Dzień powszedni

with Brak komentarzy

Minął Dzień Matki, minął Dzień Dziecka, przed nami Dzień Ojca. A zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda zwykły, nieświąteczny dzień rodziny z pracą w domu?
Z pewnością każdy taki dzień różni się od siebie i zarazem jest tak bardzo do siebie podobny.

Ten wpis powstaje z moim młodszym na kolanach. W takiej konfiguracji zazwyczaj pracuję lub piszę na laptopie. Czy to wygodne? Kwestia definicji. 😉 Mi średnio, za to małemu – bardzo.

Chwila spokoju?

Pracując z domu mamy takie wyobrażenie, że w końcu nikt nam nie będzie przeszkadzał. No, nie jest to tak do końca prawda.

Z pewnością jest wygodniej, bo nie musimy na czas znaleźć się w biurze. Jest to tym bardziej problematyczne, kiedy nasze latorośle nie współpracują.
Znam to z doświadczenia. Starszak niekiedy takie wykręcał mi numery, że nawet godzinne wcześniejsze wyjście do przedszkola czasem skutkowało moim przybyciem do banku na granicy spóźnienia. Nie lubię tak. W nerwach i w pośpiechu bardzo łatwo o pomyłkę. Podobnie jak przez niewyspanie…

Z pewnością nie przeszkadzają Ci współpracownicy. Eh… średnio mi wychodziło odmawianie koleżankom, dlatego często coś dla kogoś robiłam, przesiadywałam na kawce, choć szczerze wolałam „odwalić” swoje obowiązki. Tak też się zdarzało. Niestety.

Czy żałuję, że tak pracowałam? Absolutnie nie. Poznałam masę bardzo fajnych ludzi (ich tych trochę mniej fajnych 🙁 ). Przetestowałam siebie na wiele możliwe sposoby.

Teraz już wiem, że praca zdalna bardziej mi odpowiada. Ale!

Wiedziałaś przecież!

To nie tak, że zaplanujesz sobie dzień. Wszystkie zadania, jakie musisz wykonać. Siadasz sobie z kubkiem kawy do laptopa. I przez najbliższe cztery godziny „jedziesz z tym koksem”. Nic bardziej mylnego, choć nie mówię, bardzo bym tak chciała. Marzenie!

W rzeczywistości, zanim do czegoś usiądę, muszę zająć się maluchami. Czyli odprowadzenie do przedszkola i szybkie zakupy przy okazji. W domu trzeba jedzonko dać młodszemu. I teraz jest pierwsze „okienko”, kiedy można coś zrobić. Dlatego ważne jest mieć listę zadań przygotowaną zawczasu, aby teraz nie zastanawiać się, co jest do zrobienia.

Oczywiście w czasie, gdy Ty operujesz na laptopie, Twój młodszy będzie chciał: wody do picia, przytulić się, abyś mu wyciągnęła jakiś samochodzik, który wpadł za daleko dla małych rączek, uuuu… małego trzeba przebrać, znowu przytulić, posadzić na kolanach, aby mógł popatrzeć, co piszę na laptopie…. I tak jeszcze kilka razy w ciągu praktycznie całego dnia… Aaaaa!

Tak, można pracować, kiedy maluch śpi. Oczywiście, lecz mój dwulatek w sumie już sam rezygnuje z regularnych drzemek w ciągu dnia. Co to oznacza? Mam czekać, aż sam zaśnie? Do wieczora bym nic nie zrobiła… Taka prawda.

Może będzie lepiej, jak pójdzie do przedszkola? Z pewnością. Ale taki trening na skupienie uwagi przyda się w przyszłości, kiedy na przykład będzie w domu szpital. Choć ze starszymi dziećmi jest o niebo prościej.

A wiecie, co jeszcze przeszkadza w pracy w domu? Obowiązki domowe. Tak, bo przecież trzeba nastawić jakiś obiad, ogarnąć mieszkanie, zrobić zakupy, podlać kwiatki, zrobić pranie, rozwiesić pranie… bo przecież i tak siedzimy w domu, prawda?
A trzeba sobie powiedzieć w takim przypadku: „NIE! Teraz pracuję”. To jest najtrudniejsze.

Nic nie zmieniłabym.

Mając doświadczenie w pracy na etacie (również w tej trójzmianowej) i (niewielkie) w pracy zdalnej, zdecydowanie bardziej odpowiada mi ta druga.

Coraz bardziej się przekonuję, że praca we własnym domu dużo bardziej mi odpowiada. Dlaczego? Nie muszę wybierać między opieką nad chłopcami a bankiem. Mogę się nimi opiekować i pracować.
Wyrzuty sumienia, że zostawia się w domu chore dziecko (nawet z ojcem), bardzo mocno mnie obciążały. Chcę móc mieć tę wolność wyboru i być rozliczana z efektu, a nie z czasu pracy. O!

Ciągłe zamartwianie się, gdy jest się w pracy – co u dzieci – i odwrotnie; nie służy sprawnemu wykonywaniu obowiązków.

Jak wyglądał mój dzisiejszy dzień? Z racji, że dziś sobota, dzień, na jaki zaplanowałam sobie pisanie postów blogowych, nie wykonywałam żadnej pracy w sensie dosłownym. 😉
Ale!

Wstaliśmy trochę później niż zazwyczaj, bo dopiero po siódmej. Przebraliśmy się i zjedliśmy śniadanko. Tak , oczywiście kawa dla mnie musiała być. Później chłopcy mieli bajkę do obejrzenia, po której zaczęli się bawić samochodzikami.
W tym czasie ja ogarnęłam mieszkanie i obiad. A teraz piszę dla Ciebie. Rany jest godzina dwunasta! Kto mi ukradł tyle czasu? Ach! Oczywiście w czasie sprzątania było, sto jeden spraw do załatwienia i przeciągnęło się to do kilku godzin. I tak to wygląda.
Ale to nie koniec, bo po obiedzie będę chciała zrobić trening i możliwe, że pójdziemy jeszcze na jakieś zakupy … I cały dzień zleciał. Na co? Na bycie z dziećmi i przy okazji ogarnięciu domu. I oczywiście chwila dla siebie też musi się w ciągu dnia znaleźć.

Kiedyś na social mediach zażartowała sobie na temat metody pracy zwanej „Pomodoro”. Jeśli nie wiesz co to za technika to tu masz link do artykułu. A w skrócie chodzi o robienie sobie krótkich okresów intensywnej pracy. Praca, przerwa, praca przerwa itd. Technika ta pozwala nam lepiej wykorzystywać nasze zdolności kreatywne.
W oryginalnej metodzie ustawia się sobie timer, który reguluje nam, kiedy ma nastąpić przerwa.

W moim przypadku tym „timerem” są dzieci. Mam sporo przerw, w między które muszę upchnąć sporo pracy. 😉 Udaje się, choć nie zawsze tak jakbym chciała. Jeden fakt z pewnością bardzo pomaga – planowanie, realne planowanie. Mam wrażenie, że bez tego bym chyba się zagubiła.

A Ty? Pracujesz z domu? Jak organizujesz sobie codzienność?

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz