Planuj i sprawdzaj…

with Brak komentarzy

Kawusia zaparzona? Tylko daruj sobie „coś słodkiego”, bo pójdzie w boczki. 😜 Dziś będę straszyć. Straszyć technicznymi sprawami w blogowaniu. Ale spokojnie takie strachy idzie łatwo oswoić.

Cytując moją mentorkę, jeśli chodzi o WordPressa:

Strona nie bomba – nie wybuchnie!

Ewelina Muc, wp dla zielonych

Modyfikacje

Zawsze powtarzam, że dobry plan nie jest zły. Pozwala przygotować się na niespodzianki. Uczy nas patrzenia na zagadnienie z kilku perspektyw. Zasada jest jedna: miej zawsze plan awaryjny. 😉

Chodzi mi tu zwłaszcza o kilka rzeczy, które powinny być dla Ciebie nawykiem.

Chcesz coś pozmieniać na stronie? Nigdy, przenigdy nie rób tego na głównym motywie, bo będziesz płakać, jeśli coś pokręcisz lub nie zadziała tak, jak chcieliśmy.
Motyw potomny to obowiązek, jeśli chcesz nadpisywać kod WordPressa.
Nie wiesz jak się do tego zabrać? Poczytaj, zrób notatki i … działaj! Jak nie spróbujesz, to się nie nauczysz. Pierwszą dawkę na ten temat możesz znaleźć pod tym linkiem.

Kolejnym sprawą, którą warto się zająć to kopia zapasowa. To Twoje zabezpieczenie. Jeśli namieszasz w kodzie tak, że już nic nie pomoże. Jeśli naściągasz tyle różnych i dziwnych wtyczek, że .. ojoj… Kopia zapasowa.
Często kopię strony robią dostawcy serwera. Spoko. Można na nich polegać, ale!

Znacie sformułowanie: „ograniczone zaufanie”?
Może wiele się zdarzyć nieprzewidzianych przypadków. Dlatego warto robić również kopię zapasową samemu. Tak dla pewności. 😉

Jak się do tego zabrać? Tak jak pisałam wyżej: poczytać i ponotuj. A potem działaj.
Link do kolejnej pigułki wiedzy – o tu.

Analytics

Chyba każdy, kto ma stronę, chce wiedzieć co się na niej dzieje. Ale czasem ogarnięcie tematu Google Analytics jest dla nas tak przerażające, że odpuszczamy to. A warto się przemóc. Serio.

To co wygląda nie raz jak bezkresny i niezrozumiały kosmos, po kilku podejściach jest, choć w podstawowym wymiarze zrozumiały.

Nawet ja mam czasem takie tematy, które muszą trochę w mojej głowie przeleżeć i się uleżeć. 😉 Kiedy następuje ten bodziec, aby działać, okazuje się, że to kwestia dwóch trzech kliknięć.

Niewiedza i strach przed działaniem to najgorsze co może nas spotkać.

Moim ostatnim problemem było podpięcie drugiej strony (Danuta Cybulska-Asystentka Biznesu) do istniejącego konta GA.

Oczywiście sto tysięcy pytań! Czy tak można? A jak to zrobić, aby dane się nie mieszały? A to trudne? A jak namieszam?

Strach i niewiedza. Zgodnie z moim planem działania co robię? Czytam. Szukam potrzebnych informacji. Najprościej zdobyć je u źródła. Jakie to proste, banalne i … rany, aż śmieszne, prawda?
Wchodzimy o tu: Pomoc. Tam wszystko wyczytamy. Również tam znajdziesz filmiki (!) jak i co zrobić. Zanotuj sobie poszczególne kroki.

A jak z tą dodatkową stroną na koncie GA?

Wiedza podstawowa

Na jednym loginie możesz mieć do 100 kont. Hmmm… 🤨 Musimy tu rozróżnić kilka spraw. Mamy konta, usługi, widoki, filtry, segmenty. Szaleństwo!

W kilku słowach: możemy mieć kilka kont w obrębie jednego użytkownika. Na każdym koncie możemy stworzyć usługę śledzenia. Usługa to dane, które są porządkowane i przechowywane razem. Możesz mieć włączoną jedną usługę do kilku witryn (stron lub podstron). Jeśli dane, które zbierzesz, będą do siebie pasowały, to dlaczego nie? Usług możesz mieć 50 na jednym koncie.
Na każdej usłudze możesz stworzyć widok. Liczba możliwych widoków w jednej usłudze to 25. Sporo, prawda?
Na każdym widoku możesz ustawić filtry, segmenty i cele. Ale to już dłuższa historia. Na początek wystarczy to, co już napisałam. Po więcej zapraszam do pomocy GA.

Dwie witryny, co zrobić?

Tutaj mamy tak naprawdę dwie drogi.

Jeśli masz dwie lub więcej witryn o podobnych danych, odbiorcach itd. nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć na jednym koncie kilka usług (liczba odpowiednia do ilości witryn).

Ścieżka jest prosta:

  • Logujemy się do konta,
  • Wybieramy „Administracja”,
  • W kolumnie „Konto” wybierasz odpowiednie konto, na którym chcesz stworzyć dodatkową usługę (jeśli masz kilka kont 😊; jeśli jest jedno konto to będzie domyślnie już ustawione – nic nie robisz),
  • W kolumnie „Usługa” klikasz na przycisk „utwórz usługę”,
  • Zaznaczasz: witryna, czy aplikacja mobilna,
  • Wypełniasz: Nazwa witryny, URL witryny, kategorię branży i strefę czasową,
  • Pobierz identyfikator śledzenia.
  • Konfigurujesz kod śledzenia – albo za pomocą wtyczki weryfikujesz kod na stronie lub wklejasz fragment kodu na stronę między znacznikami <head></head>.

Proste? Pewnie, że tak. Tylko powolutku i do przodu.

Drugą opcją jest stworzenie kolejnego konta. Czyli będziemy mieć dwa konta GA na jednym użytkowniku (loginie).
Wydaje mi się, że ta opcja sprawdza się, jeśli masz np. stronę firmy/bloga i osobno sklep.
Wtedy możesz definitywnie rozdzielić użytkowników sklepu oraz tych, którzy są tylko na blogu/stronie.
To już kwestia Twojej decyzji.

Jak się zabrać do stworzenia kolejnego konta? Bardzo podobnie jak z usługą, jedynie już w kolumnie „Konto” musisz kliknąć przycisk „Utwórz konto”. Reszta kroków jest bardzo podobna. Łącznie z konfiguracją kodu śledzenia.

To jak? Mniej już się boisz Google Analytics?

Mam nadzieję, że troszkę rozjaśniłam ten komos 😂. Jeśli masz jakieś pytania to możesz pisać albo do mnie (nie gryzę, spokojnie) lub wyszukać informacji w internecie.

Plan

Wszystkie ulepszania i optymalizacje na stronie, czy na usługach/koncie/widokach GA warto sobie zaplanować. Wtedy mamy okazję się do tego przygotować. Poszukać odpowiedzi na nasze pytania, które nie dają nam spokojnie spać.

Czy wszystko trzeba mieć zaplanowane? Oczywiście, że nie. Planujemy tylko to, co najważniejsze, na czym nam zależy. Reszta niech biegnie własnym rytmem i nie zaprzątajmy sobie tym głowy.
Na klikanie w klawiaturę zawsze można znaleźć czas, ale czas dla rodziny sam nam umyka z pola widzenia.

Czasami warto odsunąć jakąś drobną optymalizację na stronie na rzecz posiedzenia sobie z chłopcami na podłodze i jeżdżenia samochodzikami. Pamiętaj, że każdy musi odpoczywać. A kiedy ty zajmujesz się gotowaniem, dziećmi, czy sprzątaniem, nasz mózg cały czas pracuje. Nawet się nie zorientujesz, kiedy wpadniesz na rozwiązanie jakiegoś problemu lub jakieś usprawnienia. Tak po prostu, mimochodem.

Dlatego zaplanuj sobie „czas offline”. Koniecznie. I spędź go razem z rodziną lub przyjaciółmi. Strona nie wybuchnie ani nie zniknie przez ten czas. Serio. Uwierz mi. Siedzę w tym „biznesie” już piąty rok.😜

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz