Ostatnia prosta

with Brak komentarzy

Już za chwilę zaczynamy ostatni kwartał roku. Kiedy to minęło? Ledwo przecież witaliśmy ten rok. To, co robię rok rocznie, właśnie w ostatnim kwartale roku to … przegląd i plany na następny rok. Za wcześnie? Myślę, że to jest odpowiedni moment i to z kilku powodów.

morskie wybrzerze i zastanawiająca się kobieta

3 miesiące. 12 tygodni. Jeden kwartał. Tyle zostało czasu. W zależności kto na to patrzy, powie: „dużo czasu”, „oj, jak mało czasu”, „to jeszcze mogę to”, „to już nie zdążę z tym”.

To jak podejdziesz do tej kwestii, może ukierunkować Cię na czas, który pozostał.

podsumuj

Jak często podsumowujesz swoje plany noworoczne? Przyjęło się, że właśnie w styczniu nowego roku siadamy i zaczynamy planować.
Zapominamy, że aby plany mogły być realizowane potrzebujemy również przyjrzeć się temu, co było i jakie przeszkody pojawiły się w międzyczasie. Przeskakujemy ten etap, a później jesteśmy zdziwieni, że cele nie zostały przez nas osiągnięte.

dmuchawiec na tle zachodzącego słońca i zastanawiająca się kobieta

Do moich planów na ten rok wracałam już kilkakrotnie. I z zaskoczeniem odkrywałam, że pewnych projektów nawet nie „liznęłam”😂

W bardzo wielkim skrócie: plany miałam podzielone na zawodowe (rozwój+blog) oraz prywatne.

zawodowe

Patrząc teraz, odkrywam smutny obraz. Skupiłam się tu bardzo mocno na jednym aspekcie. Było to zaistnienie jak Wirtualna Asystentka. I stało się!

Nawiązałam współpracę z super zespołem VA, a także współpracowałam z dwoma klientkami, które pozyskałam sama.
Poza tym mocno ruszyłam z moją FIRMĄ 😉. Gdzie na początku roku jeszcze moja strona www była dużo bardziej prowizoryczna. Obecnie: jest funkcjonalna i ładna. Mam określone cele finansowe, a co za tym idzie cennik usług. Mam w zanadrzu przygotowanych kilka Lead Magnetów, newsletter rusza lada moment. Pojawiam się coraz częściej w social mediach, ruszył także firmowy blog. Najwięcej się działo od września za sprawą Justyny Stańskiej (ItalianaMarketing). Pisałam o tym w poście pt. „Mobilizacja„. Praktycznie wszystko co sobie wtedy wypisałam, już jest lub lada moment się pojawi.

Działam w tym obszarze metodycznie i regularnie. Nawet jeśli to miało być 15 minut dziennie na wstawienie posta.

prywatne

A jak wyglądają plany prywatne? Nie tak dobrze jak bym chciała, ale mam też kilka sukcesów na swojej drodze😂

Jeden z najważniejszych – ograniczenie książek papierowych. Kupiłam dokładnie dwie!

Pierwszą z nich jest #kursoksiążka Oli Budzyńskiej „Asertywność i Pewność Siebie” (zobacz ją na stronie jej sklepu). Zdecydowanie w formie fizycznej prościej jest wracać do niej i raz po raz przerabiać poszczególne fragmenty. Pisała o niej w tym poście – o tu.

Drugą książką była książka kucharska🙈. Trzecia z serii o BLW. „Alaantkowe BLW. Rośniemy” Joanny Anger i Anny Piszczek.

Drogą ku większemu spokojowi ducha okazała się joga i medytacja, którą praktykuję regularnie od końca czerwca.
Przy okazji unormowały mi się hormony tarczycowe… Ale za to waga ciała bez zmian🙊. W sumie dobrze, że nie więcej niż w zeszłym roku…

Miało być nowe mieszkanie… i nie będzie. Za to wyszło przemeblowanie i wygodniejsze poukładanie wszystkiego.
Z pozbywaniem się niepotrzebnych rzeczy nie szło mi już tak dobrze, lecz nowych również nie nabywałam bezmyślnie.


I takie toby było podsumowanie. Wszystkiego nie udało mi się zrealizować. Może dlatego, że skupiłam się bardzo na tylko jednym aspekcie? A reszta była tylko realizowana na ocenę „dobrą”?

W międzyczasie zaliczyliśmy również rodzinne wakacje… eh…
Generalnie jestem zadowolona z tego, co zrealizowałam dotychczas.

Tak jak pisałam wyżej, zostało nam jeszcze 3 miesiące, aby coś realizować, coś dopiąć na ostatni guzik i coś zaplanować na następny rok lub pierwszy kwartał.

co jeszcze?

Ten ostatni czas roku chcę przeznaczyć na coś, o czym zawsze marzyłam po cichutku, a nie miała odwagi.

Własny mini kurs. Nawet mam go rozpisany na papierze. Wystarczy krok po kroku go przygotować i wdrożyć. Ale ciągle mam jakieś niejasne obawy, że mogłabym się minąć … nawet nie z oczekiwaniami, ale … nawet nie wiem z czym. Dziwne obawy.
Ale postanowione. Do końca roku mini kurs ujrzy światło dzienne. 😂

górski krajobraz i kobieta w okularach przeciwsłonecznych

Już teraz działa newsletter na stronie Asystentka Biznesu.

Z prywatnych rzeczy chciałabym już od połowy grudnia nie zajmować się mocno zawodową sferą, a skupić się na rodzinie. Może jakiś zaległy kurs online ruszyć?

Z pewnością jeszcze w tym roku pojawi się w naszym domu drukarka. Myślałam, że obejdę się bez niej … lecz jest tyle świetnych rzeczy od Oli Budzyńskiej do drukowania… chodzi tu zwłaszcza o te dostępne w KLUBIE PAŃ SWOJEGO CZASU. ( ostatnio znów można był do niego przystąpić 😉 – pisałam o tym na social mediach) Ja przedłużyłam swój pobyt w tym klubie. Wiele korzyści na to się złożyło m.in. bez terminowe powtórki webinarów. Webinary Oli to już legenda i kto choć raz był na nim, to wie, o czym mówię😂. Poza tym specjalne przywileje jak dodatkowa zniżka na zakupy, szybszy dostęp do pojawiających się nowości, ogrom list do drukowania, i wiele, wiele innych… przywilejów.

Z czytelniczych planów, mam przeczytanie 50 pozycji (nie wliczam książek czytanych starszakowi 😂), więc aby dobić do 52 szt. na rok, zostało niewiele.

zaplanuj

Kiedyś planowałam cały rok z góry. Kilka wielkich celów i projektów, które chciałabym zrealizować… Ostatnio jednak przerzuciłam się na planowanie 12-tygodniowe ( Dzięki Justyno 😘!). A wszystko przez Justynę Stańską, o której już wspominałam. Dlatego też rozłożenie tego wszystkiego z pewnością się zmienia.

Jesienny las i zamyślona kobieta

Co na najbliższe 3 miesiące już pisałam, a co na pierwszy kwartał roku? Poza jednym kluczowym, jakim jest zapisanie młodszego do przedszkola 😟, nic jeszcze mi się nie klaruje.
Z pewnością zostanie praca nad FIRMĄ . Piszę to wielką literą, abym sama siebie przekonała, że nie jest to dorywcze zadanie, ale właśnie praca.
Z pewnością nie chcę już wracać do pracy w banku. To bardzo bezpiecznie miejsce, ale w coraz większym stopniu dusiłam się i moje nerwy pomału nie wytrzymywały tego tłamszenia i ciągłego tłumaczenia.
Najciężej się przyznać przed samą sobą. Później już się wszystko ruszy we właściwym kierunku.

Chcę jeszcze w tym roku gruntownie przygotować się do działań biznesowych w pierwszym kwartale roku. Pomocą będą e-booki Oli Budzyńskiej. Tak, jakby jeszcze nikt się nie zorientował, ale właśnie Ola jest moją mentorką i wzorem do naśladowania. 😁 Słyszałaś już jej podcasty? Wymiatają!

Drugą osobą, na której się wzoruję to Ewelina Muc. Na razie nie napisała żadnej książki, ale jej kursy same w sobie mają ogrom informacji, jak powinien działać biznes. Również ona ma swój podcast – o tu.


A Ty? Co planujesz jeszcze na tę ostatnią w tym roku prostą? Czy to raczej zwalnianie biegu i dokańczanie wszystkich projektów? A może uda się zrealizować jeszcze coś nowego?

Bo ja myślę o kolejnej modyfikacji na tu blogu. Może częstsze wpisy? Bardziej ukierunkowane na „mamine” tematy? Jak myślisz? Dobry kierunek?

Rozdaję listę, dzięki której możesz zapisywać przeczytane książki (dwie wersje do wyboru). Odbierz swój prezent.

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz