Rozlicz!

with Brak komentarzy

Dziś będzie krótko i treściwie. Jest połowa kwietnia, a to oznacza, że już się pomału kończy nam czas na … przekazanie komuś 1%.

Jak rozliczam?

Od kiedy jesteśmy formalnie z Panem Mężem małżeństwem, rozliczamy się razem. Dlaczego? Dla mojej wygody ;D
A tak serio to miałam już dwie sytuacje, gdy mój dochód … no cóż … był śmieszny w … jakimkolwiek porównaniu. Aby dostać większy zwrot podatku, okazało się korzystniejsze wspólne rozliczenie.

Nikt nikomu nie karze właśnie tak robić, jeśli nie chce lub nie opłaca mu się. Dlaczego piszę o tym, że ma się opłacać rozliczanie podatku? Zapytacie pewnie, czy nie kombinuję, aby wyciągnąć od Państwa jak najwięcej. Pamiętajcie, że każdy mierzy innych własną miarą.
Do tego Państwa już bardzo dużo włożyłam i nie mam obecnie oporów skorzystania ulgi, jeśli się należy.
Zeszły rok to była końcówka urlopu rodzicielskiego i przeszło miesiąc zaległego urlopu wypoczynkowego. Od 10 sierpnia przestałam zarabiać, dostawać jakiekolwiek pieniądze.
Pan Mąż pracował, tak jak pracuje nadal. Bez zmian.

Z czego skorzystaliśmy?

Jakie ulgi?

Ulga na dzieci.

Przysługuje nam ulga na dzieci. Aby z niej skorzystać nie trzeba wielkiej filozofii. Trzeba pamiętać, że ta ulga przysługuje, jeśli rozliczasz się według skali podatkowej. To znaczy, że wypełniasz PIT-36 lub PIT-37. W innych warunkach skorzystanie z tej ulgi nie jest możliwe.

Ulga ta zależna jest od ilości dzieci, w naszym przypadku jest ich dwójka. Drugim kryterium jest dochód, który jest brane pod uwagę, jeśli mamy jedno dziecko.

Za każdy miesiąc przysługuje nam 92,67 zł, czyli za rok 1112,04 złote (na pierwsze i drugie dziecko)

Więcej o tej uldze na stronie e-pity.pl

Ulga za darowiznę.

Z tą drugą ulgą wiąże się śmieszna trochę historia. W zeszłym roku dosyć intensywnie udzielałam się na siepomaga.pl Nie były to wielkie kwoty… ot 25 zł, 30 zł. Jak mi tam wyszło. Aż pewnego dnia przyszedł do mnie mail z tego portalu. A w nim całe zestawienie darowizn. To jeszcze mnie jakoś wewnętrznie nie ruszyło. Pomyślałam, że może po prostu wszystkim użytkownikom tak wysyłają, że dziękują i tak dalej… Ale na końcu maila notka, że mogę to odliczyć od podatku. Olśnienie. No, przecież! W sumie, dlaczego nie?

Nawet jeśli nie przyświeca nam jakaś korzyść w sensie zwrotu z podatku, warto pomagać. Nawet jeśli wydaje nam się to bardzo malutkim wkładem. Bo możemy zostać mile zaskoczeni, tak jak ja.

Tą ulgę wpisujemy również w tym samym formularzu co ulga na dziecko – tj. PIT-0.

Zasady? Bardzo proste: jeśli mamy darowizny na rzecz pożytku publicznego w celach charytatywnych to możemy wpisać sumę, jaką wpłaciliśmy. Ale ! Jest górny limit. Jest to 6% uzyskanego w danym roku dochodu (przychód minus koszta uzyskania przychodów).
To mało, czy dużo?

Jeśli pomagałeś na kwotę 1000 zł, to spokojnie możesz wpisać ją całą, jeśli Twój dochód nie przekraczał 16 650 zł! Więc spokojnie możesz pomagać na lewo i prawo.

O tej uldze doczytacie na stronie e-pity.pl

1% – komu?

I jeszcze jedna sprawa. Rozliczając się, możesz zrobić coś dobrego. Nie będę się tu bardzo rozpisywać. Do wyboru zaproponuję Wam dwa cele:


Szerzcie dobro… Dla Was to tylko jedna adnotacja w formularzu, dla kogoś innego może wiele znaczyć.

Pamiętajcie, że macie czas do 30 kwietnia.

Dołącz do społeczności bloga

Signup now and receive an email once I publish new content.

Wyrażam zgodę na przekazywanie moich danych osobowych MailChimp ( more information )

Twój e-mail będzie chroniony. W każdym momencie będziesz mógł/mogła się wypisać.

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz