I co się … kurka… patrzysz?

with Brak komentarzy

Obcy ludzie są największymi ekspertami do spraw wychowania Twojego dziecka. Prawda? Zawsze znajdzie się jakaś duszyczka, która wie lepiej, dlaczego Twoje dziecko płacze. I jeszcze spojrzy na nie z dezaprobatą. A fee!

Ostatnio bardzo a bardzo denerwują mnie inni ludzie. Całe szczęście, wiem, czym jest to spowodowane. Hormony nadal nie dają mi spokoju. Wybucham złością, aby po paru minutach się śmiać i cieszyć. Chora tarczyca jest naprawdę okropna. Do tego ta senność, która nie pozwala zasnąć…

Do brzegu!
{Często słyszę i czytam to określenie, ostatnio. Teraz  nie jest już modne i na topie: „ale do sedna sprawy”, „na temat…”, „mówiąc o …”, „wracając do sprawy…”}

Wygoniliśmy diabełka z młodszego synka. Imprezy nie było, bo nie lubię. Cała ta otoczka i pompa mnie odrzuca. Jak słyszę i czytam, że któraś robiła chrzest na 100 osób, to od razu sobie myślałam, że baba się kopnęła w głowę. Ale zaraz przychodzi opamiętanie. Kim ja jestem, żeby im tego zabraniać? Niech se robią i na 200 osób. Nic mi do tego! Szkoda tylko, że nie wszyscy podzielają moje zdanie.

Do brzegu… 😉 Mały przed był wyjątkowo nerwowy. No, bo jego pora drzemki, za dużo ludzi, za dużo bodźców itd. Płakał. Nawet cyc nie dał rady ukoić zszarganych nerwów. W końcu uspokoił się w miarę, na rękach Pana Męża. I było wszystko OK do momentu, aż ksiądz oblał mu głowę.No…. diabełek nie chciał wyjść po dobroci…hahahaha…

W domu było podobnie… I stos dobrych rad. Bo może głodny, śpiący, ma mokro…. Rany! Rozumiem, że Wy w dobrej wierze to mówicie. Serio. Ale na miłość boską, to moje drugie dziecko i chyba już co nieco wiem co i jak? Tym bardziej nie pomagał mi mój kiepski nastrój i zmęczenie.
Po uroczystości w kościele rodzinka przyszła do nas na kawę i ciasto. Szczerze – nie było mnie z nimi. Przygotowałam poczęstunek i zajęłam się młodym. Pan Mąż zabawiał…

Wczoraj, w świąteczny wtorek wybraliśmy się na spacer do parku. I oczywiście dla maluszka znów było wszystkiego za dużo. Całe miasteczko  stwierdziło, że się przespaceruje. Maluch płacze, starszak ucieka na plac zabaw (z okrzykiem: „do dzieci”), a wokół karcące spojrzenia. Zaburzam spokój w świąteczny dzień. Lepiej, abym go  przesiedziała z młodym w domu. Nie kułoby tak po oczach i uszach.

Ludzie myślą, że jak będą rzucać mściwymi i złymi spojrzeniami, to ja podświadomie zdematerializuję się wraz z wrzeszczącym „bachorem”. Tak, ja też się denerwuję. Zwłaszcza gdy zauważam te spojrzenia.

Jest na to jeden sposób. Olać to. Odciąć się od innych, choć są tuż obok. Co my zrobiliśmy? Pan Mąż pognał za starszakiem na plac zabaw, a ja zaparkowałam w bocznej alejce (wcale nie ustronnej, bo takich niestety w parku nie ma ;( ). Wyciągnęłam młodego na ręce i zaczęłam go kołysać (!zgroza!)

Aby uspokoić malucha, sama musisz się uspokoić. Jak już pisałam, z tym spokojem u mnie ostatnio jest krucho. Wiecie, co robię w desperacji? Zamykam oczy, zaczynam się kołysać i przywołuję jedno z najmilszych wspomnień. Świnoujście, plaża, prawnie nikogo nie ma, ziąb niemiłosierny. Ja stoję w morzu bez butów, nogawki spodni mam zawinięte do kolan. A woda kołysze i kołysze. Nie czuję zimna. Obmywanie wodą wprawia w trans. To jak medytacja. Po pewnej chwili (raz dłuższej raz krótszej) zaczyna działać, uspokajasz się. A wraz z tobą dziecko na rękach. Zauważasz, że ono zasnęło. Zauważasz, że przechodzący ludzie dziwnie na ciebie spoglądają. Pewnie masz anielski uśmiech na twarzy lub co gorsza, wyraz samozadowolenia… Inni nie lubią, jeśli komuś się powodzi lub ma się lepiej od nich.

Czasami warto siebie wyobrazić sobie siebie jako samotną wyspę, na którą nic, ale to nic nie dociera…
Nawet durne spojrzenia innych.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz