Na co czekasz? „Zrób to dziś”!

with Brak komentarzy

Jednym z przywilejów bycia członkinią #klubupsc jest to, że … dostajemy dostęp do kursu online Oli p.t.„Zrób to dziś”. Kurs warty ponad 300 zł dostajemy w ramach członkostwa… jeden z wielu przywilejów.💪

Jeśli dopada Cię czasem prokrastynacja, to koniecznie zainteresuj się tym kursem. Czy to będzie tekst pochwalny na dany temat? 😎 Skądże! Dowiesz się, co mi dało przerobienie tego kursu i dlaczego co jakiś czas do niego zaglądam ponownie.

moduły

Cały kurs składa się z 7 modułów. Każdy podzielony tematycznie. Każdy ma notatkę wizualną, nagranie audio, jego transkrypcję. I jedna z najważniejszych rzeczy: ćwiczenia!

Ćwiczeń nie należy pomijać, one są najważniejsze w tym wszystkim. Samo przesłuchanie lub przeczytanie danego modułu daje dużo, ale przepracowanie zdobytej w ten sposób wiedzy, to sedno sprawy.

O czym dowiesz się z kursu? Między innymi, dlaczego odkładasz wykonanie pewnych rzeczy. Czasami nie uświadamiamy sobie, co nami kieruje. Ta wiedza pomaga nam przełamać impas, pracować nad tymi rzeczami.

Dowiesz się też, dlaczego nasze odkładanie na później odbija się na innych i na naszym samopoczuciu. Generowanie sobie dodatkowego stresu… warto ograniczyć, prawda?

Co później? Mamy metody i techniki działania. Czyli to, co nam pomoże wyrwać się z matni ciągłego oszukiwania się, że jeszcze zdążymy coś zrobić.

Opracowanie nawyku wykonywania teraz jest tą częścią kursu, która mnie najbardziej zainteresowała. No, bo jak? Jak się „zmusić”? Kiedy się jednak nie czuje chęci zrobienia czegoś. I odkryłam coś, co praktykuję od dawna, bardziej intuicyjnie. Samodyscyplina i planowanie 😎. Bez tych dwóch rzeczy pewnie nigdy niczego bym nie zrobiła. Bo moje ciągoty do perfekcjonizmu dawałyby o sobie znać.

Co jeszcze powoduje odkładanie? Strach. Strach przed zadaniem, projektem, reakcją innych na rezultat projektu. Co ludzie powiedzą! 😂
Teraz się z tego podśmiewam troszeczkę, ale … jeszcze do niedawna sama miałam takie myśli i to mnie mocno blokowało przed działaniem. W efekcie – odkładałam na „wieczne nigdy”.

Kurs ma jeszcze jeden bardzo pojemny moduł: Bonusy. Zajdziesz w nim (Uwaga!) dwa webinary, całe wyzwanie #rusz4litery, wyzwanie #zróbtodziś, miniporadnik „8 sposobów, by nie odkładać na później” i motywatorki, czyli cytaty motywujące… Sporo, prawda?

wnioski

Poza wspomnianym wyżej wnioskiem, że samodyscyplina i planowanie to klucz do nie odkładania, mam jeszcze kilka przemyśleń. Wszystkie kursy Oli (i #kursoksiążki) bardzo mocno otwierają głowę na nasze przekonania i nieświadome działania.

Często nie mogę zacząć i odkładam rozpoczęcie w ogóle jakiegoś planu, bo:
1. nie wiem – a niewiedza wzbudza strach,
2. perfekcjonizm – który wpędzał mnie w maraton zdobywania wiedzy, więcej i, więcej i więcej…
3. … cudze cele … -z niedowierzaniem odkryłam ten czynnik 😱. Kiedy „nie czuje” się celów, to ciągle to odkładamy na później, lepszy czas itd.

Najważniejsze to wiedzieć co szwankuje i pracować na tym. A później przeciwdziałać tym czynnikom. Z nie wiedzą na jakiś temat radzę sobie od zawsze (chyba) w jeden sposób, który działa bezbłędnie.

Zawsze, kiedy wpadam na jakiś „genialny” pomysł najpierw sprawdzam, co wiem, aby go zrealizować. Wtedy też dowiaduję się, czego nie wiem 😎. Robię listę tych rzeczy i jako pierwsze zadanie takiego projektu jest zawsze: znaleźć źródła wiedzy. Później następuje etap drugi i zagrożenie „odkładania” nr 2.
Moja tendencja do perfekcjonizmu, czyli aby wiedzieć wszystko na dany temat, bardzo mocno uprzykrza mi życie. Ale mam na to sposób. Związany z planowaniem, a wiesz, że uwielbiam planować💖.

Zawsze mam plan minimum. Po jednym narzędziu do wykonania danej czynności, rzeczy, po jednym źródle z danej dziedziny wiedzy. Gdybym miała postawić landing page do zapisu na newsletter, a nie wiedziała na ten temat nic, to mój plan minimum wyglądałby np. tak:

  1. Landing page – pewnie wybrałabym Ewelinę Muc i jej kurs WP dla zielonych
  2. Newsletter – zdecydowanie mój wybór padł by na Justynę Stańską – Italiana Marketing i jej kursy.

Z tych dwóch źródeł dowiedziałabym się jakich narzędzi potrzebuję, platformy do mailingu, jak napisać sekwencję powitalną, jak kupić domenę i postawić prostą stronę.
A wiesz, że są jeszcze inni? Jest Gosia Gościniak, jest Paulina Maj i wiele innych specjalistów w tych dwóch wymienionych dziedzinach. Jednak pewne jest, że jak zaczniesz ich wszystkich czytać, kupować kursy itd. to wpadniesz w pewną pułapkę.
Ciągle będziesz zdobywać wiedzę, ciągle i ciągle. Cały czas będziesz myśleć, że trzeba więcej i więcej wiedzieć. To wszystko odsuwa naszą realizację celu, jakim było zdobywanie listy mailingowej. Tak mocno zakopaliśmy się w przygotowaniach, że nie postawiliśmy w tym kierunku ani jednego kroku!

Określ, ile potrzebujesz wiedzieć, aby zacząć i od kogo (konkretnie!) zdobędziesz wiedzę. To cię uchroni przed ciągłymi przygotowaniami.

A punkt 3.? Wpadłam na to ostatnio, kiedy nie mogłam zmobilizować się do banalnego zadania. Proste w wykonaniu, ale musiałam do tego po prostu usiąść. Zawsze coś innego wskakiwało i odkładałam, odkładałam, odkładałam. Mój rekord to odkładanie z tygodnia na tydzień przez dwa miesiące😱. Kiedy w końcu się do tego zabrałam, zabrało mi to 20 minut. Serio. Widzisz ten paradoks? Coś, co trwało raptem 20 minut, odkładałam przez dwa miesiące! Dlaczego? To nie był mój cel. Nie czułam jakiegoś wewnętrznego entuzjazmu, chęci realizacji tego. Cel całkowicie nie interesował mnie. BA! Jedna z tych rzecz, o których Ola Budzyńska mawia „pierdołowate”.
Czy znalazłam sposób na to? Tak. Planowanie! I to bardzo konkretne, bez możliwości przesuwania terminu. Konkret polega na podaniu daty i godziny wykonania osobie, dla której mam to wykonać.
Muszę bardzo mocno pilnować się z tymi zadaniami, bo najchętniej wykonywałabym tylko te, które powodują, że czuję dreszczyk przyjemności…

Co rano siadam z listą zadań na dany dzień i wykonuję zadania (nawet te, które nie wchodzą do realizacji moich celów). Ustaliłam pewien schemat działania, dzięki temu moja samodyscyplina ma się coraz lepiej.

Mimo wszystko nadal zdarza mi się coś odłożyć. Jak każdemu. Najważniejsze to wiedzieć, że tak jest i dlaczego to się dzieje.
Czasami musimy odpocząć i odłożyć wszystkie zadania na później. Ważne jest, żeby nie weszło to nam znowu w nawyk!

Odpoczynek jest ważny, ale ćwiczenie się w samodyscyplinie również.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz