Parę groszy wpadnie…

with Brak komentarzy

Urlop wychowawczy to czas, który możemy przeznaczyć na osobistą opiekę nad malutkim dzieckiem. Czasami same chcemy wybrać ten urlop (z pełną świadomością wszystkich plusów i minusów), a czasem jest to podyktowane czynnikami zewnętrznymi (np.brak miejsca w żłobku).
Bez względu na to, jak znalazłaś się na tym urlopie mamy kilka praw jako pracownice. 

Urlop i co dalej?

Niezależnie czy znalazłaś się na urlopie wychowawczym z własnego wyboru, czy też sytuacja Cię trochę zmusiła, wykorzystaj ten czas. Wykorzystaj go jak najlepiej. Oczywiście jak najlepiej dla Ciebie i dziecka. Ten czas wcale nie jest najłatwiejszy. Powtórzę chyba po raz stutysięczny, że ten, kto nazwał to urlopem, chyba upadł na głowę. 😉 

Kobiety na czas urlopu macierzyńskiego oraz wychowawczego mają bardzo wiele i wielkich planów. Ha! Ileż to rzeczy się nadrobi, rozwinie, nauczy… eh… a później rzeczywistość dosyć mocno zrewiduje te plany i cele. Lepiej nie planować? Ależ nie, dobry plan jest zawsze spoko. Planować jednak trzeba z głową i realistycznie. A co najważniejsze zawsze musisz wziąć pod uwagę małego człowieczka, który nie zamierza współpracować. 😉

W czasie urlopu wychowawczego możemy dorabiać, możemy studiować oraz robić bardzo wiele innych rzeczy. Tylko zastanów się, czy aby po to braliśmy ten urlop? Nadrzędnym celem zawsze powinna być osobista opieka nad dzieckiem. Żadna działalność nie może przesłonić tego celu.
Ważne, aby opieka osobista nie zamieniła się  w wyłączną Twoją opiekę. To, że co jakiś czas zostawisz dziecko z babcią, mężem lub koleżanką na godzinkę, lub dwie, wcale nie oznacza przerwania tej opieki. 

Jeśli wasza sytuacja finansowa nie wygląda zbyt różowo, możesz ubiegać się o dodatek wychowawczy. Przysługuje Ci na dwa lata, jeśli opiekujesz się jednym dzieckiem (3 lata, gdy masz wieloraczki lub 6 lat, jeśli dziecko jest niepełnosprawne). Ile tego jest? To 400 zł. Niezależnie od ilości dzieci. Aby się o niego starać, musicie spełnić kryterium dochodu: przeciętny miesięczny dochód na członka rodziny nie przekroczy 674 zł (jeśli chodzi o dziecko niepełnosprawne, jest to 764 zł).

Jak dorobić?

Tak na dobrą sprawę zawsze możesz dorobić, jeśli nie spełniasz kryteriów, aby otrzymać dodatek wychowawczy. Wystarczy mieć na uwadze dobro dziecka. Obecnie jest masę sposobów na dorobienie sobie.
Najwygodniej jest wykonywać pracę zdalną. Sama ustalasz, kiedy pracujesz, w jakich godzinach oraz gdzie (nawet w łazience 😉 hahaha). 

Co istotne to trzeba pamiętać o kilku rzeczach.
W czasie urlopu wychowawczego nasz pracodawca odprowadza do ZUS składki na ubezpieczenia. Co to dla nas oznacza? Jeśli podejmiemy pracę na podstawie o umowę o pracę lub zlecenie, musimy poinformować o tym naszego obecnego pracodawcę. Jeśli podpiszemy umowę o dzieło, nie musimy tego nigdzie zgłaszać, bo od tej umowy nie są odprowadzane składki.
To bardzo ważne, aby mieć na uwadze jeszcze jedną sprawę. Możemy dorobić sobie, ale zawsze, na każdym kroku, dziecko powinno być naszym priorytetem. Wszelkie wyjazdy za pracą totalnie odpadają (chyba że zabieramy dziecko ze sobą).  

Co mówi kodeks pracy?

Nie będę Wam wypisywać żadnych paragrafów z Kodeksu Pracy, bo Katarzyna Łodygowska na swoim blogu wszystko dokładnie rozpisała. Link do konkretnego wpisu wstawiam TU.

Trudne wybory

Bez względu na to, co spowodowało, że musisz podjąć jakąkolwiek pracę zarobkową na urlopie wychowawczym, nigdy nie są to proste sprawy. Codzienne ogarnięcie rzeczywistości z dzieciakami w domu nie jest proste, a jeszcze stawiasz sobie za cel zarobienie trochę grosza albo nauczenie się czegoś nowego. Jeśli masz takie chęci to tylko pogratulować. To świadczy, że nie czekasz z założonymi rękami, aby ktoś Ci dał. Bierzesz sprawy we własne ręce, działasz. Nie zrzucasz odpowiedzialności za własne życie na innych. Choć wcale nie twierdzę, iż to źle, jeśli chcesz w 100% poświęcić się opiece nad dzieckiem. To również nielekka PRACA (!). Niestety wiele kobiet w moim otoczeniu najlepiej ani nie opiekowałyby się dzieckiem, ani by nie pracowały. Oczywiście pieniędzmi takie też nie pogardzą.

Przede wszystkim nie wymagaj od siebie cudów. Nie można żyć ciągle na najwyższych obrotach, bez odpoczynku i realizować się na wszystkich polach perfekcyjnie. Nie da się. Po prostu. Nie wyrzucaj sobie, że znów coś zawaliłaś czy nie posprzątałaś mieszkania, bo dziecko miało “dzień jęczenia”. Tak bywa i musisz być na to przygotowana. Na to, że czasu nie starczyło i na swoje uczucia, jakie się pojawią. W danym momencie nie lubisz swojego dziecka? To całkowicie zrozumiałe. Zaakceptuj to i działaj dalej. Dziecko się rozchorowało? Hej! To ono, a nie praca jest najważniejsza. Zostawiasz wszystko i nosisz na rękach brzdąca całą noc. Taka kolej rzeczy. 

To kiedy masz pracować, jak nie można przewidzieć co się może zadziać z dzieckiem? Odpowiedź jest banalnie prosta: “Kiedy się tylko da”. Grunt to zaplanować sobie wszystko, co tylko można, aby nas nie rozpraszało. Wtedy zostanie jedynie jeden nieprzewidywalny element – nasze maleństwo. Wtedy możemy sobie spokojnie poradzić. 
Piszę bloga już kawał czasu. Posty powstają bardzo często z maluchem przy piersi. 😉 Tak samo jest ze wszelką moją aktywnością.  Jedynie na czas moich treningów maluszkiem zajmuje się Pan Mąż.
Może zastanawiasz się, ale gdzie i jak znaleźć zajęcie? Mam kilka typów. Na pewno dobrym rozwiązaniem będzie praca przez internet.  Czyli copywriting, opieka social mediów, tworzenie stron www lub wirtualna asystentka.  To tylko kilka możliwych zajęć, jakimi możesz się zainteresować. 

Co ja wybrałam?

Już od dłuższego czasu pisze teksty na Textbookers. To sprawdzony przeze mnie system. Im lepiej piszesz, tym lepiej płacą za Twoje teksty.
Jest jeszcze TextBroker. Znalazłam go całkiem niedawno i jeszcze nie sprawdziłam. Z tego, co wyczytałam, zarabia się w euro i można dostawać przelewy na paypal.
Co jeszcze? Jak dotąd nie czuję się jeszcze na siłach, aby komuś proponować tworzenie strony www. Być może w przyszłości właśnie tym się zajmę. Jednak obecnie zainteresowałam się kursem na wirtualną asystentkę. Chcę wypróbować ta możliwość elastycznego zarabiania. Całkiem możliwe, że całkiem nieźle będę odnajdywać się w tym zajęciu i dołączę do niego tworzenie stron www. To takie moje malutkie marzenie (nieśmiałe plany bliżej nieokreślonej przyszłości 😉 hahaha).
Chcecie poczytać na temat wirtualnej asystentki? Podaję Wam stronę, na której zakupiłam kurs. Z pewnością opiszę go na blogu, gdy zacznę go realizować.

To jak? Praca zdalna została wymyślona dla mam? Mam nadzieję, że mi się bardzo dobrze sprawdzi.

Zapisz się na Newsletter i pobierz prezent powitalny.

Co miesiąc znajdziesz miły list w skrzynce e-mail ... A już dziś śliczna jesienna zakładka do książek oraz tapeta na pulpit może być Twoja.

Wyrażam zgodę na przekazywanie moich danych osobowych MailChimp ( more information )

Twój e-mail będzie chroniony. W każdym momencie będziesz mógł/mogła się wypisać.

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz