Proza czy poezja życia?

with Brak komentarzy

Nie masz chwili spokoju? Nie dojadasz, nie dosypiasz? Twoja codzienność wydaje się ciągiem płaskich rutynowych czynności. Myślisz sobie: „ot, proza życia”.

Spoza chmur rzadko kiedy pojawia się promyk słońca. Wszystko zszarzało i zrobiło się wyblakłe, nijakie. Myślisz: „jesień to tak musi być i już.”

Tylko my decydujemy, jak ma wyglądać nasza codzienność. Spróbuj zobaczyć w każdej czynności cząstkę poezji.

Zatrzymaj się i pomyśl o czymś, używając jak najwięcej przymiotników. Łatwe? Nie, dużo łatwiej myśli nam się czasownikami. Bo trzeba działać, załatwiać sprawy, organizować itd.

Obok mnie leży mały szkrab. Ma przeszło pięć miesięcy. Wszystko jest głośne lub ciche; przyjemne lub niemiłe; ciepłe lub chłodne; miękkie lub gryzące; wszystko jest mamą albo nie.
Jego główka pachnie niemowlęciem, skóra jest mięciutka i gładka. Jego śmiech jest jak najweselsze dzwoneczki. Jego płacz rozdziera moje serce i powoduje napełnianie piersi mlekiem. Ten mały człowieczek pojawił się nagle ponad pięć miesięcy temu; w nocy. I pewnie dlatego co dzień budzi się piąta rano….

Moja codzienność powinna być prozą. Rutyną. Bo co? Pobudka, zaprowadzić starszaka do przedszkola, zakupy, obiad, przyprowadzić starszaka z przedszkola, poćwiczyć z nim słówka w domu / lub spacer, kolacja, kąpiel i spać. W międzyczasie małego nosić na rękach i karmić piersią. Zabawiać i zmieniać pieluszkę…. Ciągle to samo.;( I tak sporo kobiet widzi macierzyństwo. Dzieci i TYLKO dzieci (również wliczamy w to największe dziecko – Pana Męża).

Ja nie byłabym sobą, gdybym karnie poddała się takiemu reżimowi. Oj, nie… To nie mój styl. Ja robię to, co powyżej, ale pamiętam również o sobie. Nigdy nie traktuję Pana Męża jak kolejne dziecko. To partner, który również ma określone obowiązki. Kiedy tylko można przejmuje młodego, abym ja mogła na przykład w spokoju na pisać post na bloga czy pouczyć się programowania.
Kiedy są dzieci, nie jest możliwe zaplanowanie wszystkiego, co do minuty. Nie ma takiej opcji. Czas staje się bardzo elastyczny i żonglujemy priorytetami. Najważniejsze, abyśmy wiedziały, co jest DLA NAS najważniejsze.

To my o tym decydujemy. Czy wiedziemy prozę, czy poezję życia? Nie pozwalajmy innym wchodzić w nasze życie w buciorach. Nie zawsze znają wszystkie okoliczności zdarzeń.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz