Nowy rok- nowa ja?

with Brak komentarzy

Znasz to powiedzenie? Szczerze go nie lubię. Dlaczego? Bo nadal jestem tą samą osobą co 31 grudnia! Data w kalendarzu niewiele zmienia w naszym postrzeganiu świata wokół.
To te wszystkie doświadczenia, wrażenia codzienności wpływają na zmiany zachodzące w nas i wokół nas. Zmiana jest procesem. Wszystko, co robimy, czego doświadczamy, jak myślimy o sobie dzień w dzień, tworzy w nas zmianę.

Nie ma czarodziejskiej różdżki, która sprawi cudowną przemianę. Osoba z dnia 31 grudnia, nagle nie zmieni się 1 stycznia w całkowicie inną… 

Proces jest ciągły, każda zmiana zachodzi za sprawą mały modyfikacji i naszych działań. Krok po kroku.

Przesilenie – przekonania na temat nowy początek

Lubimy takie daty! Dają nam oparcie w czasie. Może sama zauważyłaś te wszystkie:

  • zacznę od poniedziałku…
  • zacznę od 1 danego miesiąca…
  • zacznę od pełnej godziny…
  • zacznę na wiosnę…
  • zacznę od początku roku…
  • itd…

Znasz to? Z pewnością! Sama czasem się na to łapię. A takie stawianie sprawy jest bardzo złudne. Ponieważ najlepiej zacząć … od razu!
Im więcej mamy czasu do “startu”, tym szybciej możemy się rozmyślić lub znaleźć 100 000 powodów, aby nie zaczynać 😉

Naszym największym wrogiem w działaniu jest nasz mózg. Sabotuje bardzo wiele z jednego prostego powodu. Schodzenie z utartej ścieżki, czyli tym jak żyjemy “teraz” , wymaga od mózgu energii w przeciwstawieniu się naszym nawykom. A my jesteśmy “leniuszkami”! Nie lubimy się przemęczać. Dlatego tak trudno ma jest porzucić nałogi (między innymi), wyrobić sobie zdrowsze nawyki, przeciwstawić się temu, jak widzą nas inni. 

To kiedy zacząć? Kiedy podjąć decyzję o zmianie? TERAZ!
Teraz, już! Weź długopis i kartkę. Zapisz to, co jest Twoim celem. W jakim kierunku chcesz się zmienić? 

Chcesz schudnąć? Zapisz, ile chcesz schudnąć! 5 kg i pierwszy krok w tym kierunku? Nie cukruj tym razem kawy lub herbaty. Czekolada Cię przywołuje? Zamknij ją w szafce, głęboko. A najlepiej pozbądź się jej jak najszybciej 😉

Mój nowy początek – moje przemyślenia…

A jak to u mnie wygląda? Mój nowy początek zaczął się już w zeszłym roku. Niektóre z Was mogły zauważyć, że ucichłam w internetach w okolicach października.

Nie był to dla mnie łatwy czas. Wiele spraw się nawarstwiło. Wiele rzeczy poszły w odstawkę, a inne wypłynęły na pierwszy plan. Mocno przewartościowałam to co chcę robić, czym chcę się zajmować.

Bardzo nieprzyjemne było olśnienie, że sporo czasu poświęcam na realizację celów i zadań, które mnie męczą i powodują jedynie frustrację i zmęczenie.

Jeszcze rok temu sądziłam, że bycie wirtualną asystentką jest to, co chcę robić. Po wykonaniu testu Gallupa znalazłam w jego wynikach potwierdzenie jednej cechy, którą podpierałam ten kierunek zawodowy. Uwielbiam naprawiać i pomagać w tym innym.

Niestety zadania, jakie wykonuje jako WA tak mocno odbiegają od moich ulubionych aktywności, że zaczęłam mentalnie wycofywać się z nich. 

Spotkanie, jakie odbyło się w październiku z trzema dziewczynami, które dobrze mi życzą – odmieniło mnie. Zakiełkowała we mnie decyzja o kolejnej zmianie! A raczej powrocie do tego, co już było i za czym tęskniłam. Kodowanie ponownie wróciło.

Znów chciało mi się! Światełko w tunelu. Kolejne kursy powodowały coraz większe ugruntowanie decyzji o zmianie kierunku.

W grudniu przeczytałam dwa ebooki o zmianie branży na IT.
Asia Otmianowska “Jak zostać programistką i nie zwariować” oraz Żaneta Jażdżyk “Kierunek front-end” – te dwie pozycje dały mi kopa i … zrobiłam plan. Jak wiesz: dobry plan nie jest zły ;).

Co się będzie działo? Będzie się działo kodowanie i pewnie to będzie widoczne na blogu. Raczej obecność w social mediach na razie chcę sobie odpuszczę.

Ale nie byłaby sobą, gdyby nie wpadały mi co rusz pomysły do głowy:).

Wymyśliłam sobie akcję #zaczarujCSSem i #codeTIPs… i jeszcze kilka innych rzeczy. Na brak pomysłów nigdy nie cierpiałam, raczej na czas, aby je wdrożyć.

Kolejny pomysł to podzielenie mojego newslettera na dwie grupy: ten bardziej #motherhood i ten #codemom. 

Jak myślisz? Do której kategorii należysz? Zapisz się ; )

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz