Koniec eksperymentu

with Brak komentarzy

Wracam do Sieci. Cały marzec się nie odzywałam. Tutaj i na moim firmowym blogu. Jak myślisz, co się stało? Żałuję swojej decyzji, aby odpuścić?

Marzec miał być dla mnie czasem na ogarnięcie podstawowych projektów, przemyśleniem strategii i … okazało się, że trafił się okres kwarantanny.
Miało być w miarę spokojnie, bo starszak do przedszkola, Pan Mąż do pracy, a mały cichutko zajmowałby się sobą … Niestety (stety!) rzeczywistość zweryfikowała moje plany i pomogła przekonać się, co się liczy najbardziej w mojej sytuacji życiowej.

Wideo (autor: Pavel Danilyuk) z Pexels

Co na Social Mediach?

Tak generalnie nie odczułam wielkiego spadku w obserwatorach 🤔. Raczej bardziej brakowało mi możliwości czegoś wrzucenia na fanpage. To zabawne o tylko o ile zawsze z wymyśleniem i ubraniem tego w słowa zjadliwe, raczej mnie męczyło, pomimo iż dawało satysfakcję z dobrze wykonanej roboty.

Raz jeden się złamałam i puściłam gotowe grafiki od Oli Budzyńskiej na Insta i FB. Chodziło o premierę nowej kolekcji #pastelove. Mam ten przywilej, że będąc członkinią Klubu PSC, mogłam obkupić się wcześniej w tę kolekcję. Każdy, kto mnie przy tych zakupach widział, miałby niezły ubaw. Wkładałam do koszyka i wykładałam masę elementów kolekcji. Aczkolwiek moim faworytem (jednym z dwóch) był notes #gumabalonowa

Poza tym cudownym niebieskim notesem kupiłam jeszcze pióro i zakreślacze. Cała reszta wylądowała poza koszykiem. A co? Naklejki, karteczki indeksujące, notesiki, długopisy, ołówki… Stwierdziłam, że nie są mi KONIECZNIE potrzebne 😂, ale pióro, notes i zakreślacze – owszem.

Nie publikowałam, ale też mocno ograniczyłam korzystania z tych mediów. Skupiłam się na pracy i domu.
Zwłaszcza na początku kwarantanny na SM odbywało się jakieś totalne szaleństwo. Każdy, ale to każdy musiał się wypowiedzieć na temat koronowirusa i jego racja była (oczywiście😂) najważniejsza. Już w pierwszych dniach tego pandemicznego zalewu treści ograniczyłam Social Media do może trzech kont😂.

Oglądałam relacje od @mamaginekolog ponieważ ona wydawała się najbardziej wiarygodnym źródłem informacji. Tam również polecała, co warto zobaczyć lub u kogo coś poczytać.

Generalnie przyjmuję do wiadomości wszelkie informacje dotyczące pandemii, ale nie panikuję (choć odczuwam lęk – z bardzo konkretnego powodu, o którym później), a raczej staram się zachowywać zmożoną ostrożność.

Samo zostanie w domu, do którego nawołuje między innymi Instagram, nie przyprawia mi większych problemów. Jestem Introwertyczką. Najważniejsze osoby mam blisko siebie, a jeśli nie ma takiej możliwości, to kontaktuję się z nimi telefonicznie. Całe szczęście telekomunikacja działa i będzie działać😎. Pomimo iż moja sieć już troszkę nie daje rady i co jakiś czas muszę się przełączać na sieć z komórki 📱. Ale nadal pracuję pilnie …

Co z blogiem?

Pomimo zaprzestania publikacji nowych postów ludzie wychodzili na stronę i czytali. To dla mnie znak, że to, co piszę, co chcę przekazać, znajduje odbiorców pomimo mojego świadomego i intencjonalnego działania.

Tak, liczba wejść spadła, ale co dla mnie dosyć ciekawe, nie aż tak drastycznie, jak się obawiałam na początku. Z tym że lepsza sytuacja jest na moim firmowym blogu. Wnioskuję, że potrzebną wiedzę dotyczącą biznesu online zawsze można znaleźć, a zwłaszcza teraz, gdy wszyscy przenoszą się z offline na online😂.

Kilka razy chciałam się złamać i coś napisać na blogu. Korciło mnie i tęskniłam do pisania, ale zdecydowałam się poczekać do dziś, do ostatniego dnia. Nie myśl, że nic z blogiem nie działam! Wymyślałam nowe wpisy, opracowałam sobie nowy plan publikacji. Jestem przygotowana 😉.

Blogowanie nie może już się opierać tylko na spontanicznych wpisach. Tak działałam na początku tej drogi. I wpisy powstawały nieregularnie, były chaotyczne, nieprzemyślane. Myślę nawet, że czasem było to tylko pisanie dla pisania, bez jakieś większej wartości dla czytającego. A tak nie może być! Chcę przekazywać coś, co może się przydać innym, co może podnieść na duchu lub znaleźć wyjście z jakieś trudnej sytuacji, wskazówkę, co zrobić.

Jak kończę kwartał?

Obawiałam się, że ten kwartał będzie dla mnie trudny. Choć teraz wiem, że właśnie ten następny będzie wymagał ode mnie sporo skupienia i pracy. Nadal nie wiemy, kiedy finalnie otworzą przedszkola. Co dla mnie to znaczy? Troszkę bardziej utrudniona praca, choć z dnia na dzień lepiej już mi ona wychodzi. Nie pracuję po nocach, z czego jestem mega zadowolona. To był jeden z celów na ten rok. Nie pracować po 20-tej i na razie tego się trzymam.

Potrzebuje jednak więcej sił i cierpliwości, aby ogarniać codzienność. Tak jak pisałam wyżej, odczuwam lęk przed zarażeniem koronawirusem z kilku powodów. Jako osoba, która ma chorobę autoimmulogiczną, nie czuję się pewnie, nie wiem, czy będę umiała sama zwalczyć potencjalną chorobę🤷‍♀️. Drugi powód to fakt, że obie nasze babcie to osoby starsze: jedna ma ponad 70 lat, a druga 65 lat. Z pierwszym powodem łączy się chyba moja największa obawa: ja zachoruję to, co z chłopcami? Ta myśl najbardziej mi doskwiera.

Życie w czasach zarazy. Tego za naszego życia jeszcze nie było. To nowa sytuacja, w której się uczymy normalnie (w miarę) funkcjonować. Z czego jestem zadowolona? Z tego, że pomimo wszelkich przeciwności dbałam o siebie: ćwiczyłam jogę, medytowałam, trenowałam, czytałam książki, nie pracowałam zbyt dużo, spędzałam czas z najbliższymi…


A jak to wygląda u Ciebie? Strach w oczach i wyglądanie zza firanki? A może całkowicie zdroworozsądkowe podejście: funkcjonuję normalnie, ale ostrożnie?


Dla wszystkich, którzy nie są zapisani na newsletter (możesz się zapisać TUTAJ lub przez formularz z boku strony) udostępniam piękną tapetę na laptopa (jedną z dwóch, jakie poleciały do zapisanych)- tęczą co by nam poprawiała humory pomimo nie łatwego czasu.

Pamiętaj, to, co najważniejsze w życiu zależy wyłącznie od Ciebie i Twoich działań.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz