Dieta czy świadome odżywianie…

with Brak komentarzy

Wakacje wakacjami… Tu jakieś lody, a tam gofry. Co będziemy sobie odmawiać? Przecież mamy wakacje, urlop… prawda? To zadziwiające, ale w czasie wszelkich „przerw” czy to umownych, czy faktycznych przerw od pracy, luzujemy sobie. Przerwa od treningów, od „diety”, od codzienności.

Ja jak zwykle postąpiłam całkowicie odwrotnie. Od lipca zaczęłam dietę. W sumie to nie wiem, co mnie pokusiło. Chyba fakt, że z dnia na dzień czułam się coraz bardziej spuchnięta pomimo tego, że nie przejadałam się i piłam odpowiednio dużo wody. Nie rozumiałam co takiego dzieje się w mnie, że puchłam. Ale z pomocą przyszedł dobry internet i parę książek. Niedoczynność tarczycy sprawia, że tempo naszego metabolizmu spada do minimum. Jeśli jemy coraz mniej – metabolizm ledwo zipie. Dlatego nie można w takim przypadku drastycznie ograniczać spożycia kalorii. A ja, no cóż, zdarzało mi się, że w ciągu dnia zaliczyłam tylko dwa posiłki… Tak nie wolno.

Dlaczego wybrałam Bebio.pl Chodakowskiej? Po przejrzeniu przykładowych przepisów wydała mi się nieskomplikowana i oparta na sezonowych produktach. Największą głupotą według mnie jest dieta, która wymaga od nas gotowania według skomplikowanych przepisów. Człowiek zniechęca się już na początku.

Chciałam spróbować, czy mi to pomoże. Poza tym chciałam znaleźć alternatywę dla kanapek na śniadanie. Tak w ogóle, pieczywa jako takiego. Kilka przepisów jest, ale pieczywo nadal gości (nie tak często) w moim jadłospisie.

Jak to wygląda? Klikasz w odpowiednie okienka, wybierasz to, co Ci odpowiada (cztery posiłki czy pięć?; obiad czy lunchbox?), wpisujesz swoją wagę startową i czekasz. Dietetyk przygotowuje dla Ciebie program tj. w jakim tempie możesz chudnąć. Dla mnie to ok. 0.4 kg na tydzień. Jest to spowodowane tym również, że karmię piersią malucha. Poza tym bardziej niż utrata wagi interesowało mnie przestawienie  swojego myślenia i przyzwyczajenie raczej do regularnych posiłków – bo właśnie to u mnie od zawsze kulało.

Ale  do sedna. Wybrałam cztery posiłki, bo wydawało mi się, że bardziej chce mi się jeść w ciągu dnia niż na wieczór. Śniadanie, II śniadanie, obiad i kolacja. Co piątek po ważeniu dostaję mailem powiadomienie o nowym jadłospisie – na kolejny tydzień. Wraz z listą zakupów jest to bardzo wygodna opcja. Jak wygląda jadłospis? O może wyglądać jak na zdjęciu:

Czy to działa? Powiem tak. Nie wiem, czy schudłam, bo jadłam według diety czy też dlatego, że dołożyłam sobie jeden trening dziennie więcej. Wydaje mi się, że zadziałało to drugie, dlatego nie przedłużę diety (co prawda to 99 zł na dwa miesiące, ale …nie). Fikanie nóżką przez sześć dni w tygodniu po prawie godzinę w taki ukrop pewnie spaliło dodatkowy tłuszczyk.
Schudłam ok.5 kg. To dużo? Mało? W ciągu dwóch miesięcy to chyba sporo. Najważniejsze, że w centymetrach też poszło. 😉

Jak oszukać trochę głód? Sprawdzi się picie wody lub kawy. A poza tym zawsze warto być trochę zajętym, bo wtedy nie myślimy tak intensywnie o jedzeniu.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz