste i niepodlegające dyskusji. Jakie? Na przykład czy kochasz swoje dzieci.<br />
Musicie zdać sobie z pewnej sprawy. Natura tak to załatwiła, że ludzkie młode, kiedy się rodzą, rozpoczynają tym faktem pewien proces. Hormony ( ach! hormony) załatwiają sporo, a dodatkowo&#8230; wiecie, że dzieci się rodzą od razu z tak wielkimi oczami, jakie będą miały już, kiedy dorosną. Ostateczna wielkość oczu i malutkie czaszki. Rozumiecie? Te &#8222;oczka jak u Shreka&#8221; robią robotę. Która z nas się nie rozpływała (pomimo bólu), kiedy spoglądała w te wielkie śliczne niebieskie oczka&#8230;. No i potężna dawka hormonów. Miłość się rodzi. Podobnie jak każde uczucie. W pewnym momencie jesteśmy przerażone faktem, że naszego maleństwa mogłoby nie być, mogłoby cierpieć itd.<br />
W momencie narodzin dziecka rodzi się również strach o nie.<br />
Dlatego twierdzę, że bycie matką jest to stan umysłu, uczuć, a nie stos obowiązków i przywilejów.<br />
Można się czuć w obowiązku coś robić, ale to nie to samo. Ja czuję się w obowiązku podlewać kwiatki na parapecie&#8230; bo inaczej padną. Czy to jest to samo? Hmmm&#8230; raczej nie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4 style="text-align: center;"><strong>&#8222;Nie ma Cię, bo jesteś matką&#8221;</strong></h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>Bzdura, bzdura, bzdura! To, że urodziłaś dzieci, nie oznacza, że przestajesz istnieć jako osoba. Niektórzy uważają, że trzeba &#8222;złożyć się na ołtarzu&#8221; macierzyństwa.<br />
Nic bardziej mylnego. Nazwijcie mnie feministką, egoistką i jeszcze jakąś inną &#8222;-istką&#8221;.</p>
<p>Jestem mamą i pamiętam również o sobie. Ja nie zniknęłam na porodówce! Ja jestem! Dzięki temu unikam pewnego bardzo destruktywnego uczucia &#8211; frustracji. Ona się rodzi, gdy nie zaspokoimy własnych potrzeb. To podstępne uczucie, czasami przybiera maskę poświęcenia i mamy o sobie obraz jako o tej szlachetnej matce, która wszystkiego się wyrzekła dla swoich dzieci. Można się dowartościować, ale to działa na krótką  metę. Później przychodzi żal, rozgoryczenie i frustracja.<br />
Nie idź tą drogą! Zawsze pamiętaj również o sobie. 10 minut ćwicz &#8211; tak jak ja&#8230; Albo zajmij się rozwojem jakiejś nowej umiejętności. Ja uczę się programowania i &#8230; idzie mi to nawet dobrze. Z dwójką dzieci na karku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4 style="text-align: center;"><strong>&#8222;Nie jesteś dość dobrą matką&#8221;</strong></h4>
<p>&nbsp;</p>
<p>To temat rzeka. I tu nasz wewnętrzny wróg ma najwięcej do powiedzenia. Dlaczego?<br />
Nikt nas nie uczył jak być mamą czy tatą. Pewne wzorce zachowań i metod zostały nam wszczepione już w dzieciństwie. Obserwowaliśmy własnych rodziców, rodziców naszych koleżanek i kolegów szkolnych, naszych sąsiadów, wujków, ciotek itd&#8230;.<br />
Co robimy z tym ładunkiem nieświadomie pobranej wiedzy? Próbujemy dostosować do własnego, wyidealizowanego obrazu rodzicielstwa i do &#8230; rzeczywistości. Zazdroszczę tym, którzy w tej materii nie mają konfliktów wewnętrznych. Nie doznają czegoś, co nazywa się dysonansem poznawczym. Więcej na ten temat przeczytacie<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy"> tu</a>. To nie przyjemne uczucie, bardzo nieprzyjemne i  szukamy sposobów, aby się go pozbyć, choć nie zawsze nam się udaje.</p>
<p>Prawda jest taka, że jesteś najlepszą matką dla swoich dzieci, nie dlatego, że ubierasz je w super stylówy, robisz wszystko według jakiegoś podręcznika&#8230;nie.</p>
<p>Jesteś najlepszą mamą, bo je kochasz i nie pozwolisz, aby ktoś je skrzywdził. Kochasz je za to, że są, a nie jakie są. A Twojego wewnętrznego wroga uciszaj skutecznie &#8211; spoglądając na uśmiechnięte buzie swoich łobuzów.</p>
<hr />
<p>Tak siedzę w domu. Ktoś mógłby mi zarzucić, że jestem darmozjadem, bo inne matki wróciły do pracy po kilku miesiącach po porodzie. Jakie jest moje zdanie? Pracowałam wystarczająco długo, aby pozwolić sobie na osobistą opiekę nad dziećmi. Zapracowałam sobie na to.<br />
Teraz pracuję (tzn. uczę się) nad tym, abym mogła w każdej chwili być dostępna dla moich dzieci. Dlatego wymyśliłam programowanie. Czy to wypali? Czas pokaże. Chciałabym bardzo.</p>
<p>Matki nie zapominajcie o sobie. Nie czekajcie, aż ktoś Wam pozwoli być sobą. To nigdy nie następuje, a nasz wewnętrzny wróg nie ułatwia tego, a wręcz jeszcze utrudnia. Nie pozwól mu kierować Twoim życiem, przecież masz tylko jedno i nie wiesz, kiedy się ono skończy. Dobrze wykorzystaj swój czas tu, na ziemi.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/osobisty-wrog/">Osobisty wróg.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/osobisty-wrog/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Proza czy poezja życia?</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/proza-czy-poezja-zycia/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/proza-czy-poezja-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Nov 2017 10:30:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[matka dwójki dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[matka polka]]></category>
		<category><![CDATA[matka przemęczona]]></category>
		<category><![CDATA[myśleć o sobie]]></category>
		<category><![CDATA[poezja życia]]></category>
		<category><![CDATA[proza życia]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[szarość]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1118</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie masz chwili spokoju? Nie dojadasz, nie dosypiasz? Twoja codzienność wydaje się ciągiem płaskich rutynowych czynności. Myślisz sobie: &#8222;ot, proza życia&#8221;. Spoza chmur rzadko kiedy pojawia się promyk słońca. Wszystko zszarzało i zrobiło się wyblakłe, nijakie. Myślisz: &#8222;jesień to tak musi być i już.&#8221; Tylko my decydujemy, jak ma wyglądać nasza codzienność. Spróbuj zobaczyć w...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/proza-czy-poezja-zycia/">Proza czy poezja życia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie masz chwili spokoju? Nie dojadasz, nie dosypiasz? Twoja codzienność wydaje się ciągiem płaskich rutynowych czynności. Myślisz sobie: &#8222;ot, proza życia&#8221;.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter  wp-image-1113" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-236960-300x169.jpeg" alt="" width="453" height="255" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-236960-300x169.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-236960-768x431.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-236960-1024x575.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/11/pexels-photo-236960.jpeg 1246w" sizes="(max-width: 453px) 100vw, 453px" /></p>
<p><span id="more-1118"></span>Spoza chmur rzadko kiedy pojawia się promyk słońca. Wszystko zszarzało i zrobiło się wyblakłe, nijakie. Myślisz: &#8222;jesień to tak musi być i już.&#8221;</p>
<p>Tylko my decydujemy, jak ma wyglądać nasza codzienność. Spróbuj zobaczyć w każdej czynności cząstkę poezji.</p>
<p>Zatrzymaj się i pomyśl o czymś, używając jak najwięcej przymiotników. Łatwe? Nie, dużo łatwiej myśli nam się czasownikami. Bo trzeba działać, załatwiać sprawy, organizować itd.</p>
<p>Obok mnie leży mały szkrab. Ma przeszło pięć miesięcy. Wszystko jest głośne lub ciche; przyjemne lub niemiłe; ciepłe lub chłodne; miękkie lub gryzące; wszystko jest mamą albo nie.<br />
Jego główka pachnie niemowlęciem, skóra jest mięciutka i gładka. Jego śmiech jest jak najweselsze dzwoneczki. Jego płacz rozdziera moje serce i powoduje napełnianie piersi mlekiem. Ten mały człowieczek pojawił się nagle ponad pięć miesięcy temu; w nocy. I pewnie dlatego co dzień budzi się piąta rano&#8230;.</p>
<p>Moja codzienność powinna być prozą. Rutyną. Bo co? Pobudka, zaprowadzić starszaka do przedszkola, zakupy, obiad, przyprowadzić starszaka z przedszkola, poćwiczyć z nim słówka w domu / lub spacer, kolacja, kąpiel i spać. W międzyczasie małego nosić na rękach i karmić piersią. Zabawiać i zmieniać pieluszkę&#8230;. Ciągle to samo.;( I tak sporo kobiet widzi macierzyństwo. Dzieci i TYLKO dzieci (również wliczamy w to największe dziecko &#8211; Pana Męża).</p>
<p>Ja nie byłabym sobą, gdybym karnie poddała się takiemu reżimowi. Oj, nie&#8230; To nie mój styl. Ja robię to, co powyżej, ale pamiętam również o sobie. Nigdy nie traktuję Pana Męża jak kolejne dziecko. To partner, który również ma określone obowiązki. Kiedy tylko można przejmuje młodego, abym ja mogła na przykład w spokoju na pisać post na bloga czy pouczyć się programowania.<br />
Kiedy są dzieci, nie jest możliwe zaplanowanie wszystkiego, co do minuty. Nie ma takiej opcji. Czas staje się bardzo elastyczny i żonglujemy priorytetami. Najważniejsze, abyśmy wiedziały, co jest DLA NAS najważniejsze.</p>
<p>To my o tym decydujemy. Czy wiedziemy prozę, czy poezję życia? Nie pozwalajmy innym wchodzić w nasze życie w buciorach. Nie zawsze znają wszystkie okoliczności zdarzeń.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/proza-czy-poezja-zycia/">Proza czy poezja życia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/proza-czy-poezja-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co mnie napędza?</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/co-mnie-napedza/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/co-mnie-napedza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Oct 2017 08:02:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[Programowanie i Rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[afirmacja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kurs programowania]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[nastawienie]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[PaniSwojegoCzasu]]></category>
		<category><![CDATA[PSC]]></category>
		<category><![CDATA[samodyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[trening na bosaka]]></category>
		<category><![CDATA[treningi]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1091</guid>

					<description><![CDATA[<p>Terminy gonią, coraz więcej masz na głowie. Zegar tyka, jakby chciał Ci przypomnieć, że nie wyrabiasz. &#8222;A daj sobie spokój z tym wszystkim.&#8221; &#8211; tak sobie myślisz po raz czterdziesty w ciągu ostatnich trzydziestu minut &#8211; &#8222;I tak nie zdążysz i nie dasz rady ogarnąć tego wszystkiego!&#8221; STOP! Nie tędy droga. Wiem, jak to jest,...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/co-mnie-napedza/">Co mnie napędza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Terminy gonią, coraz więcej masz na głowie. Zegar tyka, jakby chciał Ci przypomnieć, że nie wyrabiasz.</p>
<p>&#8222;A daj sobie spokój z tym wszystkim.&#8221; &#8211; tak sobie myślisz po raz czterdziesty w ciągu ostatnich trzydziestu minut &#8211; &#8222;I tak nie zdążysz i nie dasz rady ogarnąć tego wszystkiego!&#8221;</p>
<p>STOP! Nie tędy droga.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter  wp-image-1092" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-300x200.jpg" alt="" width="374" height="249" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-300x200.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-272x182.jpg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-680x452.jpg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-340x226.jpg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480-370x246.jpg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/10/do-not-give-up-2015253__480.jpg 720w" sizes="(max-width: 374px) 100vw, 374px" /></p>
<p><span id="more-1091"></span></p>
<p>Wiem, jak to jest, kiedy wszystko zwala się na jeden dzień &#8230; I wszystko musi być załatwione &#8222;na tip-top&#8221;. Teraz.</p>
<p>A jeśli masz spadek formy, to co?</p>
<h3 style="text-align: center;"><em>Motywacja.</em></h3>
<p>Motywacja jest fajna, ale niestety działa (przynajmniej w moim przypadku) bardzo krótko. Jaki to kawałek czasu? Tak do miesiąca. Potem, jeśli nie wyrobię sobie nawyku, czyli nie włączę sobie przypominajek, nie zaplanuję, nie wpiszę w listę &#8222;To do&#8221;, to przepadam. Nie robię i już. Ale jeśli chcę coś zacząć robić regularnie, to co? Motywacja nie jest w porządku? Owszem jest bardzo w porządku. Ale ciąg dalszy, ten okres po pierwszym dołku i &#8222;nie chce mi się&#8221;, jest o wiele istotniejszy. Jak to zrobić, aby nie przestać?</p>
<p>Stoję obecnie przed taką właśnie sytuacją. Jak wiecie, od dziś zaczynam kurs programowania. Taki kurs wymaga systematyczności &#8222;level high&#8221;. Decyzja o kupnie została podjęta &#8230; o my gosz! Półtora miesiąca temu. Moja motywacja poleciała obecnie na łeb i na szyję. Co robię?</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 style="text-align: center;"><em>Samodyscyplina</em></h3>
<p>Jak się (Kurka!) zmusić do systematycznej nauki. Zwłaszcza w mojej sytuacji&#8230; hę? Jakieś pomysły? Jedyne, na co wpadłam to stukanie kodu &#8230; kiedy tylko to możliwe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak, mały śpi, jak chce. To znaczy, ma mniej więcej pory drzemek, ale są to bardziej takie widełki: około 8-9 rano, około12-14 w południe oraz około 16-tej. To drzemki, a idziemy na nocny spoczynek około 18-19 wieczorem.<br />
Co z tego wynika? I po co o tym piszę? Jedno słowo: <strong><em>ELASTYCZNOŚĆ. </em></strong>Ten, kto nie ma dzieci, prychnie pewnie ze śmiechu. Ale każda matka to stwierdzi, że trzeba łapać chwile na bieżąco, kiedy się przydarzają. Dlaczego? Bo nie wiadomo, kiedy będzie następna taka chwila. Liczysz Młoda Matko na drzemkę malucha? Że w tym czasie: zjesz śniadanie, posprzątasz, przygotujesz obiad, weźmiesz prysznic(!), pójdziesz do toalety (tak, tak&#8230;)&#8230; Rozwieję Twoje nadzieje &#8211; nic z tego. Akurat wtedy maluch będzie nie odkładalny i marudny i tak ogólnie &#8222;na nie&#8221;.<br />
Samodyscyplina &#8211; zapisz sobie tylko trzy rzeczy, które MUSZĄ być zrobione danego dnia, a resztę zrobisz, jeśli maleństwo pozwoli.</p>
<p>Co u mnie musi być zrobione na pewno? Trening (nadal ćwiczę z Kasią &#8222;Trening na bosaka&#8221; &#8211; wykupiłam subskrypcję), kurs (!) i co środę &#8211; post na bloga.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 style="text-align: center;"><em>Nastawienie</em></h3>
<p>Co zrobić, aby pomimo &#8222;dołów&#8221;, chwil zwątpienia, wytrwać? Nie uwierzycie, ale jest jedna genialna i prosta metoda.</p>
<p>Napisz sobie karteczkę samoprzylepną albo<a href="https://www.sklep.paniswojegoczasu.pl/kolekcja/frontpage/zestaw-karteczek-pelnych-czasu-4-kolory"> karteczkę od Pani Swojego Czasu </a>z tą adnotacją:</p>
<p>&nbsp;</p>
<h1 style="text-align: center;"><em>&#8222;Jesteś super i nigdy się nie poddasz!</p>
<p>Dasz radę!&#8221;<br />
</em></h1>
<p>&nbsp;</p>
<p>Afirmacje, wbrew pozorom działają. Powieś sobie ją na lustrze w łazience lub na przedpokoju ( jak będziesz przechodzić przez niego &#8211; rzucisz okiem na nią!).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozytywne nastawienie, nawet w obliczu porażki, może ją zamienić w małe zwycięstwo. Zawsze warto walczyć, o to, na czym nam zależy.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/co-mnie-napedza/">Co mnie napędza?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/co-mnie-napedza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mleczna droga 2.0</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/mleczna-droga-2-0/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/mleczna-droga-2-0/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jun 2017 11:49:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[badania TSH]]></category>
		<category><![CDATA[drugi synek]]></category>
		<category><![CDATA[drugie dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie w miejscach publicznych]]></category>
		<category><![CDATA[Michaś]]></category>
		<category><![CDATA[noworode]]></category>
		<category><![CDATA[plusy karmienia naturalnego]]></category>
		<category><![CDATA[pozycje do karmienia piersią]]></category>
		<category><![CDATA[spanie z dzieckiem]]></category>
		<category><![CDATA[synek]]></category>
		<category><![CDATA[synkowie]]></category>
		<category><![CDATA[tarczyca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1001</guid>

					<description><![CDATA[<p>I znów zaczynamy mleczną odyseję. Póki co nie wiadomo, jak długo potrwa &#8230; Obaw było dosyć dużo. A to dlatego, że znowu musiałam mieć cesarkę. Po pierwszej nie było łatwo rozkręcić laktację. Tym martwiłam się najbardziej. Czy i w ogóle dam radę zacząć i utrzymać laktację? Jakież było moje zdziwienie, kiedy już w drugiej dobie...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/mleczna-droga-2-0/">Mleczna droga 2.0</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>I znów zaczynamy mleczną odyseję. Póki co nie wiadomo, jak długo potrwa &#8230;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1002" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/06/baby-21167__340-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/06/baby-21167__340-199x300.jpg 199w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/06/baby-21167__340.jpg 226w" sizes="(max-width: 199px) 100vw, 199px" /></p>
<p><span id="more-1001"></span></p>
<p>Obaw było dosyć dużo. A to dlatego, że znowu musiałam mieć cesarkę. Po pierwszej nie było łatwo rozkręcić laktację. Tym martwiłam się najbardziej. Czy i w ogóle dam radę zacząć i utrzymać laktację?<br />
Jakież było moje zdziwienie, kiedy już w drugiej dobie karmiliśmy się całkiem sprawnie. Bez jakieś wielkiej pomocy i wsparcia położnych w szpitalu. Co prawda trochę zakozaczyłam.  Poraniłam brodawki &#8211; powinnam jednak użyć nakładki, puki mały się nie nauczy łapać je głęboko. Ale to już za nami. Karmimy się teraz bez żadnych problemów.</p>
<p>Mały już teraz ustala sobie stałe godziny jedzenia. Z czego jestem zachwycona (!) to, to, że w nocy budzi się maksymalnie dwa razy. Starszak bez różnicy czy to był dzień, czy noc, co półtora godziny chciał jeść. Teraz w miarę mogę nawet trochę pospać.;)</p>
<p>Wszelkie obawy były we mnie bardzo mocno zakorzenione. Myślę, że to jakiś rodzaj traumy po pierwszym niełatwym starcie w mleczną drogę.<br />
Karmienie piersią zaczyna się w głowie. Tak, to cała prawda. Aktualnie wmawiałam sobie, że mi się uda. I się udało! Pomaga również garść fachowej wiedzy. Jeśli wiemy, czego możemy oczekiwać na naszej drodze, jesteśmy o wiele spokojniejsze. A spokój wpływa bardzo dobrze na laktację. Jeśli chcecie poszerzyć swoją wiedzę na temat karmienia naturalnego, to zapraszam na blog Agaty link [icon icon=icon-arrow-right size=14px color=#000 ] <a href="https://www.hafija.pl/">tu</a> .</p>
<p>Jak to u mnie wygląda praktycznie? Ha! Karmimy się wszędzie. W domu zazwyczaj na leżąco wtedy blizna po cc nie przeszkadza mi aż tak bardzo. Na też się karmimy. Tak! Karmię w publicznych miejscach. Dziś karmiliśmy się w szpitalu, pod laboratorium.(musimy sprawdzić poziom TSH i FT4)  I nikt nie zwracał na mnie uwagi, poza panią, która siedziała obok. I tylko, dlatego bo mały bardzo energicznie szukał sutka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W nocy mały śpi ze mną w łóżku. Nie wyobrażam sobie odkładać go do łóżeczka co chwile. Taki sposób mam już przetestowany ze starszakiem. Wyjątkowo czujnie śpię. Może  nie uwierzycie, ale u nas to się sprawdza.</p>
<p>Pamiętajcie, że karmienie piersią własnych dzieci jest najbardziej naturalnym sposobem. Czy chcecie karmić piersią, czy mlekiem modyfikowanym &#8211; to wasza decyzja. Ja zdecydowałam, że za wszelką cenę (poranionych brodawek, hahah ;)) będę karmić piersią. Dlaczego? Bo wierzę, że to jest najlepsze dla naszego synka. Bo tak jest wygodniej, taniej, higieniczniej. Poza tym zmniejszamy ryzyko otyłości młodego w przyszłości, zmniejszamy u siebie ryzyko raka macicy, tarczycy&#8230; Rozumiecie? Jest sporo plusów karmienia piersią.<br />
Jeśli zdecydowaliście inaczej lub z jakichś przyczyn nie możecie kp; nic mi do tego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/mleczna-droga-2-0/">Mleczna droga 2.0</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/mleczna-droga-2-0/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowa historia</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/nowa-historia/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/nowa-historia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 May 2017 07:57:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[dostosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[drugie dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[empatia]]></category>
		<category><![CDATA[Michaś]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nowa historia]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy tydzień życia]]></category>
		<category><![CDATA[poród]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[start]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[synkowie]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=997</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nowe życie, początek nowej historii&#8230; Wszystkie nadzieje, obawy i marzenia &#8230; Jeszcze w pełni nie uświadomione, ale już zbliżające się do tej kruszynki. Pierwsze dni po powrocie ze szpitala to zawsze jest chaos. Musi minąć co najmniej jeden dzień, aby dostosować się mentalnie i praktycznie do zmiany. Każdy z członków rodziny przechodzi to na swój...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nowa-historia/">Nowa historia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nowe życie, początek nowej historii&#8230;</p>
<p>Wszystkie nadzieje, obawy i marzenia &#8230; Jeszcze w pełni nie uświadomione, ale już zbliżające się do tej kruszynki.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter  wp-image-998" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/05/baby-499976__340-300x240.jpg" alt="" width="375" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/05/baby-499976__340-300x240.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/05/baby-499976__340.jpg 425w" sizes="(max-width: 375px) 100vw, 375px" /></p>
<p><span id="more-997"></span></p>
<p>Pierwsze dni po powrocie ze szpitala to zawsze jest chaos. Musi minąć co najmniej jeden dzień, aby dostosować się mentalnie i praktycznie do zmiany. Każdy z członków rodziny przechodzi to na swój indywidualny sposób.</p>
<p>Bardzo obawiałam się, jak starszak przyjmie fakt, że mama już nie jest tylko dla niego. I, chyba, udało nam się wypracować całkiem fajny kompromis. Choć nie obyło się bez zgrzytów na początku.</p>
<p>Z maleństwem wyszłam ze szpitala w zeszły czwartek po południu. W piątek starszak nie za bardzo chciał iść do przedszkola. Pewnie myślał, że znów zniknę, kiedy nie będzie mnie widział.<br />
Niestety tak to wyszło, gdy musieliśmy udać się do szpitala. Nad ranem odeszły mi wody płodowe i musieliśmy jak najszybciej zameldować się na porodówce &#8211; dwa dni przed planowanym porodem. ;/ Adaś spał i nie miałam serca go budzić. Tym bardziej że emocje wzięły trochę górę ( lęk to najlepszy popychacz w działaniu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).<br />
Ale skutek był taki, że jak mały się obudził &#8211; nie było mamy. Tylko tata i babcia. Z tego, co panie w przedszkolu mówiły, musiało mu mnie brakować bardzo. Tulił się do nich &#8211; czego nigdy wcześniej nie było. Zawsze to ja wypieściłam i wycałowałam go. hahah!<br />
W piątek po moim powrocie co prawda poszedł do przedszkola, ale był bardzo niegrzeczny ( z relacji przedszkolanek): popychał inne dzieci, zabierał im zabawki, nie słuchał pań i ogólnie był niemożliwy. Panie wiedziały, że pojawił się nowy domownik u nas i były bardzo wyrozumiałe.<br />
Przez weekend starałam się angażować starszaka we wszystko, co robiłam z maluszkiem. Adaś wyrzucał zużyte pieluszki, podawał to, o co prosiła. A kiedy karmiłam maluszka, on kładł się obok nas i obserwował braciszka. Za każdym razem dziękowałam mu za pomoc i chwaliłam (tak! Właśnie, że chwaliłam), że jest takim super starszym bratem. Zapewniałam go na każdym kroku, że mama ciągle go kocha i nic ani nikt tego nie zmieni. Przytulany i całowany, kiedy tylko miał na to ochotę, chyba w końcu uspokoił się co do swojej roli w naszej rodzinie. Nie został odstawiony na boczny tor. Jest razem z nami.<br />
W poniedziałek panie przedszkolanki zauważyły zmianę jego zachowania &#8211; w stosunku do piątku. Był grzeczny, słuchał się pań i naprawdę mam nadzieję, że tylko będzie się umacniał w przekonaniu, że nikt z niego nie rezygnuje, że nadal jest dla nas ważny. Bo tak właśnie jest.</p>
<p>A jak ze mną? Po raz kolejny uwierzyłam, że można żyć, śpiąc po parę godzin na dobę! Hahah! Już zapomniałam jakie to przyjemne ;). A tak serio to wystarczyła jedna doba na przełożenie się w inny tryb działania. Trochę się obawiam, jak to będzie, gdy Pan Mąż wróci do pracy ( będzie ze mną jeszcze do końca przyszłego tygodnia &#8211; dostał zwolnienie lekarskie na mnie ( opieka nad członkiem rodziny ). Ale jak to się mówi: nie ma problemów, są tylko wyzwania. W najgorszym wypadku starszak nie pójdzie do przedszkola, i już. Damy radę.</p>
<p>Zaczynamy nową historię w naszej rodzinie. Będzie dużo miłości, stresu, radości, lęku, szczęścia, złości, zachwytu, bezradności&#8230;. i wiele, wiele innych niełatwych emocji.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nowa-historia/">Nowa historia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/nowa-historia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zawodowa przyszłość (?)</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/zawodowa-przyszlosc/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/zawodowa-przyszlosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 08:00:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mama pracuje]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[drugie dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[harmonia]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[kurs programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kursy]]></category>
		<category><![CDATA[kursy online]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja]]></category>
		<category><![CDATA[planowanie]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość zawodowa]]></category>
		<category><![CDATA[rodzeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[życie rodzinne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=939</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja ogólna aktywność zawodowa to temat rzeka. Wykonywałam już masę całą zawodów w ogóle ze sobą nie związanych, a jedyną wspólną cechą poszczególnych prac to szybkość uczenia się nowego. A-cha &#8230; no i dosyć spora sprawność w szukaniu ewentualnego kolejnego zajęcia. Nie wygląda to zbyt zachęcająco, co? Na wstępie wyjaśnienie. Muszę pracować. Dlaczego? Gdyż bez...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zawodowa-przyszlosc/">Zawodowa przyszłość (?)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja ogólna aktywność zawodowa to temat rzeka.<br />
Wykonywałam już masę całą zawodów w ogóle ze sobą nie związanych, a jedyną wspólną cechą poszczególnych prac to szybkość uczenia się nowego. A-cha &#8230; no i dosyć spora sprawność w szukaniu ewentualnego kolejnego zajęcia.</p>
<p>Nie wygląda to zbyt zachęcająco, co?</p>
<p><span id="more-939"></span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter  wp-image-940" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340-300x200.jpg" alt="" width="450" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340-300x200.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340-272x182.jpg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340-340x226.jpg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340-370x246.jpg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/01/dairy-1986532__340.jpg 509w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p>Na wstępie wyjaśnienie. Muszę pracować. Dlaczego? Gdyż bez pracy zawodowej czuję się &#8230; nieszczęśliwa.</p>
<p>Wszystkie przerwy w zatrudnieniu &#8222;odchorowałam&#8221;. Broń boże, nikt mi nie nagadywał, ani nie ględził nad głową. Absolutnie. Po prostu w takiej sytuacji czułam się źle. I już.</p>
<p>Czym jest dla mnie aktywność zawodowa? To szansa zmierzenia się z moimi najgłupszymi kompleksami, których nabyłam w młodości. To również szansa na niezależność finansową.</p>
<p>Aczkolwiek Pan Mąż ani słowem by nie wspomniał, że mnie utrzymuje&#8230; Pewnie nawet wolałby, gdybym zajęła się na pełny etat domem i dziećmi. Ale &#8230; właśnie, ja bym się z tym źle czuła.</p>
<p>Pracowałam już bardzo różnie. Kilku pracodawców robiło mnie &#8222;w konia&#8221;  lub bezczelnie wykorzystywało. Wiele razy obrywałam po głowie. Obecnie mam jako tako stabilizację w tej strefie. Ale&#8230; zawsze trzeba mieć plan B, plan C, plan D, a nawet plan Z. Tego nauczyło mnie życie. Co jeszcze? Bardzo dobrze by było, gdybym miała takie kwalifikacje, które zapewniałyby mi w każdej chwili zmianę pracy lub zarobkowanie niezależnie od koniunktury rynku pracy.</p>
<p>I tu mój kolejny pomysł na przyszłość zawodową się pojawia. Tadam! Jak większość moich szalonych pomysłów ( w większości niewypałów ) przyszedł mi do głowy już dawno i dojrzewał.</p>
<p>Programowanie.</p>
<p>Dlaczego ta dziedzina? Nie boję się nowości, szybko się uczę, lubię technologię i wbrew pozorom umysł mam raczej ścisły ( hej! lubiłam statystykę na studiach! lekkie zboczenie? ).</p>
<p>Czy na pewno się tym zajmę, gdyby coś się rypnęło? Nie mam pojęcia, ale jest to jakaś forma zabezpieczenie na przyszłość. Poza tym mogłabym pracować zdalnie (!), co miałoby wpływ na sytuację rodzinną. Nie chciałabym, aby praca negatywnie wpływała na dom i dzieci. Nie kosztem dzieci.</p>
<p>Pomysł jest. A wykonanie?</p>
<p>Na razie, pomalutku robię kursy on-line. To pierwszy krok.</p>
<p>A Wy jakie macie plany dotyczące przyszłości zawodowej?</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zawodowa-przyszlosc/">Zawodowa przyszłość (?)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/zawodowa-przyszlosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
