Analizując sytuację…

with Brak komentarzy

Dlaczego lubię robić to, co robię online? Z bardzo prostego powodu. Najważniejszy i najistotniejszy to ten, że robię masę bardzo różnych rzeczy. Rzeczy, których bym w sumie sama nie ruszyła z założenia. A tak? Coś, co wydawało mi się całkowicie nie dla mnie, okazało się super zabawą.

Pierwsze zadanie.

Szczerze i z ręką na sercu za całą moją analitykę internetową służył mi tylko i wyłącznie Google Analytics. Wydawało mi się, że dla blogerki to wystarczy. I pewnie tak jest.

Ale pewnego dnia dostałam zadanie: „Wdrożyć na stronę klienta analitykę internetową”. Hę?
W szczegółach wyglądało to tak, aby zaimplementować kod Google Tag Managera i ustawić cztery tagi.

Tak, widzę Twoją minę. 😁 Moja była podobna. Plus małe przerażenie w oczach, bo konkretny termin wykonania zadania gonił.

Tak, jak wiele razy już pisałam, kiedy nie wiem, od czego zacząć – szukam informacji. A hasło do przeszukania mam. Przez ile stron przeszłam to już historia.
Z tego mojego małego research wysnułam dwa fakty.

Pierwszy to: bardzo mało wyników w języku polskim. Na prawdę nikt nigdy nie potrzebował nauczyć się GTM samemu? Sporo znalazłam jak zaimplementować kod na stronie i co to jest GTM. Ale jakiś mini kurs? Tutorial? Tak, są, ale bardzo niewiele.

Drugi fakt to: chyba wszyscy bardzo się tego boją, bo dostępne poradniki niestety utrzymane są w tonie raczej dla specjalistów (tj. od marketingu internetowego). Ja, będąca raczej na bakier z marketingiem coś tam mogłam zrozumieć, lecz zbyt wiele słów związanych z branżą mi bardzo niepokrewną …. hmmm … powiedzmy, że denerwowało. Musiałam ciągle doczytywać, co dane słowo oznacza. Przez to też cały mój research strasznie rozciągnął się w czasie.

Narzędzia google

Minimum, jakie warto znać, jeśli chodzi o GTM, to jaką pełni funkcję i co można z nim podziałać na stronie (a można bardzo wiele, nie będąc programistą!) .

Ważna informacja

Jeśli jest już na stronie kod śledzenia GA, należy go usunąć i wstawić kod GTM.

Google Tag Maneger

Zaczynając od ostatniego słowa w nazwie: „maneger”.
Czyli coś, co zarządza czymś. W tym przypadku są to Tagi. A Google? Bo to kolejny produkt tego molocha. Trzeba wspomnieć, że jest on całkowicie bezpłatny. Jak sporo produktów tej firmy.

OK. Pojawiło się słówko: Tag. Co to jest?
Tagiem jest na przykład Google Analytics czy Google Ads.

Tagem nazywamy kod, który pomaga w pomiarze ruchu na stronie, monitorowaniu (prowadzenie) kampanii online i identyfikowaniu zachowań użytkowników, zbieraniu danych dotyczących użytkowników strony.

Link do GTM zamieszczam tu.

Aby stworzyć tag, potrzebujemy Reguły, czyli wyzwalacza, aktywatora danego kodu (z ang. trigger) oraz Zmiennej.

Reguła – czyli co musi zaistnieć na stronie, aby tag został uruchomiony. Hmmm … może to być na przykład kliknięcie napisu: „Czytaj więcej…” lub jakiekolwiek kliknięcie linku. Może to być nawet samo wyświetlanie strony – to reguła dla kodu Google Analytics. 😉

Zmienna – to wartości, które mogą ulegać zmianie np.data, cena produktu, nazwa produktu lub w formularzu kontaktowym: Imię, email lub treść wiadomości.

Są jeszcze Warstwy Danych. Aby nie komplikować za bardzo, jest to takie „coś” (obiekt), które pomaga przetransportować dane ze strony (lub aplikacji) do kontenera Managera Tagów.
Kontener – to taki „pojemnik”, w którym trzymamy nasze tagi. Najlepiej, aby każda strona miała swój kontener. Mając jedno konto na GTM można mieć kilka kontenerów (to tak jak z GA, gdzie mając jedno konto możemy stworzyć kilka usług i/lub widoków).

Po stworzeniu tagu możemy przetestować jego działanie na stronie. Klikamy wtedy w podgląd, w kolejnej zakładce wpisujemy adres naszej strony i w dole ekranu pojawia się obszar testowy. Tam możemy podejrzeć, coś nie działa lub co mogłoby działać lepiej.

Po przetestowaniu warto nie zapomnieć, aby opublikować nasz tag. 😁

Google Analytics

Po opublikowaniu tagu warto jeszcze utworzyć w GA Cel. Wtedy będziemy zbierać dane dotyczące danego zdarzenia związanego z tagiem. Jak do tego się zabrać? Wcale nie jest to tak skomplikowane, jakby się wydawało.

  • Wchodzimy do zakładki Administracja,
  • W kolumnie Widok danych wybieramy Cele,
  • Następnie klikamy na czerwony przycisk „+Cel”,
  • Wybieramy już zdefiniowany lub niestandardowy cel,
  • Przy niestandardowym nazywamy cel, określamy typ np. zdarzenie,
  • Wypełniamy szczegóły celu: kategoria i działanie muszą (powinny) być takie same jak w naszym tagu. Etykietę i Wartość można pominąć.
  • Zostawiamy, aby zliczało konwersję celu (zaznaczone „tak”),
  • Możemy zweryfikować, ale nie powinno nam nic pokazać 😉
  • Zapisz! 👍

I to już wszystko. Mamy utworzony cel.

O Google Analytics pisałam w tym poście.

Jak to wygląda…

„Bawiąc się” w ten sposób i czytając coraz to więcej artykułów, przewodników i oglądając dostępne tutoriale na YouTube… Zaświeciła mi się lampka w głowie.

Pomyślałam sobie: „Rany, jakie to fajne! Mogłabym tak ciągle.” Zważywszy, że bardzo dużo przedsiębiorców online mają albo fobię dotyczącą technologii, albo permanentny brak czasu, nisza wydaje mi się całkiem obiecująca. Nisza, w której mogłabym się specjalizować.

Na jednym z blogów poświęconych właśnie GTM znalazłam taki artykuł: „Analityk internetowy – kim jest, co robi i ile zarabia.” Damian, jego autor krok po kroku przedstawia podstawowe informacje, łącznie z tym, co powinien taki analityk wiedzieć i gdzie się tego nauczyć. Ucieszyło mnie wspomnienie o znajomości programowania, które całkiem fajnie się przydaje w tej profesji. Kolejny plusik to fakt, że spokojnie tę pracę można wykonywać online. I … za spore wynagrodzenie.

Jest się nad czym zastanawiać. Ja z pewnością poszerzę moje umiejętności dotyczące tego narzędzia Google. To świetna specjalizacja, czy nawet alternatywa zatrudnienia.

Wystarczy otwarty umysł i trochę odwagi.💪

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz