Rzeczy, które umykają….

with Brak komentarzy

Jest wiele rzeczy, których nie zauważamy. Przemykają na obrzeżach naszej świadomości. Czy były istotne, czy też nie; dowiadujemy się, gdy jest już za późno.

Ileż to razy zdarzało się mi o czymś intensywnie myśleć, aby w następnej chwili po prostu o tym zapomnieć. Mogę to wytłumaczyć zmianami hormonalnymi w ciąży, ale czy to jest właściwe wyjaśnienie?
Czy możemy ze spokojnym sumieniem przymykać oczy na pewne rzeczy?

Zawsze starałam się być odpowiedzialna. Ha! Czasami kiepsko na tym wychodziłam, bo nie wszyscy czuli się w takim obowiązku. Za to ja … Chciałabym mieć sobie jak najmniej do zarzucenia, gdyby coś…

W miarę moich sił i możliwości staram się postępować tak, aby nikt nie ucierpiał. Czy jest to możliwe? Szczerze mówiąc, nie sądzę, ale mimo wszystko się staram.

Nie można przejść przez życie, nie patrząc na innych. Żyjemy w społeczności – większej lub mniejszej. Codziennie dochodzą między nami do interakcji.
Idziemy do sklepu – rozmawiamy z ekspedientką. Moja wielka prośba – one nie są winne, że kolejka ma kilometr ani że czytniki nie działają, ani tym bardziej nie odpowiada za ceny produktów. Myślicie, że one by nie chciały, żeby było taniej, szybciej?
Denerwują mnie ludzie, którzy krzyczą na kasjerki. Według mojego osobistego zdania to frustraci wyżywający się na bogu winnej kobiecie. A wystarczyłoby powiedzieć z uśmiechem „Dzień dobry” i całe napięcie by opadło. I u nas i u kasjerki.

Coraz mniej wychodzę z domu. Jest to spowodowane tym, że po pierwsze brzuszek już zaczyna mi ciążyć ( 😉 maluszek ma już kilogram ), a po drugie bardzo ciężko mi się oddycha – smog naprawdę u nas jest uporczywy. Drapie w gardle niemiłosiernie.
Moje wyjścia ograniczam do minimum. Zaprowadzenie młodego do przedszkola, wyjścia na badania lub wizyty lekarskie i niezbędne zakupy. Już nie pamiętam, kiedy wyszłam po prostu „pochodzić po sklepach”. Zbyt ciężko.

Czy coś mi umyka? Z pewnością. Tym bardziej że nawet telewizja u mnie nie istnieje już. Jedyny kontakt ze mną jest przez internet. Czy to źle? Bardzo możliwe. Ale na dzisiaj nie mam nawet siły, aby to zmienić.

Zagłębiam się coraz bardziej w kurs programowania i wykonuję tylko najważniejsze obowiązki. Brak sił na więcej… no poza książkami. 🙂

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz