Instagram – nieodkryty obszar.

with Brak komentarzy

Na Instagramie działam od … 2014 roku, kiedy jeszcze Insta nie był bardzo rozpowszechniony. A pierwszym zdjęciem był widok z okna mojej kuchni. Bardzo enigmatyczny podpis: Wiosna w pełni.

Obecnie wiele ludzi nie wyobraża sobie życia bez Insta i wrzucania tam codziennie (a czasem nawet kilka razy dziennie) zdjęcia lub stories.

Pomimo tak długiego stażu (24 lutego będzie pełne 6 lat! 🙊) nadal nie czuję się na tyle pewnie, aby komuś proponować prowadzenie konta na Insta. Ciągle mam poczucie, że to medium jest bardziej osobiste niż Facebook, nie mówiąc już o LinkedIN.

co na insta wrzucać?

Co tylko chcesz. To w wielkim skrócie. Tak jak napisałam wyżej Insta jest trochę bardziej osobiste, bezpośrednie i … intymne. Czasem ludzie lubią poeksperymentować (jeśli mnie obserwujesz na Insta – wiesz, o czym piszę). Są decyzje dobre i te mniej udane.

Chcemy mieć ładny feed i skupiamy się bardzo na tym, aby zgrane były kolory, tematyka i masę innych rzeczy.

Co ja wrzucam? Różnie. Czasem to spontan. Czasem mam zaplanowane posty na tydzień szybciej. Używam aplikacji Later. Podoba mi się spójny motyw przewodni, a u mnie czego takiego nie było i usilnie próbuję coś w tym kierunku działać.

Czy każdy powinien mieć profil na Insta? Myślę, że nie. Czasem to taki „rozszerzony” pamiętnik. Zdjęcia kadrowane specyficznie i mające wywołać określone emocje. Czasem profil jest przesadzony w drugą stronę – jest bardzo profesjonalny, nastawiony bardzo na biznes.

Co u mnie? Ja lawiruję pomiędzy osobistymi zdjęciami a blogowymi.

autentyczność.

Styczeń był u mnie miesiącem eksperymentu na Insta. Wypróbowywałam szablony i specyficzny opis. W sumie nie wiele się zmieniło. Obserwujących nieznaczny wzrost, polubień postów – bez zmian.

Jedyna zmiana, jaką odczułam, to ta we mnie. Jakbym coś straciła. Brakowało mi tej „iskierki”, którą czułam na początku prowadzenia profilu.
Oczywiście, że sama bardzo się zmieniłam. Ba! To niewyobrażalnie wielka zmiana. Od nieśmiałych zdjęć, kiedy tylko miałam (według mnie) coś do pokazania, do zdjęć przygotowywanych w programie graficznym.

Chyba troszkę ubyło mi „duszy” w postach🤔. Dlatego Chcę trochę zmienić moją obecność na Insta.

Chcę częściej mówić o tym, co tak naprawdę dzieje się u mnie na co dzień. A to oznacza zmianę strategii. Może się to wydawać dziwne, że planuję strategię tam, gdzie chcę więcej autentyczności i pokazywania siebie.

Znasz mnie już trochę (jak nie to koniecznie poczytaj kilka wcześniejszych postów) i wiesz, że lubię sobie zaplanować to i owo. Listy To-do i rozpiski wszelakiego sortu to mój konik.

Miesiąc nad tym rozmyślałam. Myślałam, ile czasu zabiera mi wstawianie na social mediach postów. Ich wymyślanie, oprawa graficzna i zaplanowanie. To wszystko trwa. A czasu nie mamy nieograniczoną ilość.

Wiesz, że działam jako Wirtualna Asystentka w Prostym Biznesie i wspieram niezrównaną Polę i jej firmę – BrandAssist. Prowadzenie dwóch stron www, czterech profili w social mediach i praca … to sporo. A gdzie codzienność? Zwykłe życie?

W planach na ten rok, chciałam nie pracować w weekendy, a w tygodniu móc popołudniami już być dla rodziny. Wszystko ślicznie i pięknie, ale tak się nie da. Przynajmniej na tym etapie rozwoju mojego biznesu, pracy i blogowania.

Dlaczego padło na Insta? Bo jest powiązany z tym blogiem. A muszę bardziej skupić się na rozwoju moim i mojego biznesu. 🤷‍♀️

czego na pewno nie będzie.

Spokojnie, na blogu nic się nie zmieni! Zmiany zajdą jedynie na Insta i fanpage To Co Najważniejsze (jest powiązany z kontem na Insta).

Jeśli chodzi o blog, chcę opierać się na częstszych wpisach (dwa razy w tygodniu) i na newsletterze. Nie jesteś zapisana? Koniecznie napraw to przeoczenie 😁. Formularz zapisu znajdziesz pod postem.

Wracając do Insta, czego tam nie będzie? Z pewnością nie będzie zdjęć wrzucanych w pośpiechu i niezbyt w moim odczuciu wartościowych. Chcę mieć ładny feed 😁. Chcę, aby cieszył oko nie tylko moje, ale Twoje też.

W poniedziałki pokazuję moją rozpiskę na bieżący tydzień, co zaplanowane i co mnie czeka w najbliższych dniach. We wtorki i czwartki pokazywał się post o nowych wpisach na blogu. Zwiększyłam częstotliwość wpisów na blogu, dlatego też chcę o tym powiadamiać innych.
Myślę i myślę… i chyba sprawdzę, jak to będzie, gdy spróbuję stories. To dla mnie będzie spore wyzwanie z dwóch powodów: ograniczony czas i … nie czuję się pewnie, gdy się nagrywam 😁. Chyba zacznę od zwykłych zdjęć z opisami 😂.
W środy pokazywało się zdjęcie z jedzonkiem lub coś powiązanego z moimi treningami. Piątki to kawa i książki.
Najchętniej wszystko by wprowadziła i wiele innych rzeczy, ale zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo.

Jeśli jesteś ciekawa, jak to będzie przebiegać, zapraszam cię na mój profil: @danutacybulska

Albo wskakuj na fanpage To Co Najważniejsze.

A ciebie, gdzie mogę znaleźć? Daj znać w komentarzu lub wyślij wiadomość😊, chętnie zajrzę.
Podpowiedz w jakim kierunku się udać.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz