<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa book | To co najważniejsze</title>
	<atom:link href="https://www.danuta-cybulska.com/tag/book/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/book/</link>
	<description>Blog o wszystkim tym co jest dla mnie najważniejsze w życiu.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 30 Oct 2018 13:04:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2025/06/3-150x150.png</url>
	<title>Archiwa book | To co najważniejsze</title>
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/book/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak czytać więcej&#8230;</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/jak-czytac-wiecej/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/jak-czytac-wiecej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Nov 2018 09:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[books]]></category>
		<category><![CDATA[co czytać]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[jaka literatura]]></category>
		<category><![CDATA[kawa i książka]]></category>
		<category><![CDATA[kiedy czytać]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka i książka]]></category>
		<category><![CDATA[po co czytać]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał czytania]]></category>
		<category><![CDATA[tytuły książek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.danuta-cybulska.com/?p=1875</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wszyscy wkoło powtarzają, że trzeba czytać, czytać więcej i więcej&#8230; Przy permanentnym braku czasu na cokolwiek rodzi się pytanie: &#8222;jak?&#8221;. Dla mnie rodzi się jeszcze jedno pytanie: &#8222;co?&#8221;Czytanie dla samej czynności czytania? Im więcej, tym lepiej? Hmm&#8230; Rytuały. Czytanie to nałóg. Ha! Właśnie tak, czytanie uzależnia tak samo, jak papierosy, kawa i inne używki (rozrywki?)....</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/jak-czytac-wiecej/">Jak czytać więcej&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Wszyscy wkoło powtarzają, że trzeba czytać, czytać więcej i więcej&#8230; Przy permanentnym braku czasu na cokolwiek rodzi się pytanie: &#8222;jak?&#8221;. Dla mnie rodzi się jeszcze jedno pytanie: &#8222;co?&#8221;<br>Czytanie dla samej czynności czytania? Im więcej, tym lepiej? Hmm&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1000" height="665" src="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1514894780887-121968d00567-1.jpeg" alt="" class="wp-image-1878" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1514894780887-121968d00567-1.jpeg 1000w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1514894780887-121968d00567-1-300x200.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1514894780887-121968d00567-1-768x511.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1514894780887-121968d00567-1-272x182.jpeg 272w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Rytuały.</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytanie to nałóg. Ha! Właśnie tak, czytanie uzależnia tak samo, jak papierosy, kawa i inne używki (rozrywki?).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy zaczęłam nałogowo czytać, był to jakiś sposób na poradzenie sobie z przygnębiającą rzeczywistością. Książki były moją ucieczką, odskocznią od szkoły, rodziny i domu, w którym czułam, że nie ma dla mnie miejsca. Piąte koło u wozu. Tak odbierałam swoje bliskie otoczenie. Nierozumiana, bez wsparcia w swoich poszukiwaniach swojego &#8222;ja&#8221;, zagłębiałam się w lekturze. Moimi ulubionymi miejscami były biblioteki oraz księgarnie. A wieczorami lubiłam przesiadywać w knajpce, która już nie istnieje. Tam nikt nie pytał ile mam lat i pozwalał sączyć piwo godzinami. A przy piwie odbywały się (serio) ożywione dyskusje o książkach, literaturze&#8230; Rzadko kiedy się odzywałam &#8230; za to lubiłam słuchać zażartych nieraz kłótni. W takich chwilach żałowałam, że nie mieszkam w Krakowie czy innym ośrodku kulturalnym, literackim&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z czym łączę czytanie? Różnie, bardzo różnie, bo to bardziej czytanie towarzyszy wszystkiemu innemu. Kawiusia? Jasne, a do niej przeczytać parę zdań, które zapadają w pamięć i myśli się o nich przez kolejną godzinę. Obracasz takimi słowami w myślach na wszystkie strony, wywlekasz je na lewą stronę, miętolisz i na powrót wyprostowujesz. I w końcu łapiesz ich sens. Zapewne coś całkowicie odmiennego co autor chciał przekazać&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedyś przy czytaniu lubiłam ćmić papieroska&#8230; Bardzo długo niektóre powieści kojarzyły mi się z dymem papierosowym. Do dziś nawet czasem, gdy poczuję lekki zapach waniliowych papierosów (<em>nie pamiętam już nawet nazwy tej marki</em>. Były takie. Serio :)) przypomina mi się fabuła &#8222;Diuny&#8221; Franka Herberta.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Może to dziwnie zabrzmi, ale podobne skojarzenia mam z muzyką. Kiedyś (bardzo dawno, dawno temu) słuchałam muzyki na magnetofonie kasetowym(!). Był taki zespół trzech raperek Salt&#8217;n&#8217;Pepa. Do ich piosenek czytałam &#8230; jakiś horror. Do dziś nie mogę sobie przypomnieć tytuł ani autora, ale cała fabuła nadal jest we mnie. Stary szpital psychiatryczny i coś wychodziło nocą z rur kanalizacyjnych &#8230; zżerało pensjonariusz&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy jestem smutna &#8230; czytam. Zaskoczę Cię, bo nie wcale jakieś komedie lub zabawne historie. Działają wtedy na mnie &#8230; popularnonaukowe lub podręczniki akademickie. Ha! Nadal czasami sięgam do &#8222;Historii myśli socjologicznej&#8221;(Jerzy Szacki).<br>Te sztywne, suche wręcz trzeszczące między zębami zdania. Twarde w swej formie wyrazy bez nadmiernych upiększeń, uspakajają i powodują, że zyskuję inną perspektywę na moją obecną sytuację. Wystarczy parę zdań. Głęboki wdech i wydech &#8230; zmienia się moja optyka i już raźniej patrzę na wszystko. Światełko w tunelu &#8211; tak o tym myślę.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam już wyrobiony taki nawyk, że przed snem muszę przeczytać parę zdań. Aczkolwiek nigdy nie kończy się na paru, to tak jak w tym słynnym memie &#8230; jeszcze tylko jeden rozdział <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Ale po co?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bo co daje czytanie? Poza oczywistymi sprawami, jak poznawanie nowych rzeczy, poszerzanie horyzontów i to nie tylko myślowych, są jeszcze takie fizyczne sprawy jak uspokojenie oddechu czy obniżenie ciśnienia krwi. Mam wrażenie, że czytanie można na pewnym poziomie porównać do medytacji&#8230; Czytamy, aby rozwijać siebie, swój umysł, ale też duchowość. Odczarowujemy nasze lęki, bo wiedza doskonale niweluje. Doświadczamy, przynajmniej pośrednio, innego życia, możemy wypróbować wszelkie scenariusze bez ryzyka.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla mnie to przede wszystkim relaks. Inni odpoczywają, robiąc na szydełku i takie tam, a czytam. Choć pewnie dałoby się robić na drutach i czytać audiobooki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ale kiedy?</h2>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1000" height="1280" src="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1512903491135-76ec8a4510b7.jpeg" alt="" class="wp-image-1880" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1512903491135-76ec8a4510b7.jpeg 1000w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1512903491135-76ec8a4510b7-234x300.jpeg 234w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1512903491135-76ec8a4510b7-768x983.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/10/photo-1512903491135-76ec8a4510b7-800x1024.jpeg 800w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy to wszystko czytać? Wszyscy się tylko chwalą, ile już w tym roku przeczytało książek. A, że tak wiele ich jest, nie oznacza to ich poziomu.&nbsp; Można przeczytać sto parę książek, a wszystkie one będą, no cóż, powiedzmy poziomu harlequinów. To absolutnie nie jest powód do dumy, tylko bezsensowne spędzanie czasu. No, chyba że zależy nam tylko na głupawym oderwaniu się od rzeczywistości. Nigdy tego nie popierałam, ale nie neguję samego faktu istnienia tych romansideł. Rozumie, że ktoś to lubi (rany bosz&#8230;.). Trudno. Nie wszystko jest dla wszystkich, dlatego to takie piękne, że możemy wybrać. Mamy wybór i nikomu do tego, co czytamy. Ja mogę co najwyżej przytoczyć swój pogląd na to.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy czytać? Jak dla mnie to możemy zawsze, kiedy tylko mamy do tego okazję. Wszelkie chwile, gdy musimy na coś poczekać (poczekalnia u lekarza) to doskonała okazja na przeczytanie parę akapitów. Obecnie mamy czytniki ebooków. Już nie musimy taszczyć ze sobą olbrzymich tomów.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ileż to razy do plecaka szkolnego wkładało się książkę całkowicie niebędącą podręcznikiem. Każda pięciominutowa przerwa była wykorzystana, aby skoczyć do innego świata niż kolejny sprawdzian z matematyki czy nauczyciel fizyki z przerostem ego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Rano, zanim zerwiemy się do biegu. Zdarza się, że budzę się jeszcze przed chłopcami, a wtedy mam czas na parę stron. Tak rozpoczęty dzień wydaje się dużo lepszy już na starcie.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystkie spacery w parku warto wykorzystać na audiobooki. Zwłaszcza kiedy młody drzemie w wózku, jest to ta chwila. Korzystam z<a href="https://audioteka.com/pl/">&nbsp;Audioteki</a>, ale każde źródło jest dobre.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdarza się, że moje aktualnie czytane książki wędrują ze mną po mieszkaniu. Od sypialni, gdzie mam stosik z biblioteki i obecnych na tapecie pozycji, przez kuchnię, gdzie łapię akapitów przy kawie, do dużego pokoju, z regałem z książkami, aby na macie, obecnie pod włączonym kaloryferem, oddać się rozpuście czytelniczej. Później wracamy do sypialni na wieczorny spoczynek.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ale co?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co ja czytam? Już wiesz, że nie jestem wielbicielką harlequinów. Czytam kryminały, klasykę (zwłaszcza polską), fakt, publicystykę &#8230; fantastykę i SF kiedyś, a obecnie wracam jedynie do tych ulubionych. Poza tym? Książki o programowaniu, socjologii, psychologii społecznej (polecam profesora Zimbardo &#8211; poczytaj o tym panu na <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Philip_Zimbardo">Wiki</a>) oraz poradniki dotyczące blogowania i obecności w internecie. Dodatkowo inne poradniki około biznesowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdzie znaleźć ciekawe tytuły? Sprawdź na <a href="http://lubimyczytac.pl/">LubimyCzytać.pl</a>&nbsp;lub <a href="http://wyborcza.pl/ksiazki/0,0.html">&#8222;Książki. Magazyn do Czytania&#8221;.</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">A Ty, co czytasz i kiedy?</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/jak-czytac-wiecej/">Jak czytać więcej&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/jak-czytac-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W mojej głowie siedzi&#8230;</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/w-mojej-glowie-siedzi/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/w-mojej-glowie-siedzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jun 2018 08:00:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[books]]></category>
		<category><![CDATA[cel]]></category>
		<category><![CDATA[czytam bo lubię]]></category>
		<category><![CDATA[czytamy]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[dietetyk]]></category>
		<category><![CDATA[Hashi]]></category>
		<category><![CDATA[HOMA-IR współczynnik]]></category>
		<category><![CDATA[insulinooporność]]></category>
		<category><![CDATA[IO]]></category>
		<category><![CDATA[Kamila Urbaniak]]></category>
		<category><![CDATA[Karolina Cwalina]]></category>
		<category><![CDATA[Kreatornia zmian]]></category>
		<category><![CDATA[krzywa insulinowa]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[niedobór wit D]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja]]></category>
		<category><![CDATA[planowanie]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[priorytety]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[wizja]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystko zaczyna się w głowie]]></category>
		<category><![CDATA[zen]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1342</guid>

					<description><![CDATA[<p>W mojej głowie&#8230; nieprzerwany ciąg rozmów i monologów. Nawet teraz słowa, które piszę dla Was, pobrzmiewają mi w głowie. To nigdy nie będzie przerwane, dopóki żyjemy. Różnica jest między nami taka, że niektórzy ignorują ten ciągle gadający byt. Ja słucham, bo nawet jeśli nie gada na temat, to coś tam zawsze nowego powie. Nie. Spokojnie....</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/w-mojej-glowie-siedzi/">W mojej głowie siedzi&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W mojej głowie&#8230; nieprzerwany ciąg rozmów i monologów. Nawet teraz słowa, które piszę dla Was, pobrzmiewają mi w głowie. To nigdy nie będzie przerwane, dopóki żyjemy. Różnica jest między nami taka, że niektórzy ignorują ten ciągle gadający byt. Ja słucham, bo nawet jeśli nie gada na temat, to coś tam zawsze nowego powie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-1343" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-300x200.jpg" alt="" width="450" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-300x200.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-272x182.jpg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-680x452.jpg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-340x226.jpg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480-370x246.jpg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/06/fashion-2309519__480.jpg 720w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p><span id="more-1342"></span></p>
<p>Nie. Spokojnie. Nie oszalałam. Z moją głową jest tak jak zwykle, po prostu o tym się nie mówi. Głośno, bo wiele książek traktuje o subosobowościach, ich rozmowach i konfliktach&#8230;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Od jakiegoś czasu zaprzestałam kupowania książek w ich fizycznym stanie. W grę wchodzą tylko e-booki, audiobooki. W formie papierowej tylko wypożyczam. I staram się tego trzymać. Trochę mi się zluzowało miejsca na półkach, ale &#8230; nadal ich jest sporo. Zostały tylko te, których nie chcę sprzedać oraz te, które są za stare i ich nikt nie chce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>A wracając do książek. Tak w okolicach zdaje się marca, zakupiłam w Biedronce książkę, którą widziałam, jak reklamują na Instagramie blogerki. <a href="https://sensus.pl/ksiazki/wszystko-zaczyna-sie-w-glowie-planuj-dzialaj-nie-marudz-karolina-cwalina,wszyza.htm#format/d">&#8222;<strong><em>Wszystko zaczyna się w głowie. </em></strong><em>Planuj, d</em><em>ziałaj, nie marudź!&#8221;</em></a> <a href="http://www.karolinacwalina.pl/">Karoliny Cwaliny</a>.<br />
Hmm&#8230; to była decyzja chwili. Zazwyczaj nie działam tak pochopnie. Kupiłam, a ona sobie grzecznie przeczekała kawał czasu, aż do maja. Po tym czasie mówię sobie: &#8222;No kupiłaś to, chociaż przeczytaj i odsprzedaj.&#8221;<br />
Przeczytałam i zostaje u mnie na stałe. Nie wiem, czy to wystarczająca rekomendacja. Ale zważywszy na to, w jakim tempie ostatnio pozbywam się nadprogramowych rzeczy&#8230; no, to coś znaczy.</p>
<p>O czym to? To poradnik, jak na to nie patrzeć. Karolina opisuje własną historię. Jak to się stało, że zaczęła robić to, co chciała, a nie to, co &#8222;wypada&#8221; robić. Rzuciła &#8222;korpo&#8221; i założyła własny biznes. Opisuje jak postawić sobie cele, jak określić wizję swojego życia, jak ustalić co jest najważniejsze. Do tego wszystkiego dołączyła ćwiczenia, więc na bieżąco można podążać za wytycznymi. Zadaje ważne pytania, które zmuszają do przemyślenia tego i owego.<br />
Jak już wiemy co, zajmujemy się jak. Plan! Dobry plan nie jest zły. Pisałam o tym nie raz. A listy zadań i dobrze sprecyzowany plan pomagają zrealizować każde realne marzenie.<br />
Karolina pisze również jak sobie poradzić, kiedy czujemy spadek motywacji, a głosy w głowie powtarzają: &#8222;Ty jesteś na to za głupia&#8230;&#8221; (lub podobnie). Przypomina, że aby być spełnionym, TRZEBA dbać o relacje z innymi. Nie podlewany kwiatek uschnie. Podobnie jest z wszelkimi relacjami. Niektóre świadomie doprowadzamy do wygaśnięcia, ale niektórych nie możemy zaniedbać.</p>
<p>A jedna z wielu rzeczy, które wyniosę z tej książki to informacja na temat Insulinooporności (IO). Nie miałam o tym pojęcia&#8230; A niestety zważywszy na moje Hashi i niedoczynność tarczycy, jestem bardzo narażona na tę dolegliwość. Niestety. Człowiek się uczy całe życie. A objawy, jakie może dawać, też brzmią znajomo:</p>
<ul>
<li>problemy trawienne (zaparcia, biegunki, bóle brzucha itp.);</li>
<li>wahania nastroju łącznie ze stanami depresyjnymi;</li>
<li>mgła mózgowa &#8211; problemy z koncentracją i skupieniem uwagi;</li>
<li>gorsza regeneracja;</li>
<li>problemy ze snem (bezsenność lub przeciwnie senność);</li>
</ul>
<p>Tylko trzeba pamiętać, że podobne objawy dają również Hashi i niedobór witaminy D. Aby ustalić, czy faktycznie mamy do czynienia z insulinoopornością trzeba wykonać badanie krwi. Krzywa cukrowa, krzywa insulinowa, insulina i glukoza na czczo. To są badania potrzebne, aby stwierdzić czy dopadła nas wspomniana przypadłość. Do tego trzeba też określić HOMA-IR. Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat, zapraszam na bloga dietetyczki Kamili Urbaniak &#8211; link  <a href="http://kreatorniazmian.pl/insulinoopornosc-diagnostyka/">Kreatornia zmian</a>. Ostatnio tam coraz częściej zaglądam, bo pomimo regularnego wysiłku i w miarę zdrowej diety &#8211; waga stoi w miejscu. A było już tak dobrze.</p>
<p>No i się rozpisała kobieta&#8230; hahaha&#8230;</p>
<p>Miłego dnia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/w-mojej-glowie-siedzi/">W mojej głowie siedzi&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/w-mojej-glowie-siedzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hashi &#8211; to bydle :(</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/hashi-to-bydle/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/hashi-to-bydle/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jan 2018 11:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[endokrynologia]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[FT3]]></category>
		<category><![CDATA[FT4]]></category>
		<category><![CDATA[grupa wsparcia]]></category>
		<category><![CDATA[Hashimoto]]></category>
		<category><![CDATA[Izabella Wentz]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[niedoczynność tarczycy]]></category>
		<category><![CDATA[TSH]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1169</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powinno być optymistycznie i z nadzieją na nowe. Lecz nie jeśli chodzi o moje zdrowie&#8230; Okazuje się, że Hashimoto i niedoczynność tarczycy nie opuszczą mnie nigdy. Eh&#8230; Przez krótką, niewyobrażalną chwilę miałam nadzieję, że to zapalenie tarczycy, które mnie gnębi to te poporodowe. Wbrew oczywistym dowodom, bardziej z płoną nadzieją. Nic z tego. 🙁 Ostatniego...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/hashi-to-bydle/">Hashi &#8211; to bydle :(</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Powinno być optymistycznie i z nadzieją na nowe. Lecz nie jeśli chodzi o moje zdrowie&#8230;<br/>
Okazuje się, że Hashimoto i niedoczynność tarczycy nie opuszczą mnie nigdy. Eh&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image alignwide"><img loading="lazy" decoding="async" width="300" height="224" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/12/pexels-photo-704994-300x224.jpeg" alt="" class="wp-image-1162" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/12/pexels-photo-704994-300x224.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/12/pexels-photo-704994-768x574.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/12/pexels-photo-704994.jpeg 937w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure>



<span id="more-1169"></span>



<p class="wp-block-paragraph">Przez krótką, niewyobrażalną chwilę miałam nadzieję, że to zapalenie tarczycy, które mnie gnębi to te poporodowe. Wbrew oczywistym dowodom, bardziej z płoną nadzieją. Nic z tego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatniego października robiłam badania &#8211; TSH bardzo niskie, jak i FT4. Ale za to zdecydowanie wyższe niż norma przeciwciała tarczycowe. Zrezygnowałam nawet z umawiania się na wizytę u endo. Z całą siłą wewnętrznych mięśni i myśli i emocji &#8230;. miałam nadzieję. Chciałam wierzyć, że to poporodowe zapalenie tarczycy, które przechodzi samo. Właśnie &#8211; mija, nie musi być leczone.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tydzień przed świętami zaczęłam się gorzej czuć. Czyli co? Nerw taki, że ho ho&#8230;. Poziom irytacji, że swoją wielkością może zniewalać. Tłumienie tych emocji to nie jest najlepszy sposób na radzenie sobie z nimi. Niestety nic innego w tamtym czasie nie przychodziło mi do głowy. Byłam chodzącą naelektryzowaną chmurą burzową, której brakuje ostatniej kropelki wilgoci, aby rozpętać piekło z piorunami i deszczem łez.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W pewnym momencie powiedziałam sobie, że coś jest nie tak. Przecież czułam się w miarę dobrze, mimo wszystko. Może przydałaby się co jakiś czas większa dawka energii albo i dwie, bo kawa nie stawia na nogi. Do tego motywacja zerowa; całe szczęście, że już działa nawyk codziennych ćwiczeń i robienia choćby troszeczkę kodu. Eh! Byłoby bardzo źle. Czuliście kiedyś, że wiecie, że musicie coś zrobić, czuliście się do tego zobowiązani osobiście, ale &#8230; nic. Jedynie co było to bezmiar pustki. Nic. Jak tu z tym działać, coś robić? Cokolwiek? Bywały dni, kiedy wytarcie kurzów było ponad moje siły. Śmiejecie się? Bo to zabawne, ale nie dla chorych na Hashi. Niestety, rzeczywistość bywa okrutna. Chciałam moje kolejne macierzyństwo przeżyć bardziej świadomie i wolniej niż przy starszaku. Z racji dolegliwości nie zawsze mi się to udaje. Smutno mi z tego powodu&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Zrobiłam badania. I dostałam obuchem w łeb. W ciągu dwóch miesięcy moje TSH poszybowało w górę, aby osiągnąć w końcu wynik 9,46! FT4 i FT3 spadło jeszcze bardziej. No, nie dzieje się nic dobrego. Czułam się podobnie, jak odbierałam swoje pierwsze wyniki, z których wynikała niedoczynność i Hashi. Niedowierzanie i przejmujący smutek.<br/>
Wiem, na to się nie umiera, ale czy to cokolwiek zmienia? Chcę dobrze się czuć, a moje ciało, hormony i układ odpornościowy, stwierdziły, że się zabawią w huśtawkę i już.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Udało mi się umówić na wizytę jeszcze w starym roku. I kolejne wielkie rozczarowanie. Pan doktor stwierdził, że to nic takiego, z tym można żyć, trzeba tylko brać hormony. Tyle. Nie wiem, czego oczekiwałam, ale po kolejnych lekturach i szperaniu w internetach, wiem, że dietą i odpowiednim suplementowaniem braków witamin lub mikroelementów można doprowadzić do remisji Hashi, a i niedoczynność może mniej dawać się we znaki. Kojarzycie wspominaną już przeze mnie książkę Izabelli Wentz ?(<a href="https://woblink.com/ebook/hashimoto-izabella-wentz-34912?gclid=CjwKCAiAj53SBRBcEiwAT-3A2IEp4tJ_QVbYwR8UuvJMK8T7OKpJqpXMyU4ZqkUNUW32TGIkQ4CH6hoCs_cQAvD_BwE">link do niej</a>). To nie garstka informacji spisanych w jednym miejscu. To kompendium wiedzy poparte licznymi raportami badań medycznych i własnych doświadczeń autorki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Biorę leki i szukam innej drogi, aby złagodzić objawy. To jedno z pierwszych zadań na ten rok. Ha! Nie takie plany miałam. Ale zdrowie mamy tylko jedne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli ktoś potrzebuje wsparcia &#8211; na Facebooku funkcjonuje grupa wsparcia. Tam nikt nie rzuci &#8211; &#8222;Weź się w garść!&#8221;- kiedy nie masz siły nawet myśleć. Grupa wsparcia -Hashimoto (<a href="https://www.facebook.com/groups/hashimoto.grupa.wsparcia/">TU</a>).<br/>
A tutaj znajdziecie wskazówki co do diety &#8211; <a href="https://dietetyk.pl/blog/hashimoto/">tu</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/hashi-to-bydle/">Hashi &#8211; to bydle :(</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/hashi-to-bydle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
