Marnotrawstwo zasobów

with Brak komentarzy

Nie zastanawiamy się nad tym, co mamy do momentu, gdy … tego zabraknie.
Oczywiste wydają nam się: prąd w gniazdkach, woda w kanach, czyste powietrze lub energia w ciągu dnia.

Ostatnio coraz bardziej martwi mnie fakt co zostawimy po sobie. Co moje wnuki odziedziczą po mnie?

Czy chcemy, aby członkowie naszych rodzin (jak na to nie patrzeć 😔 ), czyli kolejne pokolenia, żyły w zanieczyszczonym środowisku. Od razu przed oczami przypominają mi się filmy katastroficzne klasy G (😁) i inne traktujące o zagładzie i zombi. To przesadzone z pewnością, ale … część naszych działań do taki smutnych efektów zmierzają.

Zasoby

Nie raz słyszałam, aby czegoś nie marnować. Marnowało się czas innych, energię na głupie pomysły, na nudzenie się, gaz, prąd, wodę! Ale naczelną maksymą było: „Nie marnuj jedzenia”.

I wszystko to jest świętą racją. Marnowanie, czy też raczej nie marnowanie tych zasobów związane jest z uważnością i świadomością skutków.

Sosny sfotografowane od dołu.

Nie trzeba zbytnio spoglądać na innych, by jednak dążyć we właściwym kierunku. Jak zawsze – zacznij od siebie, aby innych upominać. Niestety zazwyczaj spotykamy się z odwrotną kolejnością. 🤔

Zastanów się nad tym, co robisz w ciągu dnia. Co jest jedynie bezmyślnym klikaniem, powtarzaniem za innymi, „bo tak trzeba”, „bo powinnam”, „bo oni oczekują”.

Znajome? Z pewnością, nawet jeśli nie słyszeliśmy tego od innych ludzi to … nasz wewnętrzny głos przejął tak właśnie narrację. Prawda? Bo powinnam mieć kupione mieszkanie, auto, super ciuchy, meble… itd. Bo trzeba wystawić wesela na 100 osób, bo się rodzina obrazi! ( hahaha! Jeśli się obrażą to mam ich w nosie 😜). Inni oczekują, że jak mam 40 lat to będę poważniejsza (a niby dlaczego, co??).
To poklikamy na fejsiku, aby wiedzieć co się dzieje u innych (po co??), a i trzeba mieć profile na wszystkich social mediach, no bo wszyscy mają i jeszcze trzeba podcast nagrać, wydać własnego ebooka i …. sto tysięcy innych rzeczy, jakie obserwujemy w sieci.

Zbyt często realizujemy cele i (wydawałoby się nasze) potrzeby podpatrzone u innych.
Pytanie: „po co?”

Dlaczego marnujemy własny (i innych) czas na rzeczy, które nas nie dotyczą, nudzą, BA! Wkurzają!

Poświęcamy nie tylko czas, ale własną energię i spokój ducha.

Na Instagramie obserwujemy osoby, które lubimy. Ale zdarzają się również takie wyrachowane konta, gdzie kreuje się konkretny wizerunek, a ma to na celu tylko i wyłącznie wzbudzenie w odbiorcy nieprzyjemnych odczuć. Aby w następnie pokazać rozwiązanie typu: „nie musisz tak się czuć, jedynie kup, zrób, wyjedź … itd.”.
Obce osoby, nie raz sztab osób w agencjach kreatywnych, PR itp. mówią Ci jak masz się czuć, co robić, … jak myśleć o sobie.

Czas najwyższy przeanalizować, co jest dla nas najważniejsze i uciszyć głosy, które nie mają na nas dobrego wpływu. Szkodzą nam!

Moje zasoby

Każdy z nas może inaczej patrzeć, co jest jego zasobem. Siły witalne, umysłowe, sen, energia, kreatywność, umiejętności, motywacja, nastawienie do świata, samodyscyplina, upór, …
Tylko zatrzymując się na chwilę i zastanowienia się odpowie na pytanie: „co jest moim zasobem i jak go wykorzystuję?”.

Wyciągnięta dłoń w stronę światła prześwitującego przez liście drzew.

Moimi zasobami są kilka kluczowych aspektów. Pilnuję, aby nie były one naruszane.

sen

Sen, z którego nigdy nie zrezygnuję…
Ludzie myślą, że aby być produktywnym, efektywnym i kreatywnym w ciągu dnia, aby mieć czas na realizację jakiś ustalonych zadań … można uszczknąć trochę czasu ze snu.
To niewybaczalny błąd. Człowiek niewyspany jest w gorszej kondycji tak fizycznej, jak i psychicznej. Jesteśmy rozkojarzeni, nieuważni. Sen to świętość nie do ruszenia.

Zarywanie nocy to nie to samo co rezygnacja ze snu. Jest grupa osób (nie ja 🤷‍♀️), która najbardziej aktywna jest późnym popołudniem, wieczorem i nocą. Dla mnie to niewyobrażalne, bo już około 16 mam zniżkę energii, a o godzinie 21 idę spać. Za to wstaję już skoro świt. Nocne marki, czy też „wilki” odsypiają noc, a to oznacza, że do 10 rano mogą być cokolwiek lekko nieprzytomne.

Nie bez powodu pozbawianie kogoś snu uważane jest za torturę. Śpijmy jak najwięcej, bo to jest inwestycja w nasze zdrowie i inne zasoby.

energia

Regenerujemy się w ciągu snu. Ha! Aby mieć energię w ciągu dnia trzeba spać w nocy. To takie proste i oczywiste, prawda? Warto też zauważać, kiedy mamy zwyżkę energii, a kiedy już padamy na twarz. Wykorzystujmy te „piki” na zadania angażujące wiele wysiłku, a „dołki” na pracę bardziej koncepcyjną. Aby przemyśleć jakąś sprawę, nie musisz wydatkować zbyt wiele energii.

brzoskwinie w koszyku i w miseczce.

Doładowanie baterii to krótka drzemka. Raczej około 13 godziny to jeszcze dobry pomysł, gdy chcemy zrobić sobie sjestę później, narażamy się na problemy z zasypianiem wieczorem.

Podbudowanie energii to też aktywność fizyczna. Kiedy zdarza mi się spadek formy, a mam chwilę, wskakuję na matę. 15 minut energicznej gimnastyki pozwala mi dotrzeć do wieczora.

upór i nastawienie do zmian

Może się wydawać to dziwne, ale kiedy myślimy sobie: „nie chce mi się” to tak właśnie będzie. Już dawno zauważyłam, że to, co myślimy, co mówimy do siebie ma ogromny wpływ na to, co robimy w rzeczywistości.

Kiedyś ciągle słyszałam, że upór to wada. Od jakiegoś czasu staram zmienić ten pogląd, bo zakorzenił się w moim umyśle. Ale to właśnie przez ten mój upór ma to, co ma. Nie rezygnowałam, gdy było ciężko, bo uparłam się, że spróbuję i że skończę to, co zaczęłam.

dziewczyna ze słuchawkami na uszach

Z wieloma rzeczami mogłabym sobie darować. Ale wtedy nie wiedziałabym, że nie są one dla mnie. Najbardziej denerwują mnie głosy, że czegoś się nie zrobiło, bo to nie dla nas, ale też nie sprawdziło się tego. Jak można mieć na jakiś temat opinię, jeśli się czegoś przynajmniej w jakimś minimalnym stopniu poznało?

I kolejna rzecz: boimy się rzeczy nowych, nieznanych. Ale jak inaczej się rozwijać i poznawać własne możliwości? Trzeba próbować nowe. Z pewnością bezpieczniejsze jest „siedzenie” przy sprawdzonych i znajomych rzeczach, ale … może zakraść się nuda, stagnacja …
Gdzie tu ekscytacja nową rzeczą?

„Bój się i działaj!”


Pewnie jeszcze kilka by się znalazło. Jak choćby czas, dobre słowo, uważne słuchanie. Wszystko, na co reagujesz, że mogłabyś gdzieś indziej w tym samym czasie, podlega weryfikacji. Odwiedziny u nielubianych członków rodziny, bo tak trzeba? Stanie w kolejkach, jeśli można coś zrobić np. zdalnie? „Ciągłe” sprzątanie mieszkania, za kimś…?
To tak zwane „gry niewarte świeczki”. Naprawdę wszystko to MUSISZ?

Marnujesz na to własne zasoby, wiesz? Może wystarczy jak w tygodniu na 15 minut przejrzeć fejsbuczka, a nie codziennie po godzinie?

Jakie Ty masz zasoby? Na co je marnujesz? Jak je reglamentujesz? Na co poświęcasz najwięcej czasu, energii, czy są to te najważniejsze dla Ciebie rzeczy?

Wypisz swoje priorytety i ich się trzymaj. Resztę grzecznie odrzucaj. Życie mamy jedno i nie warto go marnować na rzeczy, które nam nie służą. Mamy prawo do wyboru. Nie bójmy się z niego korzystać.

Marnując własne zasoby, przyczyniamy się do marnowania wspólnych zasobów, czyli wody, powietrza, ziemi itd.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz