No i GIT

with Brak komentarzy

GIT  CZĘŚĆ 1

Taki miałam piękny plan… 

Już od czwartej rana rozmyślałam, jak genialny napiszę post o GIT-cie i GITHUB-ie. Co będzie zawierał i jak bardzo przyda się wszystkim, którzy zaczynają z kodowaniem oraz tym, którzy przesiadają się innych systemów kontroli. 

Poznajcie GIT-a

W zlewie piętrzą się naczynia, kolejna filiżanka kawy stoi obok mnie, z dużego pokoju dochodzą śmiechy i pokrzykiwania dwóch chłopców. OK. Jestem gotowa. Wyciągam swoje notatki z początków poznawania GIT-a, ale zaraz reflektuję się, że kiedyś widziałam super tutorial – śmieszny, a zarazem pouczający. Wklepuję w googla frazę “git komendy”, i co? Takich postów, jaki chcę napisać, jest zatrzęsienie! O mało się nie popłakałam ze … złości? swojej naiwności? Naprawdę nie wiem, na co liczyłam. Post miał być genialny, a będzie taki jak wiele innych przed nim.

Ale chwila. Moment. Siedzę i zastanawiam się, co by było mi potrzebne, gdybym nigdy, przenigdy wcześniej nie spotkała z GIT-em. Myślę i, myślę i … jest!

Odwieczne pytanie: “od czego zacząć?“. I wrócił flow.

Z tym systemem na pewno się zetkniesz wcześniej czy później. W  większości firm, które poważnie traktują efektywność i jakość projektów stosowane są systemy kontroli wersji. Jakie jeszcze poza GIT-em są? A taki na przykład CVS lub Subversion, svk, GitKeeper i jeszcze parę by się znalazło. Dlaczego GIT? Tylko jego używałam i myślę, że jest dosyć przystępny do opanowania. 

Może zauważyłaś nie raz śmieszną ikonkę cudacznej ośmiorniczki z uszami kociaka? To akurat ikonka GITHUB-a. Zapytasz co to za różnica? Ano taka jak między rozkładem jazdy pociągów a pendolino. Rozumiesz? GIT to system w oparciu, którego tworzysz kopie kodu, a GITHUB to “portal” dzięki któremu udostępniasz kod światu. GITHUB jest o tyle fajnym rozwiązaniem, że jest darmowy. Duże korporacje opierając się na systemie GIT, swój kod wysyłają na własny, zabezpieczony server.
(Rozumiecie tajemnica zawodowa, handlowa itp. rzeczy). 

Kiedy zaczynałam, chciałabym wiedzieć, jak to działa i jak to “cholerstwo” podpiąć do swojego kompa, aby móc działać bez neta. 

Tak takie były moje pierwsze oczekiwania. A dostałam całkiem co innego.

Nikt nie tłumaczył mi (na bootcampie) co to jest, po co mi to jest. Mam używać i tyle. Powiecie: “co za naiwniaczka, chce, aby ktoś prowadził ją za rączkę?”. Tak. Tego oczekiwałam w starciu z technologią, o której nie miałam pojęcia, że istnieje. 😉

A pierwsza notatka moja brzmiała:
“Kolejne wersje projektu to commity. Każdy commit zapisuje wyłącznie zmiany względem poprzedniej wersji.”

Jak ja to rozumie? 

A tak:

Wyobraźcie sobie program jako zdjęcie. I kilkoro ludzi robi migawki (commity ze zmianami) z fragmentów tego zdjęcia. Ktoś, kto nadzoruje całość (gałąź master), scala (merge) wszystkie odgałęzienia (brunch) z migawkami i powstaje finalnie program (całe zdjęcie).

Nie wiem, czy teraz jest to bardziej zrozumiałe. Ale ja tak na to właśnie patrzę. Jeśli w zespole jestem tylko ja, robię takie coś: za każdym większym elementem – np. częścią strony www. – tworzę brunch, czyli odgałęzienie od głównej linii master. Dlaczego to robię? Aby jak namieszam w kodzie, to umie się cofnąć do momentu sprzed katastrofy i idę jeszcze raz, pomalutku, aby nie zrobić tego samego błędu.

Trzeba pamiętać, że pracując nad jakimś projektem mamy do dyspozycji dwa miejsca przechowywania kodu. Jednym z nich jest Twój komputer, a drugim właśnie server typu GITHUB.
System GIT ściągamy na odpowiedni system operacyjny (Mac, Windows, Linux), nie ma tu żadnej filozofii. A gotowe zmiany wysyłamy na server. Musimy te dwie rzeczy połączyć, aby działało dobrze. 😉 Skąd ściągamy GIT-a?

A później konfigurujemy. Nie będę przepisywać innych stron, bo i po co? Znalazłam bardzo fajnie przedstawione to zagadnienie.

Tak w ogóle, jeśli szukacie informacji dotyczących GIT-a to właśnie na tej stronie znajdziecie dość łatwo wytłumaczone wszystkie te problematyczne komendy i działania.  

A tu znajdziecie dosyć przystępne filmy na YouTube.

Komendy, które Ci się przydadzą to:

$ config --global user.name "Imię i Nazwisko"
$ config --global user.email "email@com"

Kolejna sprawa i ostatnia na teraz. To zarejestrowanie się na GITHUB-ie. Trzeba to zrobić, aby później połączyć go z GIT-em. 
Stronka znajduje się pod adresem:

Wypełniamy wymagane pola. Wciskamy “Sign up” i już ! Mamy konto na githubie. HA!

Na tym na razie skończymy. I tak już sporo przygotowaliśmy sobie. Prawda? W następnym poście o GIT-cie napiszę Wam jak podpiąć go do GITHUB-a  i tworzymy pierwsze repozytorium i wyjaśnię co niektóre komendy, które się przydają na początku.

Dołącz do społeczności bloga

Signup now and receive an email once I publish new content.

Wyrażam zgodę na przekazywanie moich danych osobowych MailChimp ( more information )

Twój e-mail będzie chroniony. W każdym momencie będziesz mógł/mogła się wypisać.

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Latest posts from

Zostaw komentarz