Refleksje i podsumowania.

with Brak komentarzy

Zawsze lubiłam podsumowania i plany dostosowane do wniosków wynikających z tych analiz. Dlaczego? Uważam, że każdy może robić błędy. Najważniejsze jest to, co później z tym zrobimy. Uczysz się na błędach, czy wciąż i wciąż powtarzasz je?

po co podsumowania?

Zastanawiasz się pewnie, po co robić podsumowania. Z prostej przyczyny. Nie zawsze wszystko pamiętamy. To, co zapamiętamy najlepiej, zazwyczaj wiąże się z silnymi emocjami, tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi.

Dlaczego doskonale pamiętasz to, kiedy miałaś 4 lata, a starsza siostra zabrała ci ulubioną zabawkę? Bo towarzyszyły temu złość, poczucie krzywdy. To silne wpływające na psychikę dziecka emocje.

Podsumowania polegają na zebraniu wszystkich informacji z danego obszaru działania. Kiedy mamy to w jednym miejscu łatwiej jest zauważyć co i w jakiej ilości było wykonywane. Czy były to działania systematyczne? A może weekendowe zrywy? Masz wszystko czarne na białym. Liczby nigdy nie kłamią😁.

Co warto podsumować?

Najłatwiej podsumować jakieś działania biznesowe, bo te zazwyczaj mamy rozpisane na listach TO-DO, harmonogramach itp.
Również nasze zapiski dotyczące przechodzonych kursów, nauki też możemy łatwo podsumować. Dlatego warto prowadzić wszelkiego typu trackery.
Lubię zapisywać, ile czasu spędzam nad jakimś kursem i odhaczać poszczególne moduły.
Możemy podsumować nasze wyniki badań krwi. To, że jakiś parametr jest teraz w normie, nie oznacza, że stało się tak samoistnie. Jakieś działania z naszej strony były i warto spojrzeć czy idziemy w dobrym kierunku.
Możemy też co jakiś czas podsumować nasze postępy w … diecie 😉. Nic tak nie zmotywuje, jak -10 cm w pasie.

jak się do tego zabrać?

Każdy projekt ma swoje kamienie milowe, punkty kontrolne. To nasze podsumowania. Najlepiej zawczasu zaplanować, kiedy będą następowały. Czy to będzie co tydzień? Co miesiąc? Co kwartał?A może co pół roku? Do Ciebie należy decyzja, ale pamiętaj, że warto na to poświęcić czas, bo wiedzieć, że zbliżamy się do obranego celu.

Możemy rozpisać sobie podsumowania w Excelu. Wtedy możemy nawet pobawić się w wykresy, tak jak ja zrobiłam to z przeczytanymi książkami w zeszłym roku (post o tym o tu).

Możemy również zrobić to w formie analogowej, w zwykłym notesie długopisem. Dla bardziej kreatywnych większą frajdą będzie użycie kolorków i rysunków. Niech to będzie połączenie burzy mózgu z podsumowaniem.

Zaplanuj wcześniej, kiedy to nastąpi. Tak, a byś miała dość czasu na to. Robienie tego na chybcika i na odczepnego nie spełni swojej funkcji. Przerost formy nad treścią. Podsumowanie jest po to, aby wyciągnąć wioski na przyszłość, aby po przeanalizowaniu danych określić dokładne działania zmierzające do naszego celu.

kąpiel dla umysłu i duszy.

Jak ja to robię? To zależy od obszaru, który podsumowuję. Tak jak wspomniałam wyżej, jeśli są to jakieś konkretne liczby – lubię widzieć to na wykresach. Wygrywa wtedy Arkusze w Google.

Działania dotyczące mojej firmy podsumowuję co kwartał. Wtedy też określam cele na następne trzy miesiące. Wszelkie zadania mam rozpisane w pliku Arkuszy Google, ale już samą analizę robię w formie papierowej.
Kiedy rozpisuję się, co mi pasowało, a co nie, w plannerze, jakoś szybciej mi to idzie i łatwiej się myśli. Często mam tak, że zaczynając jakiś projekt – genialny pomysł – w pewnym momencie utyka. Wtedy warto zapytać się, co do tego doprowadziło. Co przeszkadzało w realizacji? Czym była zajęta moja uwaga w czasie, gdy powinnam realizować zadania związane z projektem?
Czy powinnam kontynuować ten projekt, czy sobie go odpuścić? Jakie będą konsekwencje, jeśli przerwę projekt, a jakie, kiedy będę go dalej ciągnąć?

⁠Zapisanie wszystkich naszych wątpliwości i w pierwszej chwili nieuświadomionych blokad pozwala na spojrzenie na dany projekt z szerszej perspektywy. Możemy wpaść na rozwiązania, o jakich nie myśleliśmy wcześniej.
Po to są podsumowania i ich analizy. Rozmyślamy o jednym, a w międzyczasie wpadamy na genialny pomysł rozwiązujący nam problem, który od dłuższego czasu nam uprzykrzał życie.

Podobnie mam z analizą wyników badań krwi. Przy niedoczynności i Hashi powinnam badać „tarczycową trójkę” co pół roku (tak mi powiedział mój endo), ja robię je co kwartał. Wtedy wiem, jak poziomy tych parametrów się zmieniają i (co ważniejsze) wiem mniej więcej, co na nie wpłynęło. Jakie produkty jadła, a czego nie. Czy zażywałam dodatkową dawkę witaminy D albo inne suplementy diety? Pamiętam o tym. W ciągu pół roku może mi to „uciec” z głowy. Zwłaszcza kiedy dopada mnie „mgła mózgowa”.

W poprzednim poście pisałam, jak sprawa wyglądała z moim programowaniem. W moim odczuciu poległam na całej linii. Czułam, że nie zrealizowałam swojego celu. A jak przedstawiała się sytuacja? Coś tam ciągle „dłubałam”. Jak nie z własną stroną na WordPressie to jakieś wyzwanie z uczenia maszynowego albo parę modułów z FreeCodeCamp. Okazało się, że praktycznie do września programowałam.
To oznacza 9 miesięcy z 12.
To 75% czasu.
Przez 2/3 roku realizowałam swój cel!
Dlaczego do września? BO później skupiłam się na rozwoju mojego biznesu razem z Joanną Ceplin. Dlatego programowanie poszło w odstawkę!

Moje dyżurne pytania do analizy informacji zebranych w podsumowaniach to:

  • W jakim stopniu zrealizowałam projekt?
  • Co mi przeszkadzało w realizacji projektu?
  • Co mi pomagało w realizacji projektu?
  • Co działo się jeszcze w czasie realizacji projektu?
  • Czy termin ostateczny był realny?
  • Czy zastosowałam odpowiednio wielkie bufory czasowe?
  • Jakie zadania nieprzewidziane wpadły w czasie realizacji?

Prezent ode mnie – szablon do zrobienia podsumowania i analizy projektu lub celu.

Pobierz ⬇⬇⬇

Rozdaję listę, dzięki której możesz zapisywać przeczytane książki (dwie wersje do wyboru). Odbierz swój prezent.

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz