32-35/52

with Brak komentarzy

Oj, oj… sierpień to nie jest mój miesiąc z książką … może wrzesień będzie łaskawszy ?

Co czytałam?
Otóż:
Elżbieta Misiak, “Ostatni klik”…. no … to druga część “Wielkiego Myku”… i tak samo ciężko mi się ją czytało. O czym to? O miłości, miłości, miłości i odpowiedzialności. Zakończenie takie, że aż się prosi o ciąg dalszy. 😉

Joanna Glogaza ” Slowfashion. Modowa rewolucja “
Przez tą kobietę pięć worków ciuchów wylądowało w Caritasie. 😉 Dzięki niej odgruzowuję się z nie potrzebnych mi rzeczy i jest mi … lżej…

Jean Liedioff ” W głębi kontinuum”
Ta książka otwarła mi oczy na kilka ważnych spraw. Między innymi to, że noszenie dziecka na rękach, przytulanie go i spanie z nim nie jest wymysłem matki i do tego głupim. Dzieci pozbawione tak bliskiego kontaktu z matką we wczesnym niemowlęctwie wyrastają na dorosłych podświadomie szukających tej bliskości i czułości u innych. Czasem jest to zbyt dominujące pragnienie by po prostu żyć. 
Sięgając po tą książkę myślałam, że dowiem się czegoś o Rodzicielstwie Bliskości. Tak, o tym też jest. Najbardziej jednak poruszyłam mnie część, gdzie mogłam określić to co mnie od zawsze gnębiło. Dlaczego zawsze byłam łasa na pochwały i dlaczego zabiegałam o uwagę… Demony dorosłych rodzą się w dzieciństwie. Warto przeczytać tą książkę, aby nie robić krzywdy własnym dzieciom. My już nie uwolnimy się od naszych dręczących podświadomych pragnień, ale one mogą być od nich wolne.
Przytulajmy dzieci!
“SIERPNIOWE ZDOBYCZE”
Że się tak wyrażę – oczywiście zrobiłam porządek w szafie, ale jeśli chodzi o książki …no …zawsze będę je kupować. Co przybyło w sierpniu na półkę? Zobaczcie.
Trzecia książka Tomka u mnie w domu…. wrhh… puki co czeka w kolejce na przeczytanie.

No, wiele słyszałam i wiele czytałam o tym panu…w bibliotece wciąż nie umiałam na niego trafić, a że drogi też trochę był…czekałam, czekałam i się doczekałam – 12.90 – w Znaku. Podobnie jak książka niżej. ;))

Aż się boję czytać. To nie Larsson napisał. Mam nadzieję, że aura i atmosfera poprzednich części będzie zachowana…Bardzo, bardzo chciała bym się nie rozczarować.

I nowość. Matka – Wariatka. Powiedziała sobie – dość! Odnalazła skakankę – dzięki porządkom z książką Asi   ( 😉 ). Postanowiła się ruszyć. I puki co raz dziennie przez ok.30 min skacze na skakance, robi brzuszki, przysiady… Obym wytrwała. Trzymajcie kciuki. 
Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz

Solverwp- WordPress Theme and Plugin