Moje BuJo

with Brak komentarzy

Szumnie zapowiedziane moje BuJo … kuleje 😉. A tak serio, to za każdym razem przekonuję się, że nie wolno nic robić na siłę.
Powód powstania mojego bullet journal był prozaiczny. Z resztą już trochę działałam w tym kierunku w zeszłym roku. Czego dowodem były moje poniedziałkowe zdjęcia na Instagramie:

Uwielbiam wszystko zapisywać, rozpisywać na czynniki pierwsze, planować wszystkie szczególiki danego projektu. Po prostu lubię to robić. Mając jasny plan, czuję się bezpieczniej. Wiem, że to, co zapisałam, to nie zaponę o tym.

skąd wszystkie inspiracje?

Zawsze podobały mi się te wszystkie pięknie prowadzone notatniki. U mnie … no cóż, zawsze było oszczędnie i surowo. Choć ja wmawiałam sobie, że to minimalizm i prostota 😊.

Za jakiekolwiek ozdobniki używałam mych nieudolne rysuneczki lub naklejki pozyskane od starszaka.

Przeglądając Pinterest zbieram zdjęcia pięknie rozrysowanych stron, małe dzieła sztuki. Wiem, że raczej mogę to odwzorować w bardzo małym stopniu, ale … są piękne, prawda?

Jak wybieram rozpiski, których używam? Rozrysowuję wszystkie, które mi się podobają i zostaje już tylko ta, która spełnia kilka moich wymogów.

  • szybko się pisać,
  • minimum wysiłku,
  • tylko najważniejsze rzeczy,
  • trackery tylko, gdy zaczynam wprowadzać nowy.

dlaczego zostaję przy starym trybie?

Jaki jest mój stary tryb? To przede wszystkim rozpisane tygodnie. I tylko to. Pozostałe strony to przede wszystkim jakieś rozpisane projekty lub notatki z książek, lub webinarów. Ha! Coraz częściej odzywa się u mnie małe lenistwo i wkrada się minimalistyczny styl. Rozpisuję daty i dni tygodnia. Następnie to, co muszę zrobić w ciągu tygodnia. W trakcie trwania tygodnia wpisuję poszczególne zadania (taski) w poszczególne dni.

Rozpiskę miesięczną zrobiłam obecnie tylko na styczeń i … chyba więcej jej nie będzie.

nic na siłę

Zastanawiasz się, czy bullet journal jest dla ciebie? Najlepiej przekonać się na „żywym organizmie”. Weź jakikolwiek zeszyt i jakikolwiek długopis. Tak naprawdę to niej jest najważniejsze. Sam system BuJo to sposób zaznaczania wykonywanych zadań, jakie zaplanowaliśmy. Jeśli wcześniej tworzyłaś listy zadań dziennych, listy zakupów itp. to załapiesz bardzo szybko, o co chodzi w BuJo.

Chcesz się przekonać najpierw „naocznie”. Proponuję zajrzeć na You Tube – to skarbnica wiedzy na wszelakie tematy. Teraz na początek nowego roku jest prawdziwy wysyp filmów dotyczących planowania i BuJo. Przekonaj się sama.

Wpisz w wyszukiwarkę hasło: „bullet journal 2020”, wyskoczy wiele filmów, które mogą cię zainteresować. Poniżej przypadkowy film, jaki mi się pojawił.

Pamiętaj, że nie musisz nic robić na siłę. Jeśli wystarczą ci proste rozpiski to OK. Jeśli lubisz ozdabiać swój planner rysunkami, to pamiętaj, że przede wszystkim powinnaś planować, a ozdobniki są już tylko miłą chwilą relaksu. Kiedy ozdabianie będzie pochłaniać więcej czasu niż planowanie, powinnaś zatrzymać się na chwilę i zastanowić, dlaczego tak jest.

Nie pozwól, by nastąpił przerost formie nad treścią.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz