Przygotowania

with Brak komentarzy

Czas nowego otwarcia przybliża się nieuchronnie. Ale zanim to nastąpi, czeka nas dodatkowa dawka stresu i ogromne wyzwanie. O czym mówię? Na przykład o nie umytych oknach i męczących (nieraz) przymusowych relacjach.

kartka z kopercie z życzeniami wesołych świąt

Święta w domu.

Pokutuje pogląd, że na święta (czy to Bożego Narodzenia, czy też Wielkiej Nocy) mieszkanie musi być wysprzątane, bo … No właśnie, bo co? I jeszcze jedno. „Wysprzątane” sugeruje, że przez resztę roku mieszkamy w „syfie” i wszędzie walają się kilogramy kurzu.

Przecież to nie o to chodzi, aby mieszkanie błyszczało i pachniało środkami czystości, w lodówce znajdowało się cztery tony jedzenia, które będziemy zmuszeni (aby nie wyrzucić) zjeść, albo choinka koniecznie żywa stała wystrojona już od początku grudnia.

Prosta sprawa.
Ogarnij mieszkanie tak jak zawsze. Nie oczekuj, że mając małe dzieci (raczkujące, pełzające itp.), że będzie dłużej czysto. To tak nie działa. Małe rączki zawsze znajdą powód, aby usmarować np. dżemem ścianę, firankę, kanapę …
Jedzenie. Bardzo ważne. Nie zostawiaj zakupów na sam koniec. Wigilia to najgorszy dzień, aby robić zakupy. Ty się denerwujesz, kasjerki są podminowane, a reszta tłumu też podnosi ciśnienie. Sami siebie nakręcamy, ale negatywnie. Zamiast się cieszyć, zaczynasz mieć wszystkiego serdecznie dość! Zrób listę, większość już powinnaś mieć zakupione, kupuj z głową. Zastanów się kto i ile może zjeść. Raczej bez sensu robić 5000 szt. pierogów, jeśli w domu lubi je jedynie Pan Mąż. (no, zawsze można zamrozić w razie czego!). Rozsądek. Aby nie wyrzucać na śmietnik, kiedy się przeterminuje (zgroza), albo jeść na umór (ból brzucha gwarantowany).
Choinka. Bądźmy wierni tradycji. To za oceanem zaraz po Dniu Dziękczynienia następował okres świąteczny. U nas to raczej jeszcze ciągle adwent, prawda? Ja tu widzę rozbieżności. Czekamy na coś i już się cieszymy, że jest?
Choinkę ubierajmy we Wigilię albo najwcześniej dzień przed.

Nie zapominajmy, że najważniejsza jest atmosfera i pozytywne nastawienie. Mamy miło spędzić czas z rodziną, a nie zaharować się i siedzieć później umęczone w kącie.

ozdoba świąteczna w kształcie śnieżynki zawieszona na choince

Świąteczne odwiedziny.

Niektórzy to lubią. Niektórzy wręcz tego oczekują. Pierwszy i Drugi dzień świąt to pora odwiedzin. Zaglądamy do rodziny, znajomych. Ale też przyjmujemy ich u siebie. Znowu troszkę stres, bo chcemy, żeby wszystko było idealne. Ważna wiadomość: idealnie nigdy nie będzie. Zwłaszcza w naszych oczach. Nasze wyobrażenia są mocno zwichrowane i zmanipulowane pięknymi obrazkami z filmów amerykański. Taka prawda.

Po pierwsze. Jak co roku: śniegu nie będzie (przynajmniej u nas). Na każdym filmie śnieżek cudownie prószy, a my przechadzamy się w poświacie latarń, nieśpiesznie podążając do ciepłego domu. Cudownie, ale nie realnie.

Co z tymi odwiedzinami? Czasem nie możemy wybrać, kogo odwiedzamy lub kto nas odwiedza. Niestety nadal pokutuje pogląd, że niektóry ludzi TRZEBA odwiedzać lub TRZEBA przyjmować.
Co wtedy? Aby całkowicie nie psuć sobie humoru, są dwie możliwości.

Wyjeżdżamy na całe święta. Sprawa załatwiona.

Zagryzamy zęby i jakoś przetrzymujemy. Ten sposób niesie niestety ryzyko zepsutego humoru na dłużej. Zwłaszcza gdy osoba, której nieszczególnie lubimy, potrafi kulturalnie dogryzać. Niby nic takiego nie powiedziała, ale my odczytujemy przytyk.

Jak ja bym wolała?

Całkowicie szczerze, nie jestem zbyt towarzyska. A często zdarza mi się „zabunkrować” w czterech ścianach. I tak chciałabym spędzić święta. Trzy dni tylko z najbliższą rodziną, bez jakichkolwiek wymuszonych kontaktów.

Miła atmosfera, trochę słodkości i ciepełko pod kocem.

Wam życzę tego samego. Świąt na własnych warunkach.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz