wakacje? a będą?

with Brak komentarzy

W tym roku mocno pokomplikowało się bardzo wiele spraw. Szkoły i przedszkola, Służba zdrowia, terapie i zajęcia dodatkowe. A co będzie z wakacjami? Nasz genialny rząd wpadł na kolejny cudowny pomysł – bon turystyczny, słyszałaś? Przy takich pomysłach zawsze włącza mi się lampka: „a skąd oni na to wezmą?” Łatwo jest rozdawać pieniądze, których się nie ma.

gdzie w tym roku?

Od początku pandemii zastanawiam się mocno nad naszymi rodzinnymi wakacjami. Czy w ogóle będzie możliwość wyjechania gdzieś? Wielka niewiadoma.
Wakacje są potrzebne nam wszystkim, odsapnięcie od domu, poznanie nowych okolic… zmiana klimatu.

Urlopy mamy już ustalone od początku roku. Oboje z Panem Mężem będziemy mieć wolne na przełomie lipca i sierpnia. Dwa tygodnie. Pytanie teraz, co z tym czasem zrobić?

W styczniu jeszcze był plan, aby odwiedzić ponownie polskie morze i „pobyczyć się” na plaży. Ma to te plusy w sobie, że chłopaki uwielbiają tą dużą „piaskownicę” i „wannę”. 😂 A ja też to lubię.

Obecnie zastanawiamy się, czy w ogóle gdzieś pojedziemy. W sumie wizja urlopu, spędzonego w domu, jakoś mnie nie kręci 😔. Jaką mamy alternatywę? Czekanie do ostatniej chwili.

Jak co roku z pewnością naszą wycieczkę nad morze odbędziemy pociągiem. Zabukowanie jakiejś miejscówki dopiero w lipcu może się wiązać z bardzo dużym prawdopodobieństwem bramu wolnych miejsc.

Chyba odpowiednim czasem na działanie będzie czerwiec. Więc nie ma co czekać i już pomalutku szukać.

kochany rząd

Jak o tym usłyszałam to automatycznie sobie pomyślałam: „skąd na to wezmą”. Chodzi o bon turystyczny o wartości 1000 zł.

Ale w założeniach ma to wyglądać to tak. I to tylko w tym roku. 90% tego bonu sfinansuje państwo (w domyśle „my”, bo to pieniądze z naszych podatków), a 10% dołoży pracodawca. Super pięknie, ale! Jak w każdych takich akcjach jest kilka obostrzeń. Bony dotyczą tylko: osób mających umowy o pracę i zarabiających mniej niż 5200 zł BRUTTO (podkreślam – BRUTTO).

Może zauważyłaś wzmiankę „w tym roku”? Dokładnie tak. To furtka na przyszłość, aby kosztami w całości obciążyć pracodawcę. Czy zdajemy sobie sprawę, ile kosztów generują umowy o pracę? To nie tylko podatek i inne koszty, jakie widzi pracownik.
Musimy sobie uświadomić, że obciążanie kosztami pracodawców w takiej formie (nawet jeśli w tym roku będzie to tylko 10%), zatrudniających na umowy o prace…. no cóż. Abyśmy się nie obudzili, że 90% społeczeństwa pracuje na umowach zlecenie, o dzieło lub co gorsza, bez jakichkolwiek umów.

Ale odbiegłam od tematu. Co z tymi bonami? Po co one? Czy tylko ja mam wrażenie, że są one elementem wywierania wpływu na społeczeństwo?

Jak ma działać taki bon? Jak karta przedpłacona. Czyli cały rok na niej nic nie ma, a przed wakacjami przelewany jest ten tysiączek i możesz go wydać płacą kartą np. za podróż pociągiem. Karta będzie wydawana każdemu pracownikowi, czyli będzie widniało na niej Twoje inię i nazwisko. Oczywiście będzie posiadać PIN. W sumie działać będzie jak każda inna karta płatnicza, czy kredytowa. Jedynie środki na niej będą się pojawiać raz w roku i w określonej kwocie.

pomysły

To gdzie jedziemy? Ciągle nie mamy pomysłu. Ciągle blokuje nas świadomość, że może wakacje odwołają?
Jeśli rezerwujesz jakąś miejscówkę, pamiętaj, aby dopytać się o możliwość rezygnacji i ewentualnych zwrotów zapłaconej zaliczki. Jeśli masz kartę płatniczą, płać nią. Dlaczego? Nie każdy wie, że jest coś takiego jak Chargeback. To zabezpieczenie transakcji płatniczej.

Jeśli okazałoby się, że pobyt w jakimś miejscu nie może być zrealizowany, bo odwoła go właściciel pensjonatu, to możemy złożyć reklamację do własnego banku o zwrot poniesionych kosztów. Co jeszcze może się przydarzyć? Wszelkie transakcje wykonane, jeśli ktoś skradnie nam kartę lub gdy nie robiliśmy jakichś transakcji, a są one ujawnione w rozliczeniu. Te przypadki kwalifikują się do reklamacji takich transakcji i … prawie we wszystkich przypadkach pokrzywdzony dostaje zwrot swoich pieniędzy!

Spotkało mnie takie coś w zeszłym roku, gdy zauważyłam na swoim wyciągu transakcje wykonywane na rzecz Facebooka. Nie robiłam wtedy żadnej reklamy, a pieniądze uciekały z konta. Doszłam do tego, że miałam podpiętą kartę płatniczą do konta reklamowego Facebooka. Zablokowałam ją i złożyłam reklamację na te transakcje. Dostałam zwrot co do złotówki.

Jeśli już płacisz w internecie, rób to kartą. Warto mieć w razie czego zabezpieczenie w formie obciążenia zwrotnego (tak to się fachowo nazywa 😉). Płacenie kartą jest dużo bardziej bezpieczniejsze niż tradycyjny przelew lub gotówka.

Na banknotach i monetach jest najwięcej bakterii i innych zanieczyszczeń. Wiem o tym, bo nie raz musiała bardzo dużo pieniędzy przeliczyć w ciągu dnia. Ręce nie tylko są wtedy brudne, ale i … śmierdzą 😂.

Przekonałam do pieniądza elektronicznego? Mam nadzieję. Zabezpiecz własne finanse i zdrowie. I koniecznie pomyśl o swoich wakacjach. Musimy odpoczywać, restet to nie przywilej, a nasz obowiązek.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz