TV konta cała reszta.

with Brak komentarzy

Nie wyobrażasz sobie dnia bez włączonego telewizora? Zaskoczę Cię. Wiele osób rezygnuje z tego medium na rzecz innych sposobów spędzania czasu.
Właśnie! Co zaspokaja oglądanie telewizji? Dlaczego niektórzy z nas wydają się wręcz uzależnieni od niej?

Dziewczyna siedzi na telewizorze.

ja też byłam telemaniaczką

To nie jest tak, że teraz będę agitować, że TV to zło. Absolutnie. Swego czasu też przesiadywałam dużo czasu przed szklanym ekranem.

Było to pod koniec pierwszej ciąży. Czytanie książek wymagało jakąkolwiek aktywność, czyli skupienia się nad tym, co się czyta. A telewizja tego nie wymagała.
Pod koniec siódmego miesiąca poszłam na zwolnienie. Gdyby nie przekonała mnie do tego moja ginekolożka, to pewnie do końca by biegała do pracy.
Z perspektywy czasu wiem, że na zwolnieniu powinnam się znaleźć już dużo szybciej. Moje samopoczucie po śmierci taty nie było najlepsze, praca mnie coraz bardziej stresowała, a brzuch się coraz częściej „stawiał” (dla niebyłych ciężarnych: mięśnie się napinały i brzuch po prostu bolał, podobnie jak pachwiny. Ogólnie nieprzyjemne uczucie).

pokój telewizyjny

Tak jak wspomniałam wyżej, nie byłam w stanie za bardzo czytać, miałam całe dnie spokoju w domu. Pan Mąż chodził do pracy, a ja … nudziłam się. Tak po prostu…
Wtedy włączałam telewizor, hurtowo oglądałam jakieś głupie programy o gotowaniu, reality show, trudne sprawy i inne niskich lotów … programy. Sieczka prawie przez pół dnia leciała z TV. Nie zamierzam się wybielać, że oglądałam jakieś filmy z wyższej półki lub teatr telewizyjny (choć i to się zdarzało).

Zwłaszcza lubiłam położyć się z jakąś przegryzką na tapczanie wieczorem i oglądać filmy akcji do późna. Wychodziłam z założenia, że teraz nie potrzebuję wstawać co rano wcześnie do pracy i korzystałam z tego.
To było najgłupsze działanie, jakie mogłam sobie wymyślić😂. W ten sposób nie dość, że zaczęłam cierpieć na bezsenność, bo telewizor nie pomagał zasnąć, to jeszcze rozregulowałam sobie organizm. Rano byłam bardziej nieprzytomna, niż kiedy chodziłam do pracy i wstawałam dzień w dzień o 6!

Wiesz, że wystawianie się na niebieskie światło przed porą spania źle wpływa na zasypianie i jakość snu? Unikaj tego. Godzinę przed porą zasypiania wybierz książkę zamiast serialu w TV.

co wybrałam?

Po porodzie nie oszukujmy się, nie miałam czasu na nic, a tym bardziej no oglądanie telewizji.
Pory karmienia zaczęłam wykorzystywać na czytanie. Zawsze lubiłam czytać i poza chwilowymi kryzysami, to się nie zmieniło.

książki na biurku

Teraz jak młody jadł (czasem nawet z 2-3 godziny) miałam szansę na skupienie się na książce. Jeszcze nigdy tak wiele nie przeczytałam, jak w tym okresie 😁.

Kiedy przeszedł ten pierwszy szok bycia mamą i ciągłego obsługiwania „Bardzo Ważnego Szefa”, nie zatęskniłam za telewizją. Ale brakowało mi fajnego, wartościowych filmów. Rzadko kiedy trafiałam na takie, ale były. Wtedy też zaczęłam częściej włączać program TVP Kultura.

Lecz zdecydowanie postawiłam na książki, które czytałam w ilościach hurtowych. Nałogowo czytałam wszystko, co tylko można było. Zostało tak do dziś. Nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania, choć paru stron.

biblioteczka

Standardowe wyposażenie książkoholika to czytnik e-booków, aplikacja Legimi, dostęp do publicznej biblioteki.
Ograniczam do minimum zakup książek papierowych. Jest tak z dwóch powodów: bardziej ekologicznie mi to wychodzi, a drugi powód to przestrzeń w domu, która bardzo się zmniejsza😊.

wszystko z umiarem.

A później trafiłam na Netflix. Pisałam o tym w tym wpisie między innymi i tutaj.😉

pokój telewizyjny

Zaczęło się od „Gilmore Girls”, później była „Królowa” i dalej już poleciało. Podobało mi się, że faktycznie, kiedy chciałam, mogłam zrobić sobie maraton serialowy, a kiedy indziej czekałam tylko na konkretny sezon serialu. Teraz czekam na nową „Królową” i „Wiedźmina”. Z pewnością na grudzień uaktywnię znowu konto i polecę serialami😊.

Co nie oznacza oczywiście zaprzestania czytania, oj nie!

Zalecam jak zawsze umiar we wszystkim. Raczej telewizja jako taka już do mnie nie wróci. Nie oglądam jej. Nieciekawi mnie już. Z najmniej programy informacyjne. Co będę musiała wiedzieć i tak się dowiem. Od znajomych lub od Pana Męża. Nie chcę słuchać jedynie o tragediach (a to jest najczęstszy temat niestety), bo moje usposobienie niestety wtedy jeszcze bardziej mnie nakręca.

Czy u nas w domu ogląda się telewizję? Tak. Pan Mąż wręcz masochistycznie śledzi programy informacyjne, a dzieciaki oglądają TVP ABC i filmy animowane. Ostatnio nawet na tapecie była (po raz milionowy) „Epoka Lodowcowa” i „Zwierzogród”.

Ale wszystko z umiarem. Na Pana Męża w tym zakresie mam minimalny wpływ, w końcu to dorosły facet. Jeśli chodzi o chłopców, to jestem wrednym klawiszem. Po dwóch godzinach oglądania (co czasem wydaje mi się i tak zbyt długim czasem) wyłączam tę imprezę.
Jest łatwo? Absolutnie nie. Są krzyki i płacze. Ale z wiekiem coraz mniejsze.


Wszystko jest dla ludzi i tylko od nas samych zależy, na co poświęcimy swój czas. Mamy własne indywidualne priorytety i wybieramy, co dla nas jest najkorzystniejsze, najlepsze w danym momencie. Nigdy nie zgodzę się na to, aby ktoś zabraniał tego lub innego sposobu spędzania czasu. Ta decyzja jest autonomiczna. Tylko ja, jako ja mogę o czymś takim zadecydować.

W tygodniu, gdy biegam ze starszakiem po terapiach i dodatkowych zajęciach, nie mam wiele czasu w ogóle. Ale rano, zanim zacznę dzień mam godzinę na jogę i medytację, a wieczorem, jak dzieciaki już zasypiają, ja czytam. Czasem uda mi się ukraść chwilę na czytanie w ciągu dnia. W weekend bezczelnie wykorzystuję to, że nie muszę… niczego nie muszę, tylko mogę… i czytam, sporadycznie obejrzę jakiś serial, czy wieczorem film (taka namiastka randki z Panem Mężem😂).

telewizor

A Ty jesteś team książka czy TV? Netflix? A może miks?

Rozdaję listę, dzięki której możesz zapisywać przeczytane książki (dwie wersje do wyboru). Odbierz swój prezent.

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz