Inspiracje

with Brak komentarzy

Co powoduje, że chcę się z Wami czymś podzielić? Napisać do Was?

 Nie tak dawno temu znajomy powiedział mi że blog to moja terapia dla ubogich. Oburzyłam się straszliwie! Rany jak ja się zaperzyłam!! Jak zawsze staram się jednak kierować się empatią tak wtedy…. no nie! nie dam rady! Wkurzyłam się i strzeliłam focha!
Po przemyśleniu całej sprawy doszłam do tego, że chyba miał rację 😉
Nie łatwo przyszło mi przyznanie mu racji….oj nie!

Ale wiecie co? Może to i lepiej, że mam taką formę terapii. Po co mi terapia? Aby być lepszą to chyba oczywiste. Przelanie swoich myśli, poglądów, opisanie codzienności – to wszystko oswaja strach. Jest znajomy, więc już nie tak wielki.

Co jest tym czynnikiem, który powoduje, że siadam do starego lapka i piszę? Odpowiedź jest prosta – wszystko. To co czytam, słucham, widzę, obserwuję przez okno, wącham ( tak, tak ! wącham ). Każdego dnia znajduje masę tematów na kolejnego posta…i zazwyczaj nie mogąc zapisać szybko kilku słów … ulatywały mi z pamięci i nie chciały już wrócić. Wiecie co zrobiłam? Kupiłam mały notes i zapisuję słowa. Słowa, słowa… myślicie, że tylko one są nieśmiertelne?… Czasami jeden obraz przekazuje całą opowieść, a słowa… no cóż wydają się “drewniane” i ciągle czuć, że czegoś brakuje…

Co jeszcze?
Pisząc posty słucha muzyki … zazwyczaj radio internetowe openFM. Każda muzyka wywołuje jakiś określony nastrój ( lub odwrotnie ). Wolę myśleć, że muzyka to jak lek na ciężkie i nieporządne emocje. Choć wiem i nie raz słuchałam smutnej muzyki kiedy było mi smutno…

Co i gdzie obserwuję? Wszystko i wszystkich! Tak w realu jak i w necie.
Nawet mam w zanadrzu post o pewnej malutkiej aferce, która wybuchła na Insta. A dotyczyła: Prasowania! 🙂 ( taka malutka zapowiedź ).
Co w realu?  To co dzieje się w moim mieście, na moim osiedlu… Wiecie, co? Lubie tą moją mieścinę, która niebłaganie wygania młodych z siebie. Taka prawda. Ale…to moje miasto! Włodarze mają daleko gdzieś co się dzieje i nie widzą tych alarmujących sygnałów. Siedzą sobie wygodnie na Batorego ( To taka Wiejska w Racku 😉 ) i zamykają oczy na wszystko co niewygodne…niestety wiele straconych możliwości jest już dziś, a co będzie gdy Adaś dorośnie?!?
Wymyśliłam sobie kiedyś, że danego dnia o każdej spotkanej osobie coś napiszę. Taki post – telegram. Taki był plan i …hmmm nadal to plan. Aczkolwiek nabiera jakiś ram i zasad, których będę się trzymać. Ciekawe?

Do zobaczenia w wkrótce.

Źródło zdjęciahttp://tapety.joe.pl/na-pulpit/artystyczne/wektorowe/secesyjna-inspiracja/

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz

Solverwp- WordPress Theme and Plugin