<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa ból nóg | To co najważniejsze</title>
	<atom:link href="https://www.danuta-cybulska.com/tag/bol-nog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/bol-nog/</link>
	<description>Blog o wszystkim tym co jest dla mnie najważniejsze w życiu.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Apr 2018 12:26:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>

<image>
	<url>https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2025/06/3-150x150.png</url>
	<title>Archiwa ból nóg | To co najważniejsze</title>
	<link>https://www.danuta-cybulska.com/tag/bol-nog/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Smuteczki i troski</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/smuteczki-i-troski/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/smuteczki-i-troski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Apr 2018 12:26:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[adaś]]></category>
		<category><![CDATA[BLW]]></category>
		<category><![CDATA[ból nóg]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[drugie dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[kłopoty]]></category>
		<category><![CDATA[Michaś]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[przygnębienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[rodzeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[rozszerzanie diety]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[szkółka piłkarska]]></category>
		<category><![CDATA[terapia SI]]></category>
		<category><![CDATA[walkazesresem]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwienia]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1292</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdą matkę czasem dopada jakiś smuteczek czy zgryzota. Wtedy myśli sobie, że już nigdy nie będzie dobrze. Co dopadło mnie? Kilka (błahych) spaw. Czasami patrząc wstecz, śmieję się sama z siebie, że Takie coś tak bardzo ciążyło mi w głowie. Ostatnio okazało się, że również mój żołądek dołączył do zamartwiania się. Ehh&#8230; co zrobisz? Najświeższa...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/smuteczki-i-troski/">Smuteczki i troski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdą matkę czasem dopada jakiś smuteczek czy zgryzota. Wtedy myśli sobie, że już nigdy nie będzie dobrze.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter  wp-image-1279" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-300x200.jpeg" alt="" width="386" height="257" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-300x200.jpeg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-768x512.jpeg 768w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-1024x683.jpeg 1024w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-272x182.jpeg 272w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-680x452.jpeg 680w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-340x226.jpeg 340w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-740x492.jpeg 740w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464-370x246.jpeg 370w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2018/04/pexels-photo-618464.jpeg 1049w" sizes="(max-width: 386px) 100vw, 386px" /></p>
<p><span id="more-1292"></span></p>
<p>Co dopadło mnie? Kilka (błahych) spaw. Czasami patrząc wstecz, śmieję się sama z siebie, że Takie coś tak bardzo ciążyło mi w głowie. Ostatnio okazało się, że również mój żołądek dołączył do zamartwiania się. Ehh&#8230; co zrobisz?</p>
<p>Najświeższa bolączka to rozszerzanie diety Malutkiego. Doprowadza mnie to czarnej rozpaczy i szewskiej pasji. Serio. Staram się różnorodnie i z głową do tego podejść, ale &#8230; Malutki ma inny pogląd na to. Najpierw wszystko, co trafiało do buzi, było zwracane. Dosłownie. Rzygał każdą łyżeczką. Pomyślałam: &#8222;ok, dobra, dostaniesz wszystko do łapki&#8221;.<br />
I tu kolejna porażka. BLW wydawało mi się genialnym pomysłem, tym bardziej że ze starszakiem nie miałam na ten temat żadnej wiedzy i przechodziliśmy papki, grudki itp. z łyżeczki, a potem Starszak radził sobie sam. W sumie sam nauczył się pić wodę ze szklanki. Popijał po prostu moją. Zorientowałam się, jak już śmigał, prawie nie rozlewając.<br />
Wracając do Malutkiego, jedzie na żądanie z cycem. BLW  było totalną porażką. Szkoda po prostu słów. Nie był ani trochę zainteresowany takim jedzeniem, w takiej formie. Podjęłam bardzo ciężką decyzję &#8211; odpuściłam, nie wiem, czy sobie, czy jemu, rozszerzanie diety na jakieś trzy tygodnie. Z głupia franc, dałam mu posmakować kaszę manną Starszaka. Szok! Sam odwracał głowę za jedzeniem, rozdziawiał buźkę do łyżeczki. Sukces!<br />
Od tego momentu, bardzo małymi kroczkami jemy coraz to nowe rzeczy i coraz więcej. Oczywiście &#8222;Love Cyce&#8221; nadal jest. Jesteśmy teraz na takim etapie, że wsuwa różne kaszki z owocami na śniadanie i kolację oraz jakiś słoiczek lub domowy obiadek. Poza tym wiadomo &#8230;. I byłoby wszystko pozytywnie, gdybym zaś nie miała zmartwienia. Otóż jakiś czas temu Malutki miał problem z wypróżnieniem, a raczej z jego brakiem przez niemal trzy dni (tzn. ja miałam problem, bo on tego tak nie odbierał). W małej panice dałam mu jeść śliweczki wędzone, potem jeszcze tarte jabłko i dalej szperałam po internecie, bo wydawało mi się, że nic nie działa. Zadziałało. Tylko matki mogą zrozumieć mnie w tamtym momencie.<br />
Czasem mam wrażenie, że Matka to taki inny stan świadomości.</p>
<p>Kolejna moja zgryzota dotyczy Starszaka. Byliśmy na badaniu, które miało zdiagnozować, jaki jest stopień zaburzeń Integracji Sensorycznej. I okazało się, że Starszak nie radzi sobie z bodźcami zewnętrznymi&#8230; to tak w skrócie. Dlatego jest głośny i ruchliwy i mocno się przytula i ma problem z koncentracją i mową. Motoryka duża i mała jest odpowiedzialna za prawidłowy rozwój mowy, a ona u niego mocno szwankuje.<br />
Będzie chodził na terapię SI. Oczywiście żadne NFZ-y tego nie pokrywają, czytaj &#8222;Matka wyskakuj z kasy&#8221;. Sama diagnoza kosztowała mnie 250 zł. Super :/<br />
Była też opcja zapisania Starszaka do szkółki piłkarskiej. Właśnie &#8222;była&#8221;. Był na jednym takim próbnym treningu. Nawet mu się podobało. Biegał, kopał piłkę&#8230; Czy chce przyjść znowu? Powiedział, że tak. Zmienił zdanie, jak mieliśmy zbierać się na kolejny trening. No cóż, przecież nie będę go zmuszać.<br />
Później powiedział mi, że nogi go bolą. Te jego nogi to kolejny mój smuteczek. Nie wiem, czy to bóle wzrostowe, czy coś innego. Bolą go nogi, w nocy. Budzi się i płacze tak przeraźliwie. Nie można go uspokoić. Pomasuję je trochę, to uspokaja się po jakichś dwóch godzinach. Oczywiście jak on płacze, budzi się Malutki. I mam nockę z bańki. Dziw bierze, że mając tak mało snu, jeszcze w miarę funkcjonuję. Błogosławić kawę!</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że na tle problemów, które dotykają innych ludzi, to co spotyka mnie to <em>phi!  </em>błahostki. Niestety ja wszystkie troski przechowuję przede wszystkim w sobie. Nie lubię i nie chcę obarczać nimi swoich bliskich. Tym bardziej że niektórzy mają swoje PRAWDZIWE problemy życiowe, a nie to moje zgryzoty.</p>
<p>Życzę wszystkim (prawie) bezproblemowej codzienności.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/smuteczki-i-troski/">Smuteczki i troski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/smuteczki-i-troski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrowie! Nikt się nie dowie&#8230;</title>
		<link>https://www.danuta-cybulska.com/zdrowie-nikt-sie-nie-dowie/</link>
					<comments>https://www.danuta-cybulska.com/zdrowie-nikt-sie-nie-dowie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Danuta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Aug 2017 06:18:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Notatki z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[ból nóg]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[drugie dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[empatia]]></category>
		<category><![CDATA[Intergracja Sensoryczna]]></category>
		<category><![CDATA[kłopoty]]></category>
		<category><![CDATA[napięcie mięśniowe]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[przygnębienie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[wada mowy]]></category>
		<category><![CDATA[wadliwa tarczyca]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia IS]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[złość]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwienie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.danuta-cybulska.com/?p=1054</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zatrzymuję się w biegu i &#8230; słyszę coraz wyraźniej głos, który męczy i męczy. Wiele rzeczy zwaliło mi się na głowę. Coraz częściej dopada mnie smutek, a stąd już o krok od rozmyślania na tematy trudne emocjonalnie, ale ważne. O co chodzi? O zaburzenia integracji sensorycznej &#8211; prawdopodobnie przez to starszak tak słabo mówi; o...</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zdrowie-nikt-sie-nie-dowie/">Zdrowie! Nikt się nie dowie&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zatrzymuję się w biegu i &#8230; słyszę coraz wyraźniej głos, który męczy i męczy.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-1050" src="http://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/08/bare-1985858__340-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/08/bare-1985858__340-300x300.jpg 300w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/08/bare-1985858__340-150x150.jpg 150w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/08/bare-1985858__340-60x60.jpg 60w, https://www.danuta-cybulska.com/wp-content/uploads/2017/08/bare-1985858__340.jpg 340w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><span id="more-1054"></span></p>
<p>Wiele rzeczy zwaliło mi się na głowę. Coraz częściej dopada mnie smutek, a stąd już o krok od rozmyślania na tematy trudne emocjonalnie, ale ważne.</p>
<p>O co chodzi? O zaburzenia integracji sensorycznej &#8211; prawdopodobnie przez to starszak tak słabo mówi; o niewłaściwym napięciu mięśniowym &#8211; zauważyłam u małego niepokojące symptomy; o mojej huśtawce nastroju &#8211; o tarczyca znów się rozhulała, o bolących nogach w nocy &#8211; to znów starszak&#8230;. Zdrowie &#8211; kiedy jest &#8211; nie zwracamy na nie uwagi, a kiedy się sypie to na całego.;(</p>
<p>Dostaliśmy opinię z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Podejrzenie zaburzenia integracji sensorycznej. I tak szczerze mówiąc, jak sobie poczytałam w necie&#8230; w 75% objawów się zgadza <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Teraz trzeba załatwiać wspomaganie nauczania i jakieś zajęcia rehabilitacyjne czy coś. Zupełnie nie wiem, od czego zacząć, gdzie szukać pomocy. Podejrzewam, że ten bark zdecydowania, ta niechęć do działania to skutki szwankującej tarczycy. A ten mój endokrynolog to, że tak powiem kolokwialnie, dupa wołowa. Stwierdził podwyższenie TSH, ale przecież to JESZCZE w normie. A FT4 poniżej normy &#8211; to nic takiego. A moje samopoczucie to rollercoaster. To takie nieistotne przecież.</p>
<p>Poza tymi zaburzeniami IS, starszak ostatnio boryka się z bólami nóg. Zawsze w nocy, ale nie każdej. Ostatnio miał z tym spokój. Już nie pamiętam, kiedy tak bardzo płakał. Samo przykładanie termoforu na bolące miejsca nie bardzo pomaga, niestety. Będziemy chyba musieli się przejść do ortopedy&#8230; może coś na to poradzi. Czy to są bóle wzrostowe? Czy coś innego?</p>
<p>A maluszek? Ma dwa i pół miesiąca. Płacze częściej niż jego starszy braciszek w jego wieku. Co mnie zaniepokoiło? Co jakiś czas wygina się w literkę &#8222;C&#8221;. Niby nic takiego, bo nie jest to częste, ale zauważyłam, że często za to cały sztywnieje. Prostuje nóżki i rączki, gdy chce się go wziąć na ręce. Często mam wrażenie, jakby cierpła lub drętwiała rączka albo kark. Tak to jakoś widzę. Co jeszcze? Czasami ma nie równo otwarte oczka. Tu niby patrzy na ciebie, ale jedno oczko w pełni otwarte, a drugie przymknięte na ledwie szpareczkę. Przesadzam? Mam nadzieję, ale na przyszłej wizycie u pediatry (będziemy szczepić) poproszę ją o skierowanie do neurologa. Niech mi mądra głowa powie, że się mylę.</p>
<p>Te wszystkie sprawy ciągle kołaczą mi się w głowie. W sumie to nikt się tym nie interesuje spoza naszej małej rodzinki. Bo i po co? Boli jednak fakt nierówne traktowanie, ot, co!<br />
Sprawa wygląda podobnie z chrztem. Chyba powinnam najpierw konsultować miejsce i czas tego sakramentu ze wszystkimi, aby nie była niezadowolonych person.</p>
<p>Poziom cierpliwości i spokoju w moim przypadku niebezpiecznie zaczyna sięgać dna. Niech to się zatrzyma.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.danuta-cybulska.com/zdrowie-nikt-sie-nie-dowie/">Zdrowie! Nikt się nie dowie&#8230;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.danuta-cybulska.com">To co najważniejsze</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.danuta-cybulska.com/zdrowie-nikt-sie-nie-dowie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
