<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa przeszłość | To co najważniejsze</title>
	<atom:link href="https://www.danuta-cybulska.com/tag/przeszlosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/przeszlosc/</link>
	<description>Blog o wszystkim tym co jest dla mnie najważniejsze w życiu.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jul 2018 17:17:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2025/06/3-150x150.png</url>
	<title>Archiwa przeszłość | To co najważniejsze</title>
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/przeszlosc/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nie patrz wstecz!</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2018 09:46:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[błędy]]></category>
		<category><![CDATA[cc]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kłopoty]]></category>
		<category><![CDATA[Lady Pank]]></category>
		<category><![CDATA[lata 90.]]></category>
		<category><![CDATA[maluszek]]></category>
		<category><![CDATA[Michaś]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[przygnębienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[starszak]]></category>
		<category><![CDATA[teraźniejszość]]></category>
		<category><![CDATA[trudne emocje]]></category>
		<category><![CDATA[walkazesresem]]></category>
		<category><![CDATA[wewnętrzny krytyk]]></category>
		<category><![CDATA[wybaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia integracji sensorycznej]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1301</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z przeszłości powinniśmy się uczyć, a nie żyć nią. Taka refleksja mnie naszła, kiedy siedzieliśmy sobie z Panem Mężem przytuleni na kanapie i słuchaliśmy muzycznych hitów z lat 90. Tak właśnie, tak&#8230; Tyle lat się uzbierało. I chciałoby się powiedzieć, że wtedy było lepiej. Nie. Nie było lepiej, bo było po prostu inaczej. Można powspominać...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/">Nie patrz wstecz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z przeszłości powinniśmy się uczyć, a nie żyć nią.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-1278" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-300x201.jpeg" alt="" width="446" height="299" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-300x201.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-768x514.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-1024x685.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503-848x567.jpeg 848w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-614503.jpeg 1046w" sizes="(max-width: 446px) 100vw, 446px" /></p>
<p><span id="more-1301"></span></p>
<p>Taka refleksja mnie naszła, kiedy siedzieliśmy sobie z Panem Mężem przytuleni na kanapie i słuchaliśmy muzycznych hitów z lat 90.<br />
Tak właśnie, tak&#8230; Tyle lat się uzbierało. I chciałoby się powiedzieć, że wtedy było lepiej. Nie. Nie było lepiej, bo było po prostu inaczej. Można powspominać te czasy, pobujać się przy jakieś &#8222;pościelówie&#8221; (<a href="https://youtu.be/fyoCXePXQF0">Lady Pank &#8222;Zawsze tam, gdzie ty&#8221;</a>) i poprzytulać.<br />
Ale żyć trzeba teraz. Pracować na przyszłe rezultaty. Ciągłe grzebane w przeszłości, jeśli niczego się nie uczymy z niej, jest stratą czasu i energii. A kosztuje nas jeszcze być może ciężkimi i nieprzyjemnymi emocjami.</p>
<hr />
<p>Nie grzebać w przeszłości, nie roztrząsać jej&#8230;. łatwo powiedzieć. Jest łatwy, ale trudny sposób na to. Trzeba wybaczyć. Sobie i innym. Wszystkie zaniechania, błędy, potknięcia&#8230;. Wszystko. I już. Tyle i aż tyle.</p>
<p>Od kiedy wybaczyłam innym (to było prostsze), poczułam się trochę mniej przytłoczona. Już tak bardzo nie ciążyły mi toksyczne emocje i wspomnienia. Mogłam w końcu oddychać.</p>
<p>Ale dopóki nie wybaczymy sobie (a jest to mega trudne, zwłaszcza kiedy jest się kobietą) przeszłość będzie rzucała na nasze życie cień. Co w takim przypadku zrobić? Nic pochopnie i na jeden raz. Tego by było zbyt wiele dla naszej psychiki. Lepiej działać krok po kroczku.<br />
Ja ciągle borykam się z jednym największym (według mnie) cieniem przeszłości, z którym nie mogę się pogodzić. Ktoś może się w tym momencie uśmiać. &#8222;Kobieto, ale ty masz problem. Inni ludzie &#8230; itd.&#8221;</p>
<p>Nie mogę sobie darować, że nie zauważyłam wcześniej, że Starszak ma problemy z mową, z motoryką, z integracją sensoryczną. Naprawdę jest mi bardzo ciężko to przełknąć, że tego nie widziałam. Znajduję setki wytłumaczeń i usprawiedliwień, ale i tak szpikulec, drzazga tkwi pod paznokciem. I boli.<br />
Próbuję sobie z tym poradzić w ten sposób, że działam teraz. Organizuję terapię, ćwiczę z nim w domu. Próbuję jak najwięcej spędzać z nim czasu. Jak dalece pozwala mi maluszek. Jednak ciągle z tyłu głowy słyszę głos, że to za późno, za mało i nie dość dobrze.</p>
<p>Z młodym już wcześniej zaczęliśmy działać, aczkolwiek nadal nie raczkuje, to wiem, że robię, co mogę, aby mu pomóc. Podobnie jest z jego rozszerzaniem diety. Mój sukces to buła zjedzona samodzielnie. I jedno jest pewne. Każde dziecko urodzone przez CC powinno być pod opieką neurologa. Ja tego nie wiedziałam przy Starszaku, przy maluszku już tak. I mogłam w porę zainterweniować. Pomijam już fakt samego doświadczenia związanego z wychowaniem i opieką nad dzieckiem.</p>
<p>Inny problem, już nie tak ciężki to CHLEB. Dobrze czytacie. Wymyśliłam sobie, że będę sama piekła chleb dla rodzinki. I co? Hahaha! Dobrze, że nie widzieliście  pierwszej próby. Zakalec gigant, tak mokry, że nie szło ukroić, a jak by się nim rzuciło, to można by było zabić (żarcik!). Tragedia. I co? Mój wewnętrzny krytyk na to: nie umiesz zrobić porządnie, to nie rób wcale. Często to zdanie słyszałam w dzieciństwie. I już miałam zamiar sobie darować, ale &#8230; ok spróbuję jeszcze raz. Poczytałam sobie, co mogłam poknocić po drodze i &#8230; drugi był ciut lepszy od pierwszego. Szło go nawet zjeść. Trzeci był już całkiem, całkiem. A dziś rano upiekłam czwarty &#8211; idealny! Warto wyciągać naukę ze swoich błędów i przeć mimo wszystko do przodu. Nagrodą jest satysfakcja, że nie daliśmy się przeciwnościom.</p>
<hr />
<p>Ok, nie czas roztrząsać błędy, ale na nich się uczyć. Warto wspominać jedynie miłe i przyjemnie chwile. Choćby moment, kiedy poznałam Pana Męża albo kiedy dałam radę obronić licencjat, nawet nie stresując się zbytnio, bo wiedziałam, że napisałam dobrą rzecz.</p>
<p>Takie rzeczy cieszą i pozytywnie nastrajają do działania. Bo jest efekt, trzeba tylko (AŻ) się w sobie zebrać i nie słuchać wewnętrznego krytyka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>p.s. Przepis na chlebek na zakwasie załączę, kiedy upiekę piąty i będzie doskonały. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/">Nie patrz wstecz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/nie-patrz-wstecz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Trzęsienie czasu.</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/trzesienie-czasu/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/trzesienie-czasu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Sep 2016 04:13:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[koszmar]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[przeciętniak]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[start]]></category>
		<category><![CDATA[trzylatek]]></category>
		<category><![CDATA[walkazesresem]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=706</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mały ma już trzy i pół roku. Szok!. Od dwóch lat odwiedza przybytki opieki zbiorowej.Ktoś by mógł uznać, że jestem wygodnicka&#8230; Od  roku i dziewięciu miesięcy  pracują&#8230;Kiedy to minęło? Pytam się. Obracamy głowę wstecz i  przeraża nas ogrom tego, co przeżyliśmy. Mój najgorszy moment z przeszłości, to gdy mały rozchorował się w środku nocy. Pana...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/trzesienie-czasu/">Trzęsienie czasu.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mały ma już trzy i pół roku. Szok!. Od dwóch lat odwiedza przybytki opieki zbiorowej.Ktoś by mógł uznać, że jestem wygodnicka&#8230; Od  roku i dziewięciu miesięcy  pracują&#8230;Kiedy to minęło? Pytam się.</p>
<p>Obracamy głowę wstecz i  przeraża nas ogrom tego, co przeżyliśmy.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-707" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340.jpg" alt="baby-feet-1527456__340" width="509" height="340" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340.jpg 509w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340-300x200.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340-272x182.jpg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340-340x226.jpg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2016/09/baby-feet-1527456__340-370x246.jpg 370w" sizes="(max-width: 509px) 100vw, 509px" /></p>
<p><span id="more-706"></span></p>
<p>Mój najgorszy moment z przeszłości, to gdy mały rozchorował się w środku nocy. Pana Męża nie było &#8211; miał nockę. Mały wymiotował moim mlekiem i był marudny. Rozgrzany jak piec. Pamiętam jak, całą noc siedziałam oparta o ścianę i trzymałam go na rękach w pozycji pionowej. Przerażała mnie myśl, że mógłby zakrztusić się wymiocinami. Nawet bardzo nie płakał. Był marudny. Ale kto by nie był? Wtedy uzmysłowiłam sobie, jak kruche jest życie. Tak, wiem, wymioty nie prowadzą do śmierci. Ale sam fakt, że za bardzo nie mam jak pomóc małemu ,poza czuwaniem, jest deprymujący.<br />
Mały był mały. Ha! To znaczy, że miał jakieś pięć miesięcy. Znikąd pomocy i wymiotujący mlekiem niemowlak. Rozumiecie sytuację? Najgorsze moje wspomnienie. Było później jeszcze kilka takich sytuacji, ale tamta z powodu iż była pierwsza, była najgorsza. Jak na to nie patrzeć, kiedy dochodzi co do czego, zawsze zostajemy z kryzysem same.</p>
<p>Najlepsze co mnie spotkało w przeciągu czterech ostatnich lat?<br />
Wszystko chyba co nastąpiło po zrobieniu testu. Nigdy nie sądziłam, że dziecko może nadać sens mojemu życiu. Sądziłam, że to, co osiągnę, to co będzie moim sukcesem nadającym wartość mojemu pobytowi na ziemi, to będzie jakaś praca zawodowa. Teraz już wiem, że nadal bym szukała i dążył do niesprecyzowanego bliżej &#8222;sukcesu&#8221;.<br />
Dzień porodu był i przerażający i cudowny. Przerażający z powodu CC, a cudowny &#8230; no przecież się domyślacie.<br />
Kolejne dni również były walką i to raczej bezwzględną. Walką o laktację. Ale udało się. Jestem żywym dowodem, że można karmić piersią po CC i to jeszcze przeszło trzy lata!<br />
Przyznam się, że jak byłam w ciąży to chciałam karmić te &#8222;obowiązkowe&#8221; sześć miesięcy &#8211; tylko. Dzięki blogowi Agaty &#8211; http://www.hafija.pl/, tak długo karmiłam. Skarbnica wiedzy i niesamowitego wsparcia. Agata to tak zaangażowany społecznik, że już samo czytanie niej pomagało. Podnosiło na duchu.</p>
<p>Kochani, czas nam umyka i to, co zostaje w naszych wspomnieniach może nas pozytywnie nastrajać lub zniechęcać.<br />
Obecnie siedzę sobie bezpiecznie na posadzie, etacie. Nie jest za fajnie, ale też nie jest super.  Mamy wszystko poukładane i dopięte na ostatni guzik. Nie przewidujemy żadnego trzęsienia czasu. Ale ono zawsze następuje wcześniej czy później. Trzeba być na nie przygotowanym przynajmniej duchowo. I z podejściem &#8222;wszystko płynie&#8221; damy sobie z tym radę. W pierwszej chwili, gdy nastąpi, możemy poczuć przerażenie. Weźmy głęboki dech i spójrzmy na nie z dystansem. Perspektywa i odpowiednie podejście  działają cuda.</p>
<p>Wiemy już, że jesteśmy zdolne to udźwignąć. Jesteśmy wytrzymalsze, niż nam się zdaje.</p>
<p>Pamiętajcie, aby mieć na to siłę trzeba trenować. Jak? Dużo odpoczywać. Życzę intensywnego odpoczynku w weekend. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/trzesienie-czasu/">Trzęsienie czasu.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/trzesienie-czasu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
