Raport 6

with Brak komentarzy

Tym razem raport ukazuje się trochę wcześniej. Nie minął jeszcze cały miesiąc. Lipiec pod względem ilości nie wygląda imponująco. Możliwe, że spowodowane to jest wakacjami starszaka. Hahahaha!

Siadam do tego posta już kolejny raz. Kiedy mam już w głowie poukładane co chcę napisać … zawsze ktoś próbuje mnie odciągnąć od laptopa. Tym razem sprawa jest dosyć groźna – od dwóch dni maluszek ma gorączkę. Nie znoszę, jak chłopaki chorują (jak każda mama). Na całe szczęście to tylko (aż) gorączka bez innych objawów, więc bardzo prawdopodobne to „trzydniówka” lub zębole.
Ale wracam do sedna – raport.

#WEBDEVCHALLENGE.

#Webdevchallenge przysporzył mi najwięcej  hmmm… nie tyle kłopotów, ile zaangażowania umysłowego. Bardzo mocno borykałam się raczej z moimi myślami, czy czegoś nie potrafię, niż robiłam realne postępy. Jedno jest pewne – zaczynałam ten projekt pięć tysięcy razy i nadal nie jest skończony. Ale, ale … to nie znaczy, że niczego się nie nauczyłam.
Ogarniałam na nowo GIT, poszczególne problemy takie jak tło złożone z dwóch obrazów i przycięte pod skosem, responsywność strony i wiele innych pomniejszych problemów rozwiązywanych po drodze. I nadal (według mnie) strona wymaga ogromu pracy. Czy kiedyś ją skończę? Pewnie tak… 😉

I o to właśnie chodzi. Tworzenie stron, programowanie to ciągła nauka, rozwiązywanie problemów, szukanie informacji co, jak zrobić. Co jeszcze? Ciąg dalszy z kursem Bootstrap4 na strefie kursów. W sumie to raz jeszcze powtórzone podstawy, ale jakoś bardziej do mnie trafiają. Może nie łapię nowego tak szybko, jak mi się wydawało, że potrafię?

To jeśli chodzi o programowanie. Tak jak wspomniałam, nie ma tego zbyt wiele pod względem ilości, ale intensywność i mnogość informacji do przyswojenia … znacznie dużo.

BLOGOWANIE.

Było masę przemyśleń dotyczących blogowania. Tak powstała moja mała rewolucja. Rozmyślałam nawet czy nie przestać blogować. Bardzo byłam zniechęcona ostatnio do jakiśkolwiek działalności poza rodzinnych i zdrowotnych. Ale przeważył miły odzew na moim fanpage – o tu! To takie miłe, gdy ktoś nas docenia.
A blogowanie? Ostatnio odwiedzam webinary Jasona Hunta (kto nie zna, to może nazwisko Tomek Tomczyk lub osławiony Kominek, coś mu powie). Jest dostępny jeszcze webinar p.t. „13 narzędzi, które zrobią ci dobrze”. Następny będzie 30.07 – UWAGA! o zarabianiu na blogu.

TRENING I DIETA.

I jeszcze jedna sprawa. Moje zdrowie. Niestety dotychczasowe działania niezbyt mi pomagają – niestety. Musiałam wytoczyć większe działa. Suplementacja witaminy D trochę pomogła; już nie jestem non stop poddenerwowana, ale nadal moje samopoczucie ma wiele do życzenia.

  • Trening:
    Nadal nieodłączna, niezastąpiona i jedyna w swoim rodzaju Kasia Grządka z ‚Trening na bosaka’;
    Kolejną moją pomocą jest Angelika Pióro i jej trening „Połóg” – jakoś boje się bardziej angażować mięśnie brzucha, może po zakończeniu tego treningu 😉
  • Dieta:
    Tak w sumie to się pośmiejecie trochę ze mnie. Kupiłam dwa miesiące diety u Ewy Chodakowskiej ( 😉 ) – BeBio.pl. Już teraz wiem, że te dwa miesiące mi starczą – zrozumiałam zasadę, poza tym trochę rozczarowało mnie, że w żadnym miejscu nie zapytują się o jakieś preferencje w stylu (nieszczęsna) niedoczynność tarczycy.
    Ćwiczeń Ewy Chodakowskiej na razie nie tykam! Zbyt dużo skakania i – szczerze mówiąc – zbyt słabą mam kondycję. Próbowałam i wytrzymałam …. pół rozgrzewki. Hahahaha!

Ale wyniki są. Od początku lipca jest na minusie dwa kilo i trochę lepszy humor. A to się liczy. Więc macham tą nóżką i macham, bo nikt za mnie nie zawalczy o zdrowie.
A jeśli jesteśmy przy zdrowiu. W końcu trafiłam do mojej ginekolożki. Pochwaliła długie karmienie piersią (to już 14 miesięcy) i pobrała CYTOLOGIĘ. Dziewczyny, kobiety – rak nie boli, do momentu jak jest już bardzo źle. Badajcie się! To chwila moment i po sprawie – odhaczone do następnego roku.
Podobnie róbcie sobie co jakiś czas badania krwi. Ja to odhaczam co trzy miesiące ze względu na tarczycę (TSH, FT3,FT4), ale morfologię, żelazo i witaminę D warto robić przynajmniej raz w roku. Może to być prezent na swoje urodziny? Co o tym sądzicie?

INSPIRACJA.

I jeszcze miejsce na inspirację. Nie sądziłam, że jakaś książka, aż tak mnie zainspiruje do przemyślenia tego i owego. MACIEJ ANISEROWICZ „ZAWÓD:PROGRAMISTA”. Ten pan trochę mi poprzestawiał w głowie. Ze szczerego serca polecam książkę dla tych, co na poważnie myślą o IT. Na co się przygotować, jak to wygląda i dlaczego nie zawsze jest ‚różowo’. Link do książki – o tu!.


Dziwny ten raport mi wyszedł… Ale mam nadzieję, że choć trochę zainteresuję Was niektórymi rzeczami. Pozdrawiam.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz