Pomyłki się zdarzają.

with Brak komentarzy

Pomyłki się zdarzają? Mi nawet często. Na przykład dzisiejszy wpis. Miał być dziś rano i co? Ubzdurałam sobie, że dziś środa, a nie czwartek. Efektem tego jest … brak publikacji. Żeby było śmieszniej, poszedł post do social mediów, że wpis już jest na blogu.

Płakać? Rwać włosy z głowy? A jak Ty reagujesz na takie sytuacje?

jaka reakcja?

Ludzie różnie reagują na popełniane przez siebie błędy. Fakt pozostaje faktem, że każdy popełnia błędy.

Jedni robią dużo błędów i na nich się uczą, a inni popełniają je i … nic z tym nie robią, aż ponownie popełnią ten sam błąd.

Są też „jednostki”, które za nic nie przyznają się do pomyłki, a co gorsza próbują obarczyć winą za nie innych lub … enigmatyczny „los”, lub „okoliczności”.

Bądźmy szczere. Za własne błędy, czyli takie, do których same dopuściłyśmy z różnych powodów, odpowiadamy my same. Jakie są powody popełniania błędów?

Całkiem różne i bardzo ludzkie:

  • lenistwo…
  • niewiedza,
  • brak staranności, niedbałość,
  • zapominalstwo,
  • pośpiech,
  • roztrzepanie,
  • kłamstwo itd.

To tylko kilka, które przychodzą mi do głowy na gorąco. Nie będę tu nikogo osądzać, bo w sumie każdemu zdarza się mieć „lenia”, nawet najlepszym. Czasem robimy coś tylko po to, aby nie wisiał nad nami „deadline”, więc w pośpiechu pomijamy pewne sprawy, skracamy procedury itd.

Kogo obwiniamy? Niestety najczęściej niesprzyjające okoliczności lub innych ludzi. Bo, aby przyznać się do błędu (przed sobą i przed innymi) trzeba jednak troszkę odwagi.

Wystawiamy się wtedy na ocenę. A ta może być dla nas niekorzystna, co skutkować będzie złym samopoczuciem. Oj, ciężki „łańcuszek” do udźwignięcia, prawda?

To jak robisz? Odpychasz od siebie świadomość popełnionego błędu? A może jednak przyznajesz się do niego (przynajmniej przed samą sobą)?
Ja coraz częściej ćwiczę (tak, to trzeba trenować! 😉) przyznawanie się do błędu.

co zrobić z tym fantem?

Ok. Ja tu piszę, że warto się przyznawać, ale co z tym później zrobić? Przecież i tak już się źle z tego powodu czujemy? Mamy się jeszcze bardziej gnębić?

Napiszę Ci, co ja robię. Może spróbujesz tak działać?

  1. Przyznaję się – przed sobą lub inną osobą, którą na przykład zawiodłam lub wobec której coś źle zrobiłam.
    Raczej nie wgłębiam się w powody błędu, bo to szczerze, nikogo nie obchodzi, bo „mleko już się rozlało”. Mówię wprost, nie kluczymy. „Przepraszam za to i to. Bardzo mi przykro”
    W tym momencie możemy narazić się na przykre emocje, swoje własne lub innych osób. Jeśli szczerze przeprosisz, to wiedz, że to jedyna dobra strategia w takiej sytuacji. Co dalej?
  2. Powiedź sobie lub innej osobie, jak chcesz naprawić swój błąd? Miałaś coś zrobić, ale nie dotrzymałaś terminu? Zaproponuj jakąś rekompensatę.
    Może coś zrobisz w gratisie? A może następne zlecenie oddasz tydzień przed terminem?
    Ustal to i poinformuj zainteresowane osoby. Zadośćuczynienie zawsze się należy, zwłaszcza gdy ewidentnie popełniłaś pomyłkę lub zaistniało jakieś uchybienie z Twojej strony.
  3. A teraz zastanów się, dlaczego doszło do takiej sytuacji? Popatrz na listę przyczyn błędów wspomniana wyżej😉.
    Jeśli był to pośpiech, zastanów się jak go wyeliminować go ze swojego działania. Może bierzesz na siebie zbyt krótkie terminy? A może zbyt wiele masz naraz i robisz wszystko „po łebkach”?
    A może dopadł cię leniuszek? Każdemu się zdarza, ale nie może się to odbijać na innych, prawda?
  4. Jeśli przyczyną była nie wiedza, zapisz sobie jakie pytania muszą paść, abyś wiedziała jak działać w danej sytuacji.
    Możliwe, że potrzebną wiedzę możesz zdobyć na jakichś kursach albo czytając jakieś książki. Zrób sobie plan uzupełnienia tej wiedzy.

To jak będziesz reagować na własne pomyłki i co będziesz z tym robić dalej, zależy tylko od Ciebie. Określ swój plan działania na wypadek nieprzewidzianych błędów.

Jeśli potrzebujesz sobie „popłakać” nad sobą, po użalać się, to oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie. Ale pamiętaj, aby nie robić tego zbyt długo. Wystarczy 10 minut się pozłościć. I trzeba działać, bo siedzenie na tyłku i czekanie na nie wiadomo na co, nic nie wnosi.

I pamiętaj, że nie mili się tylko ten, kto nic nie robi. A najwięcej błędów popełniają ludzie, którzy dużo działają. Wynika to z prostego rachunku prawdopodobieństwa. Statystyki nie oszukamy.

A jak Ty radzisz sobie z błędami, pomyłkami?

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz