Odpoczynek przy dzieciach

with Brak komentarzy

Wszyscy się cieszą, gdy w perspektywie najbliższych dni mają wakacje, urlop. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że urlop z dzieciakami to nie do końca odpoczynek, do którego byliśmy przyzwyczajeni. Zapytacie: A co to za różnica? Ogromna. Jak Bałtyk różni się od Adriatyku.

Wcześniej, przed erą dzieci, wystarczyło wrzucić co bądź do torby i już można było gnać na pociąg. Nocleg? Ach… na dworcu stoi pełno ludzi oferujących pokoje czy pole namiotowe. Po co więcej? Tyle wystarczy. Większą część czasu i tak spędza się na plaży lub na promenadzie. 

A jak to wygląda, kiedy ma się już dzieci?

Pierwsza i najważniejsza rzecz to: PLAN. Zaplanować trzeba praktycznie wszystko, bo z dziećmi trzeba wyeliminować wszystko, co niewiadome (jeśli to możliwe). 
Gdzie jedziemy? Morze czy góry? Wbrew pozorom to bardzo istotne. Co innego będziemy potrzebować na plaży, a co innego w górach. Małe dziecko często równa się wózek. Czy ten sprzęt da radę w terenie? Jeśli nie to trzeba pożyczyć taki, który da. Rozumiecie? Cała logistyka poziom master.

My byliśmy nad morzem. Wózek pożyczyliśmy, bo nasz się nie składał. Po co miał się składać? Ano, żeby ogarnąć w miarę sprawnie wsiadanie i wysiadanie z pociągu. 
Jeśli chodzi o pociąg. Dwa triki.

  • Kupić bilety jak najszybciej się da. Teraz można to zrobić przez internet, więc większego problemu nie ma z czasem. Miejsca w obleganych pociągach zwłaszcza w wakacyjnych kierunkach bardzo szybko się kończą. Bodajże można kupić bilet na miesiąc przed planowaną podróżą.
  • Jeśli to możliwe, kiedy czeka nas długa podróż (10 godzin) z dwójką małych dzieci, kupcie miejsce w wagonie sypialnym. Te miejsca wykupywane są w pierwszej kolejności – trzeba się śpieszyć! Podróż, gdy maluchy śpią (dorośli niekoniecznie) mija dużo spokojniej i szybciej. 
  • Prowiant. To może wydawać się mało istotne, ale warto przygotować zdrowe przekąski, jakieś kanapki i sporo napojów czy wody do picia. Zwłaszcza gdy na zewnątrz słońce grzeje niemiłosiernie.

Druga ważna sprawa – nocleg. Można iść na żywioł i dostać pokój już na dworcu. Jednak czasem nie warto tak ryzykować. Kiedy rezerwujemy jakąś miejscówkę, to doskonale wiemy, co zastaniemy na miejscu. Na przykład: są ręczniki, jest suszarka do włosów, żelazko, krzesełko do karmienia itp.
Po co nam to? O tyle mniej możemy zapakować. Jeśli jesteśmy przy pakowaniu: przyda się lista do pakowania.

I kilka wskazówek co do sprawnego pakowania:

  • Minimalizm jest w cenie. Pakuj, jak najmniej się da. Jeśli mamy dostęp do pralki – zabieramy mniej ubrań.
  • Jakie ubrania? Najlepiej zachować proporcję 3:1. Trzy sztuki odpowiadające miejscu, gdzie jedziemy np. koszulki z krótkimi rękawami i szorty, a do tego jeden zestaw długie spodnie i długi rękaw.
  • Kosmetyki – tylko te podstawowe. Jeśli chodzi o makijaż, to można sobie zrobić od niego też wakacje. Istotne są preparaty przeciwsłoneczne. Dzieciaki będą spędzać dużo czasu na zewnątrz, w słońcu. Smarowanie – co najmniej co godzinę.

W bagażu podręcznym musimy mieć dokumenty, bilety, jakąś gotówkę (trochę, bo teraz nawet gofra można kupić za pomocą karty). 
Zmianę pieluszek warto mieć albo na wierzchu w walizce lub nawet w torbie podręcznej. Ważne, aby się nie przekopywać wśród ciuchów i innych rzeczy na środku dworca, bo mały miał awarię nr 2. 😉

Najważniejsza rzecz do zabrania.

Coś, co jest konieczne przy każdych wyjazdach z dziećmi. Bez tego możemy mieć zmarnowany cały urlop.

Pozytywne nastawienie. Pogoda ducha i masa luzu. Po drodze i na miejscu jeszcze nie raz będziemy chcieli to wszystko rzucić w diabły i wracać do domu. Będziemy chcieli zostawić dzieciaki gdzieś po drodze. Potrzebujemy masy cierpliwości i dystansu do wszystkiego.
Wtedy możemy zacząć urlop z dzieciakami. To znaczy, one się bawią super, zajadając lody, gofry itp. rzeczy, przesiadują całe dnie na plaży lub taplają w morzu. A Ty? Cały czas obserwujesz i interweniujesz, gdy wejdą za daleko w morze, za duży kawałek gofra tkwi w buzi itd.

To ma być urlop?

To jedyny urlop, jaki spędzisz z dziećmi. Jeśli chcesz leżeć na plaży plackiem i sączyć zimne piwko…. sorry to możliwe jedynie, gdy “sprzedasz” pociechy babci i pojedziecie sami z Panem Mężem. 😉

Zapisz się na Newsletter i pobierz prezent powitalny.

Co miesiąc znajdziesz miły list w skrzynce e-mail ... A już dziś śliczna jesienna zakładka do książek oraz tapeta na pulpit może być Twoja.

Wyrażam zgodę na przekazywanie moich danych osobowych MailChimp ( more information )

Twój e-mail będzie chroniony. W każdym momencie będziesz mógł/mogła się wypisać.

Zostaw komentarz