Dlaczego czasem nie ma mnie w SM?

with Brak komentarzy

Zdarza się, że robię sobie spore przerwy w social mediach. Dlaczego? Z kilku powodów. Zdarza się, że przebywam w social mediach bardzo mało czasu. Dlaczego? Tu też znajdzie się parę powodów.

Jeśli choć raz czułaś, że zaraz eksploduje ci głowa od ciągłego pochłaniania informacji, zrób coś z tym. Podpowiem, jak to zrobić. Mnie się udało. Spróbuj.

Pan Mąż czasem z przekąsem powie, że siedzę ciągle przed laptopem i z nosem w telefonie. Po przyjrzeniu się tego z bliska okazało się to nie całą prawdą.

Post wcześniej pisałam o zmianach, jakie chcę wprowadzić na swoim profilu instagramowym. A teraz piszę o odpoczywaniu od social mediów? Pamiętaj, że wszystko jest dla ludzi, jedynie trzeb zastosować odpowiednią dawkę.
Przesiąknięci informacjami możemy mieć problem z tworzeniem własnych. Dlatego przydadzą się jakieś zasady, których będziesz się trzymać.

przerwa

Przerwy w przebywaniu na profilach społecznych przydadzą się wszystkim. Zwłaszcza tym, których obecność tam związana jest z ich pracą.
Moja obecność ściśle powiązana jest z biznesem online. Jedynie Instagram traktuję bardziej rozrywkowo (?) i pozwalam sobie na luz na tym profilu.

Ostatnią przerwę zrobiłam sobie na okres świąteczno-noworoczny. I wiesz co? Chyba nie wiele mi to zaszkodziło w sensie „lajków”, „obsów” itd.

Po co to robić? Kiedy tylko pochłaniamy informacje, nasza głowa nie ma miejsca na przeanalizowanie ich i wytworzenie własnych. To jeden z najważniejszych powodów, aby co jakiś czas nie wstawiać postów, stories i nie logować się na profile.
A jeśli chodzi o firmę? Wszystko można zaplanować z wyprzedzeniem. Choć ostatnio przeczytałam, że czasem nasze firmowe fanpage i inne profile firmowe mogą działać na szkodę naszej stronie internetowej.
Może warto wypróbować „małą ciszę” u siebie?

Kolejny powód, aby odpocząć od social mediów? Dostajesz czas, który możesz wykorzystać na … cokolwiek innego, na co nigdy nie miałaś czasu. Możesz robić cokolwiek: leżeć i nic nie robić; pobawić się z dzieciakami; zająć się „planszówkami” (według terminologii Pani Swojego Czasu, czyli Oli Budzyńskiej) z Panem Mężem; pomedytować; wyjść na spacer i posłuchać ptaków…

ograniczony czas

Kiedy już muszę podziałać na social mediach, zazwyczaj nie przebywam tam zbyt długo. Gdybym nie zakładała konkretnego czasu, to pewnie wsiąkłabym na długie godziny.

Z jakiegoś niejasnego powodu pozapisywałam się na wiele grup na Facebooku i zaglądam tam jedynie… kiedy szukam na coś konkretnej odpowiedzi😂.

Nie jest może zbytnio profesjonalne, jeśli chcę rozwijać biznes online, ale tak właśnie działam. Kiedy mam zapisany termin jakiegoś liva na FB, czasem wchodzę tam o określonej godzinie, ale częściej zapominam o tym live 🙊. Mam wyłączone przypominajki i to pewnie dlatego.

Dlaczego jestem na social mediach mało czasu w porównaniu do innych? Bo mam niewiele czasu 😁. Przewrotne to, ale prawdziwe.
Jeśli masz masę spraw do ogarnięcia, to starasz się nim tak rozporządzać, aby starczyło na wszystko, co sobie zaplanowałaś. Musisz wybrać, co jest ważniejsze obecnie.

Przebywając godzinę na social mediach – nie robisz innej rzeczy. Na przykład? Nie czytasz książki, nie ćwiczysz, nie zajmujesz się dzieckiem, nie gotujesz obiadu, nie sprzątasz itd.

Mam włączony messenger na komórce, bo tak kontaktuję się z klientkami. Aplikacji Facebooka nie mam na telefonie. Ba! Obecnie nie mam na telefonie żadnej aplikacji społecznościowej.

Aby coś sprawdzić, obejrzeć live muszę odpalić laptop. Dostęp mam troszkę utrudniony i dobrze! Kilka razy zastanowię się, czy naprawdę potrzebuję logować się na społecznościówki.

Najważniejszy powód , aby ograniczać czas na social mediach, to zyskiwanie czasu na inne rzeczy.

Innym powodem jest też coś z pogranicza maindfullness. Na feedach wszystko przeglądasz, nie zatrzymując się na dłużej, przeskakujesz po postach, tu klikniesz, tam klikniesz…

Bez przeglądania profili zaczynasz dostrzegać to, co dzieje się tu i teraz. Na raz okazuje się, że trzeba dziecku kupić nowe ciuchy, bo … o rany… kiedy on tak wyrósł. Dopiero teraz to zauważyłaś. A kiedy ostatni stanęłaś w oknie i przyglądałaś się ludziom na ulicy?
W dzieciństwie miałam z koleżanką zabawę. Stawałyśmy w oknie na klatce schodowej i przyglądając się temu, co działo się na osiedlu wymyślałyśmy niestworzone historie o ludziach, których obserwowałyśmy. Wiesz, jaki to trening wyobraźni?! A dodatkowo odpręża, bo można się naprawdę nieźle się uśmiać.

A Ty, ile czasu spędzasz w social mediach? Może warto to sprawdzić i trochę ograniczyć ten czas? Kiedy ostatnio robiłaś sobie przerwę od social mediów? 🤔
Napisz w komentarzu lub wyślij mi wiadomość😉

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz